sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ulica oskarża prezydenta Fica

Dodano: 9 stycznia 2008, 18:26
Autor: Dominik Smaga

Na ulicach wiodących do domu wiceprezydenta Lublina stanęły zakazy wjazdu aut cięższych niż 2 tony.

- Prosili o to mieszkańcy - twierdzi Ratusz. Zakazu strzeże radiowóz. - Na prośbę mieszkańców - mówi policja. - Czyją prośbę? Na pewno nie naszą - grzmią sąsiedzi prezydenta.

Hiacyntowa to niewielka uliczka w lubelskiej dzielnicy Bazylianówka. Przy wjeździe na osiedle stoi zakaz wjazdu aut powyżej 3,5 t. Nie dotyczy on służb komunalnych i zaopatrzenia do 8 ton. Ale dalej jest pięć innych znaków z ograniczeniem do 2 ton. Wyjątek czynią tylko dla służb komunalnych. Zaopatrzeniowcy jadący do sklepu muszą łamać zakaz. Mieszkańcy też. - Bo jak mamy dojechać z węglem? Samochodem osobowym? Żuk jest już za ciężki, lublin też - mówi Sebastian Osuch, mieszkaniec dzielnicy. - Mebli też nikt mi nie dowiezie - wtóruje mu Halina Gustaw.

Zakaz kazał postawić Urząd Miasta. - Na wniosek mieszkańców tej dzielnicy - stwierdza krótko Barbara Kostecka z biura prasowego Ratusza. Więcej szczegółów nie podaje.

- Jaką prośbę? Jakich mieszkańców? - obrusza się Sławomir Dąbrowski. - Przecież wszystkie znaki stoją przy drogach prowadzących do domu zastępcy prezydenta miasta Stanisława Fica. I to on za tym stoi - dodaje.

Mieszkańcy zażądali wyjaśnień od magistratu. - Powiedzieli nam, że cięższe samochody niszczą podziemne instalacje - mówi Waldemar Szałkiewicz, który przy Hiacyntowej prowadzi warsztat.

- Ale to my w czynie społecznym kładliśmy rury i budowaliśmy ulicę. Fic przyszedł na gotowe. Jak się budował, to materiały woził. I co? Wtedy się instalacje nie niszczyły? - dopytuje Antoni Mazur, jeden z najstarszych mieszkańców dzielnicy.

- Nie mam z tym nic wspólnego - zaprzecza Stanisław Fic. - Na mocy prezydenckiego zarządzenia jestem odsunięty od wszelkich spraw dotyczących mojej dzielnicy. Prywatnie też niczego nie pisałem w tej sprawie. To kolejna prowokacja skierowana w moją stronę. Już kiedyś powiesili mi przed domem latarnie i też wszyscy mówili, że to prywata. A okazało się, że to na wniosek policji.
Wczoraj przy znakach zakazu stał radiowóz drogówki.

- Rozmawialiśmy z policjantami. Mówili, że takie dostali polecenie, żeby tu stać - mówi Sebastian Osuch.

- Bo otrzymaliśmy pismo od mieszkańców, którzy się skarżyli, że kierowcy nie przestrzegają tego zakazu - informuje Magdalena Jędrejek z Komendy Miejskiej Policji. Wczoraj nikt nie wpadł na łamaniu przepisu.
Czytaj więcej o:
jurx
dexster
mieszakniec
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jurx
jurx (12 stycznia 2008 o 12:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam, ten Fic to jakis oszolom!!! Nawet jak jezdzą tymi wozkami to co maja robic przenosic je w rekach, helkoperem wywozic z warsztu???
Jak ktos jest urzedasem i zamiast wspierac tych ludzi bo pewnie zatrudniaja iles tam osob, placa podatki etc a im tylko przeszkadza to powinien sie pier...... pozadnie w leb i na tym zakonczyc.
Dziwie sie ze prawo w polsce pozwala na taka prywate urzednikow ktorzy pracuja dla nas a nie my dla nich.
Jak Wasilewski cos z tym pajacem nie zrobi to zakonczy na jeden kadencji, to nie do pomslenia taki jolopa na stanowisku vice.
pozdrawiam i ciesze sie ze nie mieszka obok mnie jakis fic.
Rozwiń
dexster
dexster (10 stycznia 2008 o 14:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Właśnie,właśnie ,, ktoś tu sie powinien przyznac do robienia specjalnie szumu ,a chodzi tylko i wyłącznie o te nieszczęsne wózki widłowe.
Konflikt narasta,ludzie cierpia,służby maja co innego do roboty niz pilnowac znaków. Ach ten zastępca......
Rozwiń
mieszakniec
mieszakniec (10 stycznia 2008 o 10:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
vice napisał:
....Bo otrzymaliśmy pismo od mieszkańców, którzy się skarżyli, że kierowcy nie przestrzegają tego zakazu ........
....Zakaz kazał postawić Urząd Miasta. - Na wniosek mieszkańców tej dzielnicy - stwierdza krótko Barbara Kostecka z biura prasowego Ratusza...

CZy jest taka możliwość,aby ktoś z Dziennika Wschodniego w trybie pilnym sprawdził tą "petycję" mieszkańców?Ile tam jest podpisów no i czy wogóle takie wystąpienie miszkańców wpłynęło do magistratu


Podpisy mieszkańców pod petycją zostały zbierane po postawieniu znaków - były one skierowane przeciwko durnej decyzji urzędasów, każdy samochód klasy wyżsej waży ponad 2 tony
Rozwiń
nik
nik (10 stycznia 2008 o 10:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No cóż, lepsze NIC niż FIC
Rozwiń
chart
chart (10 stycznia 2008 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Już kiedyś powiesili mi przed domem latarnie i też wszyscy mówili, że to prywata. A okazało się, że to na wniosek policji." - pan Fic łagodnie mówiąc mija się z prawdą. Latarnie zostały zainstalowane na podpisany przez niego osobiście pisemny wniosek. Dokument ten jest dostępny w Urzędzie Miasta i znany dziennikarzom.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!