niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Urzędnika obrażaj po pracy

  Edytuj ten wpis


Prokuratury nie będą ścigać za obrażanie urzędników i polityków. Pod warunkiem, że dojdzie do tego poza ich pracą, w prywatnych rozmowach czy w korespondencji.

Urażeni obelgami mogą dochodzić swoich praw tak jak zwykli obywatele i sami wytaczać procesy. Tak orzekł Trybunał Konstytucyjny, odpowiadając na pytanie Sądu Rejonowego w Lublinie w sprawie znieważenia prokuratora lubelskiego Instytutu Pamięci Narodowej.
Prokuratora IPN prowadzącego sprawę dotycząca wydarzeń z okresu II wojny światowej obraził Mieczysław J. Jeden ze świadków, Władysław M., na swojego pełnomocnika zaproponował Mieczysława J. Tę kandydaturę zakwestionował śledczy. W jednym z listów, które krążyły między Władysławem M. i Mieczysławem J., ten drugi nazwał prokuratora kolaborantem i zarzucił mu brak kompetencji. Przez przypadek pismo z obraźliwą adnotacją trafiło do IPN. Prokurator poczuł się urażony. Zawiadomił prokuraturę, która oskarżyła Mieczysława J. o znieważenie funkcjonariusza publicznego.
Lubelski sąd nabrał wątpliwości, czy prokuratura powinna prowadzić śledztwo w sprawie każdego znieważenia urzędnika, nawet jeśli nastąpiło ono poza miejscem jego pracy. Trybunał Konstytucyjny uznał, że prokuratura może wkraczać tylko w sytuacjach, kiedy urzędnik został znieważony przy wykonywaniu swoich obowiązków.
Do tej pory prokuratury oskarżały za znieważanie urzędników i polityków bez względu na czas, w którym do tego doszło. Wszystko wskazuje, że teraz będą musiała te sprawy umarzać. D.J.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!