wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Urząd: Na Ukrainie będzie pan bezpieczny. Odmówili udzielenia statusu uchodźcy

Dodano: 15 września 2014, 11:30

Nie chce jechać do swojego kraju, bo obawia się o życie. Ale Urząd do Spraw Cudzoziemców odmówił mu pomocy. Twierdzi, że Ukraina nie jest stroną żadnego międzynarodowego konfliktu, który byłby powszechnym zagrożeniem dla cywilów.

- 15 marca, dzień przed referendum na Krymie, byłem w pracy. Przyszło do mnie trzech separatystów - opowiada Andriej, który w Lublinie szuka schronienia*. - Powiedzieli, że mam iść na referendum. Mówili, że wiedzą, co robiłem w Gruzji (kilka lat temu uczestniczył w misji humanitarnej organizowanej przez prezydenta RP i Caritas Polska - red.). Zagrozili, że mój dom może spłonąć. Następnego dnia kupiłem bilety na pociąg i wyjechałem do Kijowa. Później przyjechałem do Polski.

Obywatel Ukrainy już wcześniej - przez dwa lata - mieszkał i pracował w naszym kraju. Współpracował z administracją rządową Ukrainy, a ostatnio z polsko-ukraińską fundacją w Lublinie.

W Polsce wystąpił z wnioskiem o nadanie statusu uchodźcy. Urząd do Spraw Cudzoziemców nie zgodził się ani na to, ani na udzielenie tzw. ochrony uzupełniającej. Nie dał też zgody na pobyt tolerowany.

W uzasadnieniu czytamy m.in. "że cudzoziemiec nie wykazał zasadności swojej obawy przed prześladowaniem w miejscu swojego stałego zamieszkania w kraju pochodzenia”. A także "Oceniając (…) sytuację bezpieczeństwa na Ukrainie należy stwierdzić, że kraj ten nie jest stroną żadnego międzynarodowego konfliktu zbrojnego, który miałby być źródłem powszechnego stosowania w tym kraju przemocy względem ludności cywilnej. Nie można również jeszcze mówić o występującym w tym kraju zespole zjawisk stanowiących wewnętrzny konflikt zbrojny (…).

- Urząd przyjmuje chyba, że Krym, jest już rosyjski. W Rosji rzeczywiście nie toczy się wojna - oburza się mec. Paweł Cioch, który pomaga Andriejowi. - Podkreślają, że mogą mu grozić tortury, ale śmierć już nie. To jest wręcz żenująco śmieszne.

Urzędnicy twierdzą, że nasz bohater może mieszkać w innej części Ukrainy - chodzi o tzw. wewnętrzną relokację. Zapewnienia Andrieja, że Ukraina nie chroni uchodźców z Krymu dla urzędu okazały się "nieprzekonywujące”.

Artysta z pomocą lubelskich przyjaciół odwołał się do Rady do Spraw Uchodźców. - W Internecie jest dostępny dokument OBWE z informacją, że prezydent Ukrainy zawetował ustawę pozwalającą pomagać takim osobom - mówi mec. Cioch. - Nie ma podstawy prawnej do rozwiązania na Ukrainie problemu uchodźców wewnętrznych.

- W odwołaniu wskazujemy też na inny fakt. Andriej pomógł naszym kolegom - dziennikarzom - dotrzeć do domniemanej matki Wladimira Putina - Wiery Putin - mówi Jacek Piasecki, przyjaciel artysty. - Ci, którym to się udało znikają, są porywani.

- Rada do Spraw Uchodźców musi wydać orzeczenie. Mogą podważyć naszą decyzję lub ją podtrzymać albo odesłać nam do ponownego rozpatrzenia - tłumaczy Ewa Piechota, rzecznik Urzędu do Spraw Cudzoziemców. - Mężczyzna ma prawo do świadczeń socjalnych.

Zaznacza też, że dopóki trwa procedura odwoławcza, nie musi opuszczać Polski.

* imię zmienione
PO-tworek
Gość
karl
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

PO-tworek
PO-tworek (16 września 2014 o 10:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

jak nie chce na krymie to nich sobie zamieszka we lwowie albo tarnopolu.tam potrzebują takich aktywistów z 'misji humanitarnych"

Rozwiń
Gość
Gość (16 września 2014 o 08:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Boże, aż tak Was boli azyl dla jednego człowieka?

Na początek jednego... A ciebie aż tak boli przestrzeganie prawa? takie mamy prawo, my jako obywatele musimy go przestrzegać, więc dlaczego cudzoziemcy mieliby być ponad nim?

Poza tym - nie wzywaj imienia nadaremnie... :P

Rozwiń
karl
karl (15 września 2014 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Boże, aż tak Was boli azyl dla jednego człowieka?
Rozwiń
jOOJ
jOOJ (15 września 2014 o 21:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A w wolnym, miodem i mlekiem płynącym Kijowie , rządzonym przez wspaniałych miłujących pokój demokratów mu się nie podobało...? Wprawdzie bez gazu i ciepłej wody od początku sierpnia ale uczucia patriotyczne prześladowanego powinny grzać od wewnątrz...!

Rozwiń
buzer
buzer (15 września 2014 o 16:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

urząd ma 100 % racji. Nam nie potrzeba watpliwej jakości artystów i nierobów, potem będzie starał się o socjal i mieszkanie . Wszyscy powinni skrzyknąć się przeciwkop lewusowi. Na jprostsza droga do wolnośći to praca, a nie  wątplwa "walka o wolność"

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!