piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Uczelnia sprzedaje dawną biochemię

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lipca 2010, 21:22
Autor: Ewa Pajuro

Uniwersytet Przyrodniczy kolejny raz próbuje sprzedać budynek, gdzie kiedyś kształcili się przyszli weterynarze. Budynek przy ul. Lubartowskiej 58 a chce sprzedać za 820 tys. złotych.

– Budynek ma blisko 600 mkw. W środku znajdują się sale laboratoryjne i wykładowe oraz gabinety i pomieszczenia dla pracowników obsługi – wymienia Henryk Bichta, kanclerz Uniwersytetu Przyrodniczego. Od ponad roku budynek przy ul. Lubartowskiej 58 a stoi pusty. – Mieściła się tam katedra biochemii Wydziału Medycyny Weterynaryjnej. Ponieważ studenci i nasi pracownicy narzekali na problemy z dojazdem, zajęcia przenieśliśmy na miasteczko akademickie. Budynek jest nam w tej chwili niepotrzebny i dlatego chcemy go sprzedać – tłumaczy Bichta.

Studenci przyznają, że dojazdy na zajęcia były sporym utrudnieniem.

– Cieszę się, że uczelnia zauważyła ten problem. Większość zajęć mieliśmy w budynkach przy Akademickiej i tylko raz czy dwa razy w tygodniu musieliśmy jeździć na Lubartowską – wspomina Krzysztof, student weterynarii.

Lubartowska to ścisłe centrum miasta i teoretycznie atrakcyjna lokalizacja, ale Uniwersytet Przyrodniczy próbuje sprzedać obiekt już po raz czwarty.

Pierwszy przetarg uczelnia ogłosiła pod koniec 2008 roku. – Cena wywoławcza to było 900 tys. zł. Zgłosił się tylko jeden chętny. Był to lubelski oddział Towarzystwa Wiedzy Powszechnej. Instytucja szybko jednak zrezygnowała. Ponieważ budynek od dłuższego czasu stoi pusty i nie ma na niego chętnych, postanowiliśmy obniżyć cenę do 820 tys. zł – tłumaczy Bichta.

Uczelnia zaznacza, że chce sprzedać obiekt w całości. – Zgłaszają się do nas osoby, które chciałby odkupić np. jedno piętro. Nam zależy jednak, żeby zbyć całość, nie chcemy się rozdrabniać – dodaje kanclerz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Badziewiak
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Badziewiak
Badziewiak (20 lipca 2010 o 14:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy tylko "nasi" mogą odzyskiwać dawną własność ( vide zwrot gminie żydowskiej budynku przez AM ). ?. Przecież rodzina Pana Hessa właściciela Fabryki Wag żyje i ma święte prawo do swojej byłej własności. Tak na marginesie to w czasie okupacji Niemiec Hess stracił budynki przy ul. Lubartowskiej dla Reichu a sam dosał po buzi od gestapowców. Jak przyszlo wyzwolenie to przemysłowiec umarł w komórce. Wyzwolili Go od majątku. A w "wolnej Polsce pojecie sprawiedliwosci to magma.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!