wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Trąd w pałacu sprawiedliwości

Dodano: 29 stycznia 2004, 20:15

Ławnik, sam oskarżony o oszustwo, decydował kogo wypuścić na wolność, a kogo skazać. Wojciech J., orzekał w sprawach
karnych w Sądzie Rejonowym w Lublinie, w tym samym który zajmuje się jego przewinami. Wczoraj prezes sądu zdecydował, że ławnik nie będzie wyznaczany do sądzenia.

Wojciech J. rozpoczął kadencję ławnika na początku stycznia. Zaczął wtedy orzekać w III wydziale karnym. Dopiero wczoraj wyszło na jaw, że również w tym wydziale toczy się jego własny proces.
Pracownice sekretariatu sądu zrobiły comiesięczny wykaz spraw i zorientowały się, że wśród oskarżonych jest znajomy ławnik.
Mężczyzna zdążył już orzekać w dwóch sprawach karnych. W pierwszej był w składzie sądu, który uchylił areszt oskarżonemu. W drugiej omal nie doszło do wydania wyroku, bo oskarżony dobrowolnie poddał się karze.
- Osoba, przeciwko której toczy się postępowanie karne, nie może jednocześnie orzekać - uważa Wojciech Turżański, prezes Sądu Rejonowego w Lublinie. - Ławnik dysponuje takim samym głosem jak zawodowy sędzia. Po ujawnieniu sprawy wydałem zarządzenie o odsunięciu Wojciecha J. od pełnienia tych obowiązków.
Wojciech J. został wybrany na ławnika jesienią ub. roku przed Radę Miasta Lublin. Jego proces jeszcze się nie zakończył, więc miał zaświadczenie z rejestru skazanych o niekaralności. Na Wojciecha J. głosował m.in. brat Dariusz, który jest radnym.
Proces, w którym omal nie doszło do wyroku trzeba będzie powtórzyć, bo ławnik został wykluczony ze składu sądu. Decyzji o uchyleniu aresztu nie można już cofnąć.
(er)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!