poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Uczennice pobiły koleżankę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 grudnia 2006, 14:15

Pięć uczennic z Gimnazjum nr 2 w Lublinie pobiło dotkliwe koleżankę z młodszej klasy. 14-letnia dziewczyna trafiła do szpitala.

A kilka dni wcześniej napastniczki wysłuchały pogadanki policjanta o konsekwencjach agresji w szkole.

Paulina, uczennica drugiej klasy gimnazjum, została zaatakowana w poniedziałek po południu, tuż po wyjściu ze szkoły. Napastniczki zaciągnęły ją pod wiadukt przy ul. Lwowskiej. Okładały pięściami gdzie popadło.
- Dziewczyna po powrocie do domu opowiedziała o wszystkim matce. Ta zawiozła ją do szpitala - mówi młodszy aspirant Tomasz Jachowicz z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji. - Została tam na obserwacji.
Jeszcze tego samego dnia szpital zawiadomił policję. Ustalono nazwiska napastniczek. Dziewczyny mają być wezwane wraz z rodzicami na przesłuchanie.
Prawdopodobnie powodem napaści na uczennicę było to, że koleżanki posądzały ją o rozsiewanie plotek. Z agresywnymi uczennicami rozmawiała już dyrekcja szkoły. - Wyjaśniamy sprawę - mówi Anna Sobowiec, dyrektor gimnazjum. - Uczennice, na które wskazuje poszkodowana twierdzą, że jej nie biły, tylko stały obok.
Według dyrektor Sobolec, tylko z jedną z uczennic w przeszłości były kłopoty, ale po wezwaniu rodziców uspokoiła się. W szkole zapowiadają, że sprawczynie pobicia zostaną ukarane. Czeka je nagana, a to oznacza obniżenie oceny z zachowania. Postępowanie policji skończy się skierowaniem sprawy do sądu rodzinnego.
Paulina wciąż przebywa na obserwacji w Klinice Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. - Nadal uskarża się na ból głowy. Ma widoczne ślady po pobiciu na głowie i udach - mówi prof. Jerzy Osemlak, kierownik kliniki. - Prześwietlenia nie wykazały złamań. Jednak nawet niewielki uraz głowy może spowodować uszkodzenie naczynka i powolne krwawienie. Tak, że krwiak może się ujawnić dopiero po kilku dniach. (step)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!