czwartek, 29 czerwca 2017 r.

Lublin

Tylko Turek chce lotniska

Dodano: 8 kwietnia 2003, 20:49

Wczoraj rozpoczął się przetarg na dzierżawę terenów i obiektów byłego lotniska wojskowego w Białej Podlaskiej. Komisja przetargowa po otwarciu zalakowanej i zaplombowanej koperty sprawdziła jedyną ofertę - złożoną przez turecko-polską spółkę Epit & Korporacja Rozwoju Wschód-Zachód. Firma wpłaciła w Oddziale Terenowym Agencji Mienia Wojskowego w Krakowie wymagane wadium - 240 tys. zł.

Józef Marszałek, dyr. Oddziału Terenowego AMW w Krakowie powiedział nam, że komisja wstępnie stwierdziła, że oferta zawiera wszystkie dane zgodne z wymogami przetargu. Teraz jest sprawdzana zawartość oferty mieszczącej się w 10 segregatorach liczących kilka tysięcy stron. Wyniku przetargu można oczekiwać pod koniec tygodnia lub na początku następnego.
Na licytację wystawiono łącznie 84 budynki i 382 ha terenów. - Chcemy pracować tak intensywnie, aby do końca kwietnia, jeśli to będzie możliwe, podpisać akt notarialny z prezesem Epit & KRWZ, Vahapem Toyem. Zależy nam, aby koszty i inne podatki nie obciążały budżetu agencji - wyjawia nam Józef Marszałek.
Ryszard Grabas, wiceprezes spółki Epit & KRWZ, traktuje przetarg jako konieczność formalną. - Istotne będą pozytywne decyzje amerykańskich agencji o finansowaniu przedsięwzięcia oraz uzyskanie pozwoleń na budowę.
Grabas zapowiedział, że 22 kwietnia mają przylecieć do Polski przedstawiciele Delphos Intenational i Montgomery Watson Harza, aby prowadzić rozmowy o organizowaniu finansowania i zarządzania bialskiego portu cargo. Prawdopodobnie wówczas nie będzie już w kraju Vahapa Toya, któremu wojewoda mazowiecki odmówił prawa dalszego pobytu w Polsce. Jego współpracownicy liczą na to, że być może w trybie pilnym zostanie rozpatrzone przez ministra spraw wewnętrznych odwołanie w tej sprawie.
A w najbliższy czwartek Zarząd Województwa Lubelskiego po raz kolejny ma zająć się wnioskiem w sprawie przejęcia udziałów skarbu państwa w spółce Port Lotniczy Biała Podlaska. Resztę ma Epit & KRWZ.
Tymczasem klimat wokół tureckiej inwestycji nie jest najlepszy. Wczoraj premier Leszek Miller w radiowych "Sygnałach dnia” zapytany o współpracę z tureckimi inwestorami z przekąsem stwierdził, że "w grę wchodziły nieudane projekty V. Toya”.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!