niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

UMCS najbardziej zadłużoną uczelnią w Polsce


Jeśli lubelski UMCS nie wyjdzie na prostą, resort nauki zawiesi senat i rektora. Ich miejsce zajmie wysłannik ministra, który może zwolnić połowę załogi, a nawet zamknąć niektóre wydziały.

Z opublikowanych danych wynika, że spośród 94 uczelni podległych ministerstwu 14 zakończyło ub. rok deficytem sięgającym łącznie ponad 105 mln zł. Prawie połowa tej kwoty – aż 63 mln zł – przypada na lubelski UMCS.

Resort nauki chce zdyscyplinować zadłużone po uszy uczelnie. Placówki finansowane ze środków publicznych, których deficyt przez kolejne dwa lata przekroczy 25 proc. dotacji państwa, będą musiały wdrożyć program naprawczy. – Liczymy, że nowe prawo wejdzie w życie od początku następnego roku akademickiego – zapowiada Bartosz Loba, rzecznik Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Jeśli program naprawczy nie pomoże, na trzy lata do uczelni zostanie skierowany przez ministra specjalny wysłannik, pełniący obowiązki rektora. – Przychodzi osoba z zewnątrz, zawiesza działalność władz uczelni i przeprowadza bardzo daleko idącą restrukturyzację – wyjaśnia prof. Andrzej Dąbrowski, rektor UMCS. "Człowiek z ministerstwa” będzie mógł zwalniać pracowników bez ograniczeń, sprzedawać budynki i grunty, a nawet zamykać najbardziej deficytowe wydziały.
– Od 1 stycznia zmienił się fundusz płac. Odebraliśmy premie nieadekwatne do wykonywanych obowiązków – mówi dr Mirosław Urbanek, kanclerz UMCS. – Dzięki temu tylko przez 8 miesięcy tego roku zaoszczędziliśmy 2 mln zł.

Zmieniły się zasady wynajmu uczelnianych nieruchomości, deficytowy zakład poligrafii został zlikwidowany, pracownicy uczelni stracili wyjścia z telefonów "na miasto”. Zadłużenie zmalało do 54 mln zł.

– Bieżącą sytuację opanowaliśmy. Płacimy za nadgodziny i faktury, nie mamy zadłużeń wobec ZUS – mówi Dąbrowski. – Ale mamy przerost i złą strukturę zatrudnienia.

Dlatego cały pion obsługi zostanie zastąpiony zewnętrznymi firmami, ale przed przetargiem uniwersytet nie chce ujawnić, jakie to da oszczędności. Wiadomo jednak, że co najmniej 400 sprzątaczek, portierów i szatniarzy pójdzie na bruk. W środę część z nich uczestniczyła w spotkaniach ze specjalistami z Miejskiego Urzędu Pracy i psychologami. Wiele osób dowiedziało się, że nie mają nawet szans na zasiłek dla bezrobotnych, bo pracodawca zatrudniał ich jedynie na trzy czwarte etatu.

Kanclerz Urbanek uspokaja: Szacujemy, że nawet połowa z pracowników, którzy mogą teraz zostać zwolnieni, znajdzie zatrudnienie w firmach, które wygrają przetarg na obsługę uniwersytetu.

– Tylko że władze uczelni nie chcą się z nami spotkać, by przedstawić szczegóły planowanych redukcji, o co prosiliśmy – żali się Elżbieta Chodzyńska z uczelnianego związku Sierpień ‘80.
Jak się dowiedzieliśmy, uczelnia wysłała w środę do związkowców informację w tej sprawie.

Inni dłużnicy na Lubelszczyźnie

• Szpital Spec. im. Wyszyńskiego w Lublinie (na 31 lipca 2009) – 121 mln 523 tys. zł
• Szpital im. JP II w Zamościu (na 31 lipca 2009) – 48 mln 572 tys. zł tys. zł
• Szpital Specjalistyczny w Chełmie (na 31 lipca 2009) – 45 mln 686 tys. zł
• Szpital kolejowy w Lublinie (na 31 lipca 2009) – 27 mln 069 tys. zł
• Szpital im. Jana Bożego w Lublinie (na 31 lipca 2009) – 24 mln 228 tys. zł
• Szpital Spec. w Białej Podlaskiej (na 31 lipca 2009) – 22 mln 665 tys. zł
• MPK w Lublinie (na 31 sierpnia 2009) – 10 mln 80 tys. zł
• Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej w Lublinie (na 31 lipca 2009) – 9 mln 678 tys. zł
• Motor Lublin (na 31 grudnia 2008) – 1 mln 450 tys. zł

Czytaj więcej o:
Gość
BeBe
Kozmo
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 stycznia 2010 o 16:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To, co robi rektor, czyli zwalnia prawie pół tysiąca pracowników to nic w porównaniu do tego, co może zrobić "człowiek z ministerstwa". Zwolnione osoby to głównie administracja i jak widać przez te zwolnienia uczelnia wcale gorzej nie funkcjonuje. A "człowiek z ministerstwa" będzie się czuł jak u siebie i zacznie w końcu sprzedawać budynki uczelni wraz z całym ich wyposażeniem różnym osobom prywatnym za bezcen i w taki właśnie sposób poprawi sytuację uczelni. Akurat jestem na wydziale, który w razie takiego "kataklizmu" poszedłby chyba jako ostatni na odstrzał, ale jak wyobrażam sobie, że to, co tutaj mamy w 3 budynkach wydziału, miałoby zostać sprzedane, a raczej prawie porozdawane, to głowa mnie zaczyna boleć. Rektora raczej bym nie krytykował, bo odkąd nim jest, to na uczelni widzę więcej pozytywów niż negatywów.
Rozwiń
BeBe
BeBe (9 października 2009 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
No proszę Pan dr Urbanek "naprawi" UMCS chyba mu się uda :-) Dobrze prosperujące Zakłady Chemiczne Organika Sarzyna mało nie upadły za działalności Pana Urbanka jako prezesa a teraz do naprawy idzie UMCS. Napewno się uda Panie kanclerzu jeszcze przy poparci jego ekscelencji Ks Biskupa (napewno).


Wątek bliskiej upadłości tych zakładów wiązany z obecnym kanclerzem UMCS to raczej bujda na resorach. Ciekawy jest natomiast ostatni akapit w tym artykule prasowym: [url="http://chemia.wnp.pl/w-organice-sarzyna-stary-zarzad-nie-wroci,79025_1_0_0.html"]http://chemia.wnp.pl/w-organice-sarzyna-st...9025_1_0_0.html[/url].
Rozwiń
Kozmo
Kozmo (8 października 2009 o 23:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
UMCS ma długi i chce zwalniać ludzi, a jednocześnie:
- Zainstalowano zupełnie nową klimatyzację w Auli Uniwersyteckiej na Wydziale Prawa i Administracji oraz w sali 110.
- Salę 110 przekształcono z ćwiczeniowej w konferencyjną, co oznaczało całkowitą wymianę mebli.
- W Auli Uniwersyteckiej na WPiA poza potrzebnymi naprawami i oczyszczeniem parkietu większą część sceny pokryto wykładziną oraz założono nowe wielkie kotary przy scenie.
- Zapewne wypłaca pieniążki za zajęcia bez sprawdzania, ile zajęć rzeczywiście ktoś przeprowadził - studenci o tym informują:
[url="http://umcs.net.pl/index.php?showtopic=2455&view=findpost&p=110473"]http://umcs.net.pl/index.php?showtopic=245...st&p=110473[/url]
Rozwiń
jaro
jaro (8 października 2009 o 22:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie bardzo rozumiem - tacy zadłuzeni, a wydają pieniądze podatników na tzw. "kolegium posko-ukraińskie " które ma stac się w przyszłosci uniwersytetem ?! Problem jest taki, że na tej uczelni kształcą sie prawie wyłącznie Ukraińcy za pieniądze prawie wyłącznie polskie!
Nie zgadzam się aby moje podatki szły na edukację obywateli innego państwa narodowości niepolskiej ! Co więcej podobno edukacja historyczna tych studentów idzie w duchu pochwały nacjonalizmu ukraińskiego - czy to prawda ?
A tak swoją drogą to ciekawe ile UMCS utopił kasy w to chybione przedsięwzięcie ? Piszę i pytam się jako absolwent UMCS-u, któremu leży na sercu dobro uczelni !
Rozwiń
Gość
Gość (8 października 2009 o 19:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
umcs - czyli ręka rękę myje...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!