czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Tylko trzy lata za handel kobietami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 września 2008, 19:53

Piotr Z. sprzedał dwie mieszkanki Chełma do domów publicznych w Niemczech. Za każdą dostał po cztery tysiące marek.

Lubelski sąd skazał go na trzy lata więzienia.

Precedensowy proces o handel żywym towarem dobiegł właśnie końca w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie. Na ławie oskarżonych zasiadł tylko Piotr Z.

Był pierwszym ogniwem łańcucha, które kończyło się w domu publicznym za zachodnią granicą. Pozostałymi mężczyznami, którzy przejęli dziewczyny od Piotra Z. i wywieźli je do Niemiec, zajmują się śledczy z Jeleniej Góry.

W 1999 roku Piotr Z. zaproponował dwóm młodym dziewczynom z Chełma pracę w charakterze kelnerek w Zgorzelcu. Miały być zatrudnione w barze jego znajomego. Piotr Z. zabrał je najpierw do Radzynia Podlaskiego. Tam dosiedli się do nich dwaj mężczyźni. W piątkę dojechali do stacji paliw w Zgorzelcu. Dziewczyny przejęli kolejni mężczyźni. Zamknęli je w hotelowym pokoju. Przez kilka dni gwałcili.

Chełmianki dowiedziały się, że za każdą z nich Piotr Z. dostał po cztery tysiące ówczesnych marek niemieckich (ok. 2 tys. euro). Miały zostać prostytutkami w Niemczech. "Opiekunowie” przeprowadzili je przez granicę. Jedna trafiła do tureckiego baru.

Była trzymana w zamkniętym pokoju. Musiała świadczyć usługi seksualne. Druga to samo robiła w Hamburgu. Dziewczyny zdołały się z czasem stamtąd wyrwać, ale do końca życia pozostał im uraz psychiczny.

Pomimo upływu lat, w lubelskim sądzie kobiety opowiadały o swojej gehennie z płaczem. - Pochodziłam z biednej rodziny, chciałam stanąć na nogi, praca kelnerki miała być początkiem - opowiadała jedna z nich.

Piotr Z. do końca nie przyznawał się do winy. Odwoływał się od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie, który skazał go na trzy lata. Apelację złożył też prokurator. Chciał posłać handlarza żywym towarem do więzienia na osiem lat.

- Sąd nie uwzględnił apelacji i utrzymał wyrok w mocy - poinformował nas wczoraj Cezary Wójcik, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Lublinie.

Zwabionych podstępem do Niemiec kobiet mogło być więcej. Mężczyźni, którzy przetrzymywali chełmianki w Zgorzelcu, wspominali o innych dziewczynach z Chełma, które im uciekły.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Michał23
Trueee
W
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Michał23
Michał23 (2 września 2008 o 15:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prawo jest dla biedaków,ten kto ma pieniądze stoi ponad prawem,nieważne skąd ma pieniądze,organa sprawiedliwości......o tej instytucji nie warto pisać, jedna hańba.
Rozwiń
Trueee
Trueee (2 września 2008 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To sie w glowie nie miesci co ci sedziowie soba reprezentuja ! W normalnym kraju dostal by dozywocie, wyszedl by najwczesniej po 25 latach ! Moge sie zalozyc ze sa tu jakieg dziwne uklady adwokat sedzia prokurator ! Temu frajerowi co tak zrobil jaja bym pod akumulator podlaczyl rano a na wieczor lokowke w anusa i do kontaktu i tak przez pare miesiecy nie regularnie, zeby nabawil sie psychozy !
Rozwiń
W
W (2 września 2008 o 08:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I jak to jest możliwe? Albo opisany stan sprawy jest prawdą albo nie. Jeżeli jest to przecież nie mieści się w głowie, że ktoś kto porwał kobietę, pozbawił ją wolności, zgwałcił, nakłaniał do prostytucji i czerpał zyski z prostytucji został ukarany tylko trzema latami. Przecież to jest zachęcanie do przestępstwa - wyjdzie z więzienia po dwóch latach najpóźniej!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!