czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

U nas nie ma wirusa

Dodano: 13 kwietnia 2003, 21:41
Autor: (step)

To, na szczęście, był fałszywy alarm. Pacjent, którego choroba przypominała na pierwszy rzut oka niebezpieczne wirusowe zapalenia płuc (tzw. SARS) powoli wraca do zdrowia.

Jak pisaliśmy w sobotę, do izby przyjęć szpitala im. Jana Bożego w Lublinie zgłosił się 35-letni mężczyzna. Miał wysoką gorączkę i bóle mięśni. Przyjechał do szpitala tuż po powrocie z Kostaryki. Egzotyczną podróż oraz objawy chorobowe lekarz dyżurny skojarzył z wirusowym zapaleniem płuc (tzw. SARS). Wezwano prof. Romę Modrzewską, kierownika Kliniki Zakaźnictwa w tym szpitalu. Zachowując należyte środki ostrożności, profesor zbadała chorego. I wykluczyła SARS. Pacjent został jednak na kilkudniowej obserwacji, ponieważ czuł się źle. Ale przez weekend jego stan zdrowia uległ poprawie. Wczoraj przekazano nam, że mężczyzna nie ma już gorączki, a kaszel osłabł.
– To najprawdopodobniej jakaś wirusowa infekcja, których odmian jest mnóstwo. Ale na pewno nie jest to SARS – potwierdziła jeszcze raz prof. Modrzewska.
Sanepid na bieżąco monitoruje sytuację. Pod jego nadzorem jest kilku mieszkańców woj. lubelskiego, którzy wrócili z krajów azjatyckich. U żadnego nie wystąpiły objawy przypominające SARS. Dla bezpieczeństwa sanepid rozesłał do stacji powiatowych oraz przejść granicznych ulotki z informacjami dla osób powracających z Azji płd.-wsch.
W ulotkach ostrzega przed chorobą objawiającą się wysoką temperaturą, kaszlem, osłabieniem, trudnościami w oddychaniu. Nakazuje, aby w przypadku zaobserwowania takich symptomów u siebie bezzwłocznie zgłosić się do najbliższej stacji sanepidu lub oddziału zakaźnego w szpitalu.

SARS

Pojawił się najpierw w Chinach, Hongkongu, Filipinach, Tajlandii. Choroba szybko rozprzestrzeniła się po całym świecie. Ogółem choruje już ponad 3 tys. osób. Zmarło 135. Naukowcy z Kanady poinformowali ostatnio, że rozszyfrowali kod genetyczny wirusa. Pozwoli to na wynalezienie szczepionki uodparniającej na SARS.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!