wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

UMCS: Tak podzielą 10 milionów wśród pracowników

Dodano: 26 listopada 2009, 12:35
Autor: (TOM)

Związki zawodowe UMCS wstępnie zgodziły się na propozycję rektora w sprawie podzielenia 10 mln zł pochodzących z Ministerstwa Nauki na podwyżki. Pracownicy dostaną od 140 do 450 zł, w zależności od stanowiska. Ale wygląda na to, że te kwoty nie będą wliczone do pensji.

– Porozumienie w tej spawie nie zostało jednak podpisane, bo jeden ze związkowców zapowiedział, że musi skonsultować ustalenia ze swoim zarządem – mówi Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik UMCS.

Ewentualne porozumienie zostanie podpisane dzisiaj. – Zgadzamy się z rektorem co do kwot, ale pozostałe rzeczy nam się nie podobają – mówi Elżbieta Chodzyńska z "Solidarności `80”.

Związki zawodowe chciały, aby pieniądze zostały wliczone do pensji pracowników. Nie zgadzały się na to jednak władze uczelni. Tłumaczyły, że nie wiadomo, czy w przyszłym roku podobna dotacja wpłynie na konto uniwersytetu. A jeśli teraz wszyscy dostaliby podwyżki, UMCS musiałby takie same kwoty wypłacić także w przyszłym roku.

– Wychodzi na to, że dostaniemy zapomogę. Można by nawet stwierdzić, że jest to premia świąteczna, którą i tak powinniśmy dostać – kwituje Chodzyńska.


Czytaj więcej o:
asystent
Pracownik dydatktyczny
!
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

asystent
asystent (28 listopada 2009 o 09:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dziękuję nie tylko związkom zawodowym ale również JM Rektorowi za zalicznie jakości mojej pracy w grupie Pań sprzątających oraz portierów! Ogarnia mnie niezmierzona duma z mojej nobilitującej pracy!!!!!!!
Rozwiń
Pracownik dydatktyczny
Pracownik dydatktyczny (27 listopada 2009 o 11:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jedno wielkie nieporozumienie! Wszyscy chyba na UMCS czytali pismo z Ministerstwa uzasadniajace przyznanie tych 10 mln. Kwota ta miała być wykorzystana jako podwyżka inflacyjna dla wszystkich pracowników. Czyli wynagrodzenia wszystkich zatrudnionych na UMCS powinny być podniesione o 3% bo tyle wynosi inflacja. A tu nagle sie okazuje, że Pan Rektor uważa, że profesorom pensje inflacja zjadla bardziej niż innym pracownikom i z podwyżki inflacyjnej, ktora do tej pory była wypłacana jako 3% podwyżka (wyrównanie i właczenie do podstawy), zrobił sobie podwyżkę uznaniową uzaleznioną od stopnia naukowego. To chyba nie jest w porządku skoro Ministerstwo traktuje te 10 mln jako wyrównanie skutków inflacji. A tlumaczenie się, że Rektor nie wie czy w przyszłym roku bedzie taka dotacja jest smieszne bo w piśmie Ministerstwa jest wyraznie powiedziane, że podwyżka obejmuje rowniez pochodne, czyli ma być właczona do podstawy. Gdyby tak nie było to ministerstwo nie przysyłało by pieniędzy na podwyżkę inflacyjną, tylko na jednorazowa zapomoge inflacyjną.
Rozwiń
!
! (27 listopada 2009 o 11:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
9356B4 napisał:
Podwyżki powinni dostać ci co dobrze pracują. Admiminstrację trzeba zwolnić. To nieroby! To samo dotyczy sprzątaczek. Związki zawodowe do rozwiazania. To demagodzy i nieroby! REKTOR powinien mieć władzę absolutną.

a ciebie ubezwłasnowolnić, żebys nie mógł takich głupot wypisywać
Rozwiń
9356B4
9356B4 (27 listopada 2009 o 09:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podwyżki powinni dostać ci co dobrze pracują. Admiminstrację trzeba zwolnić. To nieroby! To samo dotyczy sprzątaczek. Związki zawodowe do rozwiazania. To demagodzy i nieroby! REKTOR powinien mieć władzę absolutną.
Rozwiń
Zatwierdziłem kod z obrazk
Zatwierdziłem kod z obrazk (27 listopada 2009 o 08:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mnie najbardziej bawi to, że 450 zeta dostanie zarówno profesor, który ma granty, liczne kontakty naukowe, publikacje oraz dobre wykłady, jak i profesor, który korzystając z nietykalności w naszym systemie dyktuje na wykładach to samo co w latach 80tych, naukę i dydadktykę ma w nosie i generalnie zaniża poziom uczelni.
Również zabawne jest to że taka sama podwyżka dotknie panią która sprząta tak, że można sięgnąć ręką na szafę w pokoju i ręka jest CZYSTA, jak i taka, której papierki po kątach niespecjalnie przeszkadzają, bo przecież środek jest zamieciony.

Generalnie największym problemem państwowych pracodawców jest brak systemu motywacyjnego. W naturze ludzkiej jest dążenie do olewactwa: jak mam do wyboru dostać 1800 za staranną pracę i 1800 za pracę taką sobie to większość z nas wybierze to drugie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!