piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

UMCS: Senat nie odwołał dziekana Pieniążka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 czerwca 2011, 13:55
Autor: (mb)

Prof. Antoni Pieniążek (UMCS)
Prof. Antoni Pieniążek (UMCS)

Dzisiejsze posiedzenie Senatu UMCS nie przyniosło rozstrzygnięcia w sprawie odwołania dziekana Wydziału Prawa i Administracji. Senatorowie zajmą się tym jeszcze raz – w lipcu.

Senat UMCS miał dzisiaj głosować nad „stwierdzeniem wygaśnięcia mandatu” prof. Antoniego Pieniążka. Taki wniosek skierował rektor. Podczas prac nad nowym statutem uczelni zauważono, że dziekan osiągnął wiek emerytalny (70 lat), przez co – zdaniem władz UMCS – traci bierne prawo wyborcze (nie może startować w wyborach do władz uczelni i wydziałów – red.), a to skutkuje utratą mandatu dziekana.

Sam zainteresowany ma inne zdanie.– W ustawie jest napisane wyraźnie, że w przypadku osiągnięcia wieku emerytalnego w trakcie trwania kadencji umowa jest zmieniana, ale jest ważna do końca kadencji – przekonuje prof. Antoni Pieniążek. Wersję dziekana potwierdzili znani profesorowie prawa z UMCS: Kidyba, Zdyb i Jakubecki.

Rektor powołuje się za to na opinię kancelarii prawnej Raczkowski i Prawnicy. – Ta była jednoznaczna: dziekan po osiągnięciu wieku emerytalnego traci mandat – mówi Anna Guzowska, rzecznik uniwersytetu.
Sprawa miała się rozstrzygnąć na wczorajszym posiedzeniu senatu. Tak się jednak nie stało. Prof. Leszek Leszczyński z W. Prawa i Administracji zgłosił wniosek, żeby przekazać kompetencję co do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu dziekana Radzie Wydziału. Senatorowie wniosek przyjęli (za było 15 osób, przeciw – 14, a 6 wstrzymało się od głosu).

Podobnie uwagi zgłaszał wcześniej sam prof. Pieniążek: – Przecież senat nie powoływał mnie na to stanowisko, tylko elektorzy z wydziału – mówił na naszych łamach.

Sprawa została zawieszona. – Rektor ogłosił zawieszenie uchwały obarczonej wadą prawną (w związku z posiadanymi opiniami prawnymi z kancelarii Raczkowski i Wspólnicy oraz stanowiska nadesłanego przez Fundację Rektorów Polskich) oraz zwołał nadzwyczajne posiedzenie senatu na 4 lipca, w celu ponownego rozpatrzenia uchwały – informuje Guzowska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
zgon w kolorach tęczy
wielka kupa
ktos
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zgon w kolorach tęczy
zgon w kolorach tęczy (4 lipca 2011 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
.... Kwestia odwołania prof. Pieniążka nie doda splendoru obecnym władzom UMCS. Wieloletni pracownik nie ważne jak mocno przyspawany do krzesła bez względu na okoliczności czy wygasł mu mandat czy nie - nie powinien w ten sposób być usuwany ze stanowiska. Styl jest fatalny. W takich sytuacjach powinno zachować się więcej dyplomacji wg. starej definicji "dyplomaty" - (dyplomata to ktos taki kto potrafi powiedzieć Sp***dalaj w taki sposób że poczujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się podróżą) - i naprawdę można było sprawę próbować załatwić polubownie lub pozostawić prof. Pieniążka do końca kadencji.
A co do wykorzystania środków z budżetu to sprawa drugorzędna, ale władze nie znoszą ludzi którzy nie popierają ich rozwiązań.... sic !!!
Zgadzam się z przedmówcą że WPiA nie jest jednostką zewnętrzną i rzeczywiście liczy się dobro całej uczelni - nie mniej należałoby spojrzeć obiektywnie na wykorzystanie środków przez poszczególne wydziały.... wówczas wszyscy zabierający głos w tej sprawie wiedzieliby o co tak naprawdę poszło.... - Wydziały dochodowe wyglądają marnie a Wydziały deficytowe kwitną.... - to zdaje się boli oponentów.... nie tylko prof. Pieniążka ale tylko dziekan nie boi się tego powiedzieć.... no to jest jak jest....
Rozwiń
wielka kupa
wielka kupa (4 lipca 2011 o 17:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ktos' timestamp='1309503362' post='496370']
Ludzie o czym wy mówicie ??? Oda wydziałowi prawa ?? A WPiA to jest jakiś zewnętrzny podmiot, czy część Uniwersytetu - jedna z jego jednostek organizacyjnych ?? Nie ma czegoś takiego jak pieniądze wydziału - są pieniądze Uniwersytetu, a wydziały mają tyle ile im przyzna senat jako reprezentant całej społeczności akademickiej !
O odpowiedzialności WPiA świadczy to, że 2 mln zł publicznych środków (!)zamiast zainwestować chciał rozdać pomiędzy pracowników - czyli pracownicy sami sobie przyznali dodatkowe środki na dodatki i premie zamiast coś kupić rzeczywiście dla wydziału.
Czy to aby na pewno sprawiedliwe, że profesor na WPiA zarabia średnio 3-4 razy tyle co profesorowie na innych wydziałach tej samej uczelni ? Tak to już jest, że jedni skupiają się na zarabianiu pieniędzy, a inni pracują na prestiż uczelni swoimi badaniami naukowymi, których na WPiA od kilku lat prawie nikt nie ma czasu robić.
Czy w rodzinie jak jeden jest bogaty, a drugi biedny powinno się tego biednego doprowadzić do śmierci głodowej, żeby ten bogaty mógł kupić kolejny samochód ? Przy takim podejściu stare państwa UE powinny się zbuntować i ani jednego euro nie przeznaczać na wspieranie rozwoju Polski; w myśl podejścia niektórych autorów postów i części kadry WPiA niemiecki podatnik powinien zapytać - dlaczego ja ze swoich podatków mam wspierać jakąś Polskę ??
A już przedstawianie poważnego problemu prawnego, jako konfliktu personalnego i o głupie 2 mln przy ponad 200 mln budżetu uczelni jest chwytaniem się brzytwy, jast po prostu poniżej poziomu pracownika naukowego..., wszystko da się strywializować - tylko już jakoś tak jest, że zazwyczaj kogoś oskarża się o cechy, które się samemu posiada, a pan, który rektora oskarża o personalną rozgrywkę zdaje się, że chyba cechę mściwości akurat posiadać może, a już prawie pewne, że za złotówkę będzie się wykłócał do skutku...
[/quote]
Rozwiń
ktos
ktos (1 lipca 2011 o 08:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Alek' timestamp='1309461127' post='496243']
Ciekawe czy do poniedziałku rektor odda 6 mln złotych wydziałowi prawa i administracji.
[/quote]

Ludzie o czym wy mówicie ??? Oda wydziałowi prawa ?? A WPiA to jest jakiś zewnętrzny podmiot, czy część Uniwersytetu - jedna z jego jednostek organizacyjnych ?? Nie ma czegoś takiego jak pieniądze wydziału - są pieniądze Uniwersytetu, a wydziały mają tyle ile im przyzna senat jako reprezentant całej społeczności akademickiej !
O odpowiedzialności WPiA świadczy to, że 2 mln zł publicznych środków (!)zamiast zainwestować chciał rozdać pomiędzy pracowników - czyli pracownicy sami sobie przyznali dodatkowe środki na dodatki i premie zamiast coś kupić rzeczywiście dla wydziału.
Czy to aby na pewno sprawiedliwe, że profesor na WPiA zarabia średnio 3-4 razy tyle co profesorowie na innych wydziałach tej samej uczelni ? Tak to już jest, że jedni skupiają się na zarabianiu pieniędzy, a inni pracują na prestiż uczelni swoimi badaniami naukowymi, których na WPiA od kilku lat prawie nikt nie ma czasu robić.
Czy w rodzinie jak jeden jest bogaty, a drugi biedny powinno się tego biednego doprowadzić do śmierci głodowej, żeby ten bogaty mógł kupić kolejny samochód ? Przy takim podejściu stare państwa UE powinny się zbuntować i ani jednego euro nie przeznaczać na wspieranie rozwoju Polski; w myśl podejścia niektórych autorów postów i części kadry WPiA niemiecki podatnik powinien zapytać - dlaczego ja ze swoich podatków mam wspierać jakąś Polskę ??
A już przedstawianie poważnego problemu prawnego, jako konfliktu personalnego i o głupie 2 mln przy ponad 200 mln budżetu uczelni jest chwytaniem się brzytwy, jast po prostu poniżej poziomu pracownika naukowego..., wszystko da się strywializować - tylko już jakoś tak jest, że zazwyczaj kogoś oskarża się o cechy, które się samemu posiada, a pan, który rektora oskarża o personalną rozgrywkę zdaje się, że chyba cechę mściwości akurat posiadać może, a już prawie pewne, że za złotówkę będzie się wykłócał do skutku...
Rozwiń
Alek
Alek (30 czerwca 2011 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe czy do poniedziałku rektor odda 6 mln złotych wydziałowi prawa i administracji.
Rozwiń
neonet
neonet (29 czerwca 2011 o 23:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Alojzy' timestamp='1309374837' post='495158']
Zamordyzm na UMCSie przybiera niebezpieczne rozmiary, niedługo pojawią się pierwsze pozwy o mobbing, ciekawe czy panowie kanclerzowie są do tego przygotowani
[/quote]

A ja wam mówię, że to powinno być odwrotnie, ze to dziekan Pieniążek powinien wystąpić do Senatu Akademickiego UMCS o odwołanie A. Dąbrowskiego z funkcji rektora i E. Urbanka z funkcji kanclerza za wyraźne szkodnictwo przeciw uczelni? Popsutego przez nich obrazu uczelni ze świadomości społecznej tak szybko się nie usunie, a chełpienie się dobrym wynikiem ekonomicznym to za mało, bo jest tylko mydleniem oczu.
W środowisku kwestury uczelnianej aż kipi od komentarzy na temat metody preparowania bilansu pod naciskiem kanclerza. Mobbing odchodzi tu na całego. A dlaczego to rektor nic nie mówi publicznie, jaką kasę wziął za grunty na Felinie. Bo jakby powiedział, że zgarnął kilkanaście milionów, to wyszłaby strata większa niż ten tak gloryfikowany zysk. W tej sytuacji zasadne jest pytanie, na czym więc miałyby polegać zasługi tych dwóch uzdrawiaczy?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!