sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

UMCS: Dziekan Wydziału Prawa odwołany

Dodano: 4 lipca 2011, 11:41

Prof. Antoni Pieniążek (UMCS)
Prof. Antoni Pieniążek (UMCS)

Senat UMCS odwołał dziś dziekana Wydziału Prawa i Administracji prof. Antoniego Pieniążka. Wniosek poparło 20 z 36 senatorów uczelni.

Senat największego uniwersytetu w regionie, na specjalnym posiedzeniu, głosował dziś nad "stwierdzeniem wygaśnięcia mandatu” prof. Antoniego Pieniążka. Taki wniosek skierował rektor. Podczas prac nad nowym statutem uczelni zauważono, że dziekan osiągnął wiek emerytalny (70 lat), przez co – zdaniem władz UMCS – traci bierne prawo wyborcze (nie może startować w wyborach do władz uczelni i wydziałów – red.), a to skutkuje utratą mandatu dziekana.

Sprawa miała się rozstrzygnąć w zeszłym tygodniu. Ale prof. Leszek Leszczyński z W. Prawa i Administracji zgłosił na senacie wniosek, żeby przekazać kompetencję co do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu dziekana Radzie Wydziału. Senatorowie wniosek przyjęli. Podobnie uwagi zgłaszał wcześniej sam prof. Antoni Pieniążek: – Przecież senat nie powoływał mnie na to stanowisko, tylko elektorzy z wydziału – mówił na naszych łamach.

Sprawa została zawieszona. – Rektor ogłosił zawieszenie uchwały obarczonej wadą prawną (w związku z posiadanymi opiniami prawnymi z kancelarii Raczkowski i Wspólnicy oraz stanowiska nadesłanego przez Fundację Rektorów Polskich) oraz zwołał nadzwyczajne posiedzenie senatu na 4 lipca, w celu ponownego rozpatrzenia uchwały – mówi Anna Guzowska, rzecznik UMCS.

– Dziś senatorowie najpierw głosowali nad uchyleniem środowej uchwały, przekazującej kompetencje radzie wydziału – relacjonuje Guzowska. – Większość senatorów poparła wniosek.

– W związku z tym można było przejść do drugiego punktu posiedzenia: głosowania nad stwierdzeniem wygaśnięcia mandatu dziekana. Za było 20 senatorów, przeciw – 15, jedna osoba wstrzymała się od głosu – dodaje Guzowska. Dziekan został odwołany ze stanowiska.

Teraz sprawa trafi do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – Jeszcze przed głosowaniem rektor zapowiedział, że niezależnie od jego wyniku, skieruje sprawę do resortu z prośbą o wydanie opinii – mówi rzecznik uniwersytetu.

Rektor poprosił też o pilne spotkanie z zastępcami odwołanego dziekana, żeby ustalić sposób zarządzania wydziałem. Wszyscy czworo prodziekani W. Prawa i Administracji zapowiadali kilka dni temu, że w przypadku odwołania dziekana Pieniążka, zrezygnują ze swoich funkcji. Ich spotkanie z rektorem odbędzie się jeszcze w tym tygodniu. Datę wyborów nowego dziekana ustali senat na kolejnym posiedzeniu – we wrześniu.

Sprawa odwołania dziekana wywołała ogromne kontrowersje na uniwersytecie. Sam zainteresowany uważa, że nie powinien zostać odwołany. – W ustawie jest napisane wyraźnie, że w przypadku osiągnięcia wieku emerytalnego w trakcie trwania kadencji umowa jest zmieniana, ale jest ważna do końca kadencji – przekonuje prof. Antoni Pieniążek. Wersję dziekana potwierdzili znani profesorowie prawa z UMCS: Kidyba, Zdyb i Jakubecki.

Rektor powołuje się za to na opinię kancelarii prawnej Raczkowski i Prawnicy. – Ta była jednoznaczna: dziekan po osiągnięciu wieku emerytalnego traci mandat – mówi Guzowska. Podobne stanowisko przedstawiła Fundacja Rektorów Polskich.
Czytaj więcej o:
mike
racja ZDROWY ROZSADEK
zulu gula
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mike
mike (13 lipca 2011 o 22:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O tym jaki jest WPiA UMCS najlepiej świadczy jego strona internetowa. Skończyłem ten wydział dekadę temu i żal patrzeć jak się stacza. Prawo na umcs zatrzymało się w latach 90. żal...
Rozwiń
racja ZDROWY ROZSADEK
racja ZDROWY ROZSADEK (5 lipca 2011 o 10:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
swietny post!!!! p. pieniazek stzrelil sobie w stope; jak sie jest dziekanem to trzeba byc czlowiekiem duzego formatu, a tak wyszlo to obciachowo dla kazdego; pamietam ze pieniazek to byl chyba po jednych pieniadzach z seidlerem jakies tam pzpr- byly i itd. ZDROWY ROZASADEK ROZWALILES WSZYSTKICH
Rozwiń
zulu gula
zulu gula (5 lipca 2011 o 10:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prof. Pieniazek jest klasycznym przykladem sitwy srodowiskowej. Wystarczajacym dowodem jest jego dzialalnosc w RN Radia Lublin. Sam przyznal, ze do kandydowania namowili go koledzy. Metody zywcem przeniesione z PRL-u. Cierpiacy na wladze osobnik. Doskonale wie ze za stolkami idzie kasa. W jego wieku dochody na poziomie kilkunastu tysiecy zlotych miesiecznie nie sa powszechne. I cala tajemnica.
Rozwiń
zdrowy rozsadek
zdrowy rozsadek (4 lipca 2011 o 22:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='student wpia umcs' timestamp='1309806503' post='497696']
prof. Antoni Pieniążek jest wspaniałym Dziekanem WPIA UMCS, to za jego czasu wydział zajmuje wysokie pozycje(2 miejsce) w ministerialnych rankingach wydziałów prawa. Nie zaproszenie Pana Dziekana Pieniążka było brakiem kultury, zeby nie powiedzieć chamstwa, ze strony Rektora Dąbrowskiego
[/quote]
Może tak dla odmiany kilka faktów (i to powszechnie znanych) zamiast wylewania żali i półprawd:
1) nie ma czegoś takiego jak ranking ministerialny - jest kategoryzacja jednostek naukowych, więc WPiA nie zajmuje 2 miejsca w żadnym rankingu, a ma II kategorię (na trzy możliwe) podobnie jak kilkanaście innych,
2) pan dziekan Pieniążek jest taki wspaniały, że za jego czasów WPiA spadło z I do II kategorii, a grozi mu III,
3) w najbardziej znanym rankingu wydziałów prawa prowadzonym przez "Gazetę Prawną" w roku 2009 WPiA UMCS zajął 11 miejsce, a w roku 2010 i 2011 odmówił wzięcia udziału w rankingu - to chyba najlepiej świadczy o wydziale i jego włodarzach,
4) od 3 lat wydziałem kieruje tak naprawdę niejaka Piotrowska, która skutecznie kieruje tym "wspaniałym dziekanem", a nie dziekan Pieniążek (co jest powszechnie wiadome i na wydziale i na uczelni),
5) sprawę do mediów wywlekł sam A.Pieniążek, więc jeśli ktokolwiek szarga opinię o Uniwersytecie, to nie jest to Rektor, a pan dziekan Pieniążek - który chciał się przedstawić jako cierpiętnik i w ten sposób uratować swoją posadę i możliwość dojenia Uniwersytetu przez kolejny rok; pomimo oczywistych faktów i stanowiska Ministerstwa, które też tajne nie jest, że po ukończeniu 70-tki i wygaśnięciu mianowania z mocy ustawy nie można kontynuować funkcji, bo wyjątek w tym zakresie przewiduje ustawa tylko dla rektora - dla zainteresowanych: http://www.nauka.gov.pl/nauka/nauka-dla-kazdego/raporty-i-publikacje/sprawy-nauki/vademecum/vademecum/artykul/bierne-prawo-wyborcze-w-wyborach-do-jednoosobowych-organow-uczelni-publicznych-wyjasnienie/?cHash=06f213ff87
6)statut UMCS nawet gdyby zawierał zapis o możliwości stosowania przepisu odpowiednio do dziekana (a nie zawiera), to naruszałby ustawę (bo ta za wyjątkiem rektora przewiduje, że stosunek pracy wygasa z końcem roku akademickiego, w którym nauczyciel ukończył 70 lat - dla zainteresowanych przywoływany często art. 127 prawa o szkolnictwie wyższym, polecam lekturę w całości, a nie wybiórczymi fragmentami)
7) rektor nie zasięgał, o czym też pisano, opinii Ministerstwa bo jest ona znana, a chciał sprawę załatwić wewnątrz uczelni dlatego szukał jej potwierdzenia w zewnętrznej kancelarii prawnej, bo żadna lubelska nie chciała się wypowiadać na temat miejscowego WPiA bojąc się zapewne środowiskowego linczu - niestety niejaki Antoni Pieniążek nie chciał uznać faktów, tylko postanowił zrobić medialną awanturę narażając dobre imię Uniwersytetu (bo ten jeszcze taką posiada) i narażając na śmieszność Wydział Prawa, który wiedząc co najmniej od roku o problemie zamiatał go pod dywan łamiąc prawo - a raczej udając, że jego prawo nie dotyczy, bo każdy przepis da się naciągnąć i sfalandyzować,
8) gdyby Rektor chciał się pozbyć dziekana Pieniążka to zrobiłby to rok temu nie podpisując z nim umowy o pracę po wygaśnięciu mianowania, a na wniosek WPiA taką umowę podpisał - więc przedstawianie sprawy jako konfliktu personalnego jest poniżej pewnego poziomu i świadczy o nieumiejętności łączenia faktów ze sobą.

Szkoda więc, że pan dziekan Pieniążek zakończył karierę w ten sposób, że zaszkodził reputacji Uniwersytetu i zniszczył niemalże reputację Wydziału, bo zamiast odejść z honorem zrobił medialną awanturę o swój stołek, którego nie powinien mieć już od kilku miesięcy o czym na WPiA wiedziano...

Można by jeszcze długo pisać na ten temat, ale i tak chętnych do przeczytania długiego posta znajdzie się pewnie niewielu...
Rozwiń
Berta
Berta (4 lipca 2011 o 22:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Madzia' timestamp='1309804234' post='497687']
juz pisałam i pisze po raz kolejny, olać wydział prawa KUL, a zwłaszcza kierunek kanoniczny nie to ze roboty nie ma to jeszcze poziom żenujący, jak wielka dochtorka Lidia F. sadza się jak żółw na bieżni i ten jej kierowniczek wielki wojciec
[/quote]
A kto Ty jesteś??? Wypowiadasz się jak jakaś nawalona. Co Ty masz do KUL-u, co masz do Prawa Kanonicznego??? Ucz się dziecko, to nikt, nie będzie zły na Ciebie. Zawaliłaś, bo nie umiałaś. Wszyscy są źli? I nie wypowiadaj się o ludziach, do których nie dorastasz do pięt, i myślę, że nigdy nie dorośniesz. Kadra profesorów z KUL-u zasługuje na podziw. Bo szkalowanie ludzi, którzy są tak dobrzy i wspaniali to jest poniżej krytyki. Idź na UMCS, bo o tym jest artykuł i nie mieszaj w to innej Uczelni.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!