wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Lublin

Urzędnicy na dwóch pensjach

Dodano: 1 grudnia 2003, 21:11

W każdym urzędzie można znaleźć przynajmniej jedną osobę, która oprócz państwowej czy samorządowej posady prowadzi jeszcze własny interes lub dorabia po godzinach. Nie wiadomo, ile z tych osób wykorzystuje swoją pozycję w urzędzie do osiągnięcia własnych korzyści.

Jak udało się nam ustalić, NIK do kontroli wytypowała cztery urzędy z terenu Lubelszczyzny. Jest wśród nich Lubelski Urząd Wojewódzki i chełmskie Starostwo Powiatowe.
– Na tym etapie mogę powiedzieć jedynie, że przedmiotem kontroli jest sprawa łączenia zatrudnienia w urzędach administracji z wykonywaniem własnej działalności – mówi Marian Cichosz, dyrektor lubelskiej delegatury NIK. – Są to działania planowane i nie znaczy wcale, że w urzędach, które wytypowaliśmy do kontroli, występują jakieś nieprawidłowości.
M. Cichosz dodaje, że inspektorzy zakończą swoją pracę najdalej za dwa tygodnie. Jednak wyniki kontroli będą znane najprawdopodobniej dopiero w przyszłym roku.
Tymczasem, według ustawy, podstawowym kryterium uwzględnianym przy podejmowaniu dodatkowych zajęć jest to, czy praca nie koliduje w żaden sposób z wykonywanymi obowiązkami. Wątpliwości budzi jednak czy i w jaki sposób można to sprawdzić.
– Bardzo trudno udowodnić, że dodatkowe zajęcie ma wpływ na wykonywaną w urzędzie pracę – mówi Otylia Młynarska-Chojnowska, dyrektor Wydziału Organizacyjno-Administracyjnego Urzędu Miasta w Zamościu. – W naszym urzędzie na pewno kilka osób prowadzi własną działalność. Są to przede wszystkim pracownicy Wydziału Planowania Przestrzennego i Budownictwa. Z własnej działalności gospodarczej musieli zrezygnować dyrektor wydziału i jego zastępca. Na wniosek prezydenta osoby piastujące taką funkcję nie mogą prowadzić dodatkowej działalności.
Iwona Stopczyńska, wiceprezydent Zamościa przyznaje, że to nieetyczne, żeby urzędnik samorządowy prowadził własną działalność na terenie tej samej gminy czy miasta, które reprezentuje. Podobnego zdania jest Bronisław Ścigaj, dyrektor Wydziału Geodezji, Kartografii i Gospodarki Gruntami w chełmskim starostwie.
– Wśród moich pracowników są osoby, które po godzinach pracy świadczą usługi geodezyjne – mówi B. Ścigaj. – Oczywiście nie mogą oni zajmować się robotami, które potem będą sami kontrolować jako pracownicy wydziału. Ani ja, ani mój zastępca ze względu na wykonywane obowiązki nie prowadzimy dodatkowej działalności, ponieważ byłoby to po prostu nieprzyzwoite.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO