piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ul. Filaretów: Auto uderzył w latarnię. Kierowca pijany

Dodano: 2 grudnia 2013, 20:14

 (Archiwum)
(Archiwum)

Na ul. Filaretów przy skrzyżowaniu z Głęboką samochód uderzył w latarnię. Kierowca był pijany.

Informację o zdarzeniu policjanci otrzymali kilka minut po godz. 19.

Mężczyzna kierujący samochodem uderzył w latarnię. Został zabrany do szpitala. - Okazało się, że ma niecałe 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu - informuje dyżurny z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Czytaj więcej o:
Antonina
Paweł
Grzegorz
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Antonina
Antonina (3 grudnia 2013 o 09:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak się dzieje, jak Kempes ma wolne w pracy, to i pijaka nie ma kto złapać, tylko się sumowiny rozbijają po latarniach. Szczęście, że bydlak nikogo nie rozjechał  !!!

KEMPES DO PRACY : )

Rozwiń
Paweł
Paweł (3 grudnia 2013 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Poprawcie tytuł: albo auto uderzyło w... albo samochód uderzył w....

Rozwiń
Grzegorz
Grzegorz (3 grudnia 2013 o 06:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Długośc informacji powala, brak zdjęc i niczego na jednym serwisie na l są zdjęcia i szczegółowy opis:)

Rozwiń
Muka
Muka (3 grudnia 2013 o 01:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

STOP PIJANYM MORDERCOM ZA KIEROWNICĄ!
Wielka szkoda, że ten pijany śmieć przeżył! Dopóty nie będzie bezpiecznie na drogach, dopóki pijana hołota nie pozabija się na przydrożnych drzewach; czego wszystkim pijanym za kierownicą z serca życzymy!

Rozwiń
1
1 (2 grudnia 2013 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niech tenże pijany kierowca kupi nowa latarnię (koszt takiej latarni to ok. kilka tys. zł), bo niby dlaczego my - podatnicy, mamy płacić za naprawę latarni ???

Zapłacił vat tudzież akcyzę za spożywany artykuł. Tzw. państwo umożliwia to więc niech to współfinansuje...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!