niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Trojaczki czekają na Twój gest

Dodano: 17 lipca 2007, 18:09

Wioletta urodziła trojaczki. Boi się, że nie da rady się nimi zajmować. Kobieta choruje na stwardnienie rozsiane.

Razem z mężem proszą o pomoc dla swoich dzieci.

Szymon, Marlenka i Mikołaj urodzili się w listopadzie ubiegłego roku. Są wcześniakami i na dodatek alergikami. - Dlatego musimy ich karmić specjalnym mlekiem, dużo droższym od normalnego. Tylko na to potrzebujmy ok. tysiąca złotych miesięcznie - tłumaczy Grzegorz Weber, ojciec trojaczków.
Ale to nie jedyny problem rodziny ze Skrobowa. Matka dzieci choruje na stwardnienie rozsiane. O tej ciężkiej chorobie dowiedziała się przed urodzeniem dzieci. - Ale wtedy lekarka nie była pewna, czy to stwardnienie - mówi Wioletta. - Najważniejsze jednak było to, że mogłam mieć dzieci. Im nic nie zagrażało.
Już podczas ciąży kobieta miała trudności z poruszaniem się. Silny atak choroby przyszedł po porodzie. Bywały dni, że o chodzeniu nie było mowy. - A przy maluchach trzeba się sporo nabiegać - dodaje Wioletta. - Teraz jeszcze daję radę. Biorę leki, które opóźniają objawy choroby. Ale wyeliminować się jej nie da.

Nie tylko kłopotom zdrowotnym rodzina Weberów musi stawić czoła. W domu brakuje pieniędzy. Grzegorz pracuje w prywatnej firmie. Zarabia ok. 800 zł miesięcznie. Wioletta jest pielęgniarką, teraz przebywa na zwolnieniu lekarskim.
- Potrzebujemy pampersów, ubranek i wszystkiego, co jest potrzebne maleństwom - mówią rodzice. - Niedługo pewnie będziemy potrzebować także opiekunki dla dzieci.
Weberowie wystąpią dziś o wsparcie do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Lubartowie. - Obawiamy się jednak, że pomocy nie dostaniemy - martwi się mąż Wioletty. - Niewykluczone, że według przepisów, mamy zbyt duży dochód.
Pracownicy GOPS wiedzą o trudnej sytuacji materialnej rodziny Weberów, ale przyznają, że o chorobie Wioletty nie wiedzieli. - Będziemy się starali pomóc - obiecuje Jolanta Gryzio, kierowniczka ośrodka. - Zrobimy wywiad środowiskowy w ich domu i ustalimy, jakiej formy pomocy potrzebują.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!