sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Urodzeni mordercy

Dodano: 9 września 2004, 11:05

Dotarliśmy do jeszcze jednej ofiary bandytów z Bychawy. Zmasakrowany przez nich człowiek ukrywał się przez ponad tydzień. Był w szoku. Wczoraj wyszedł
ze szpitala.

Dwaj bandyci zamordowali w niedzielę, 5 września, 56-letniego mieszkańca Zdrap. Mężczyznę wykastrowali. Potem jeden z nich zgwałcił młodą kobietę. Okazuje się, że zwyrodnialcy rozpoczęli swoją „działalność” wcześniej.
W niedzielę, 29 sierpnia, 17-letni Grzegorz M. i 22-letni Tomasz W. dopadli 54-letniego mieszkańca Kraśnika. Był w domu swojej konkubiny w Bychawie. Zażądali gotówki. Byli agresywni. – Wiedzieli, że jego znajoma jest za granicą – mówi nasz informator. – Sądzili, że w domu może mieć pieniądze.
Kiedy nic nie znaleźli, zaczęli katować mężczyznę. Bił go przede wszystkim Grzegorz M. Tomasz W. mówił, jak ma bić. Kiedy 54-latek upadł, zaczęli go kopać.
– Jak komukolwiek się poskarżysz, to wrócimy – rzucili na odchodne.
Przerażony mężczyzna przez ponad tydzień dochodził do siebie. Nie wychodził z domu. Bał się, że bandyci wrócą. Opiekował się nim jego znajomy, mieszkający w pobliżu. W niedzielę mężczyzna dowiedział się o zabójstwie i zatrzymaniu swoich oprawców. Odetchnął następnego dnia, kiedy bandyci trafili za kratki. Już nie mogli go skrzywdzić. Wtedy zgłosił się na policję w Bychawie. 54-latek jeszcze wczoraj był w szpitalu przy ul. Staszica w Lublinie. Miał podbite oczy i siniaki na całym ciele. Po wykonaniu badań został zwolniony do domu.

Więcej w Dzienniku Wschodnim


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!