wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Urządziła piekło własnemu dziecku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 czerwca 2004, 21:04

Albert miał kupić chleb. Skusiły go cukierki. Matka pobiła go za to dotkliwie. Zaprowadziła syna na stację i zostawiła
w poczekalni. Kazała jechać do dziadka mieszkającego
w Świnoujściu.
Malec błąkał się wczoraj po dworcu w Rzeczycy Ziemiańskiej (gm. Trzydnik Duży), aż zainteresowała się nim kasjerka. W ręku ściskał kartkę z adresem dziadka w Świnoujściu. Miał czerwone pręgi na szyi i twarzy. Powiedział, że zbiła go mama.
- Wygoniła mnie z domu - wyjaśnił malec. - Nie chcę tam wracać.
Kasjerka natychmiast zadzwoniła na policję. Nie było problemu z ustaleniem rodziców dziecka.
- Matka wysłała go rano do sklepu - mówi Janusz Majewski z kraśnickiej policji. - Miał kupić chleb i koncentrat pomidorowy. Chleba nie było. Kupił więc koncentrat, a za resztę słodycze. Kiedy wrócił do domu, rozwścieczona matka chwyciła za sznur i zaczęła okładać dziecko, gdzie popadnie. Potem wypędziła Alberta z domu. Policjantom podczas przesłuchania tłumaczyła, że się zdenerwowała.
Chłopiec wyznał, że bicie było na porządku dziennym. - Mówił, że widocznie tak musi być - relacjonują policjanci. - Każde drobne przewinienie kończyło się biciem. Na ciele ma też siniaki świadczące, że obrywał już wcześniej.
Albert mieszka z matką w Rzeczycy Ziemiańskiej, niedaleko stacji kolejowej. Do jesieni ubiegłego roku był u dziadka w Świnoujściu. Kiedy matka sprowadziła się na Lubelszczyznę powtórnie wyszła za mąż.
- Jej mąż miał dwójkę swoich dzieci - mówi Janusz Majewski. - Mają jeszcze jedno wspólne dziecko. Żyli z zasiłku. Nie mieliśmy sygnałów, że w tej rodzinie źle się dzieje.
O katowaniu 5-letniego Alberta nic nie wiedziała również Zofia Dębniewska, sołtys Rzeczycy Ziemiańskiej. - Jestem zszokowana - powiedziała.
Sąsiedzi nie chcieli rozmawiać na temat tej rodziny. Wczoraj Albert po zbadaniu przez lekarza trafił do Domu Pomocy Społecznej w Kraśniku. Matką zajmie się prokurator i sąd rodzinny. Odpowie nie tylko za znęcanie się nad dzieckiem, ale także za pozostawienie go bez opieki. •

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!