sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

UMCS wypłaci dodatki, ale nie wszystkim pracownikom

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 grudnia 2009, 21:01
Autor: (mb)

Na tydzień przed świętami dowiedziałam się, że nie dostanę z uczelni 1,7 tys. zł, o których słyszałam od pół roku – napisała do nas pracowniczka pionu obsługi lubelskiego UMCS.

– Moja żona też nie – zadzwonił do nas wczoraj oburzony mąż sprzątaczki pracującej na uczelni.

– To skandal – mówi zbulwersowany pan Andrzej. – Od kilku miesięcy wszyscy pracownicy mieli obiecywane specjalne dodatki, a teraz okazuje się, że nie wszyscy je otrzymają. Np. moja żona nie dostanie ponad 1,5 tys. zł, bo ma umowę na czas określony. To naprawdę dużo pieniędzy.

Chodzi o specjalne dodatki, które uczelnia ma wypłacić pracownikom z wyrównaniem za cały 2009 r. Władze uczelni długo nie mogły się dogadać ze związkami w sprawie podziału 10 mln zł przeznaczonych na ten cel.

Ostatecznie porozumienie podpisały trzy z czterech związków (oprócz broniącej głównie pracowników obsługi Solidarności '80).

Pieniądze mają zostać wypłacone jako specjalny miesięczny dodatek, z wyrównaniem za cały 2009 r. Profesorowie dostaną od 4,8 do 5,4 tys. zł, doktorzy habilitowani – 3,6 tys. zł, adiunkci – 2,2 tys. zł, a pracownicy pionu obsługi (m.in. sprzątaczki i portierzy) – 1,68 tys. zł.

– W porozumieniu jest zapis, że o przyznaniu dodatku decyduje pracodawca, czyli uczelnia – tłumaczy Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik UMCS. – I już w czasie jego podpisywania wyraźnie zostało zaznaczone, że nie wszyscy pracownicy je otrzymają.

Np. ci, którzy w tym roku otrzymali od uczelni inne dodatki. – Ale także osoby, które mają umowy na czas określony – zaznacza Mieczkowska-Czerniak, która również dodatku nie dostanie (jej umowa obowiązuje do końca grudnia).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
women
janek
.
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

women
women (19 grudnia 2009 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
janek napisał:
O co te kłótnie?? Od dawna wiadomo, że sprzątaczka jweść nie MUSI, a proffessorr MUSI...


Przecież- nie samym chlebem człowiek żyje.
Rozwiń
janek
janek (19 grudnia 2009 o 22:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O co te kłótnie?? Od dawna wiadomo, że sprzątaczka jweść nie MUSI, a proffessorr MUSI...
Rozwiń
.
. (19 grudnia 2009 o 22:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wer napisał:
Jak czytam część komentarzy to mam wrażenie, że tylko na UMCS, proferorowie byli najważniejsi, czyżby na innych uczelniach w Polsce było odwrotnie, tam administracja i obsługa były najwazniejsze. To chyba oczywiste na uczelniach (taka specyfika istytucji), najważniejsi są profesorowie (nie tak łatwo znaleźć innych na miejsce tych co odchodzą), na każde inne miejsce za marne pieniądze zgłosiłoby się kilkadziesiąt osób.

A po co się licytować? Nie można się wzajemnie szanować? To takie trudne?
Rozwiń
wer
wer (19 grudnia 2009 o 20:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak czytam część komentarzy to mam wrażenie, że tylko na UMCS, proferorowie byli najważniejsi, czyżby na innych uczelniach w Polsce było odwrotnie, tam administracja i obsługa były najwazniejsze. To chyba oczywiste na uczelniach (taka specyfika istytucji), najważniejsi są profesorowie (nie tak łatwo znaleźć innych na miejsce tych co odchodzą), na każde inne miejsce za marne pieniądze zgłosiłoby się kilkadziesiąt osób.
Rozwiń
mgr
mgr (19 grudnia 2009 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
R2r napisał:
Szok, przecież pracownicy techniczni są na uniwersytecie ważniejsi niż profesorowie!

ZABRAĆ PROFESOROM-OBIBOKOM DAĆ TECHNICZNYM

A dlaczego ktoś ma byc ważniejszy???? Co to za mania wielkości? Nie od dzis wiadomo, że na UMCS sa równi i równiejsi, i magister się nie liczy, to co mowić o obsłudze? I dlatego juz tam nie pracuję. Jako człowiek z wyższym wykształceniem jestem w swojej nowej firmie szanowanym pracownikiem, a tam byłem nikim, ciągle mówiono, że administracja to zło konieczne....więc podjąłem najlepszą dec. w moim zyciu i nie pozwoliłem sobie umniejszać
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!