piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Dwóch robotników znalazło się pod gruzami ściany starego budynku. Mieszkańcy z zapartym tchem przypatrywali się akcji ratowniczej. Po chwili jednego z rannych wydobyto na powierzchnię. Był cały we krwi. Zaraz udało się wyciągnąć także drugiego poszkodowanego. Obydwaj przebywają w szpitalu.

– Usłyszałem ogromny huk. Myślałem, że to piorun uderzył – mówi roztrzęsionym głosem Stanisław K., który był świadkiem wypadku. – Jak dobiegłem do tej posesji, nic nie było widać. Wszędzie pełno kurzu. Zaraz przyjechała policja i straż. Jeszcze nie doszedłem do siebie. Boże, żeby chociaż nic im nie było...
Ryk syren postawił wczoraj na nogi mieszkańców ulicy Żniwnej i Letniej w Lublinie. Podczas prac remontowych zawaliła się ściana pozostała po starym budynku. Na budowie pracowało 6 robotników. Pod gruzami znalazło się dwóch mężczyzn.
Do wypadku doszło około godz. 14.45. Zanim przyjechali strażacy, poszkodowanych spod gruzu wydobyli ich koledzy. Obaj robotnicy trafili do szpitala. Byli przytomni. Jeden z nich ma poważnie uszkodzoną miednicę. Wczoraj przeszedł skomplikowaną operację. Drugi z poszkodowanych przebywa na oddziale urazów wielonarządowych. Jego stan lekarze określają jako średni.
– Na miejsce przybyli funkcjonariusze z IV komisariatu – mówi Kamil Kowalik, rzecznik prasowy KMP w Lublinie. Nie znamy jeszcze przyczyn wypadku. Prowadzimy w tej sprawie czynności. Na razie za wcześnie na jakiekolwiek wnioski.
Na ulicy wkrótce po wypadku zebrał się spory tłumek gapiów.
– To takie młode chłopaki – mówi jedna z kobiet. – Przychodzili do pracy codziennie rano o 7. To pierwszy taki wypadek w okolicy. Tak tu jest spokojnie, a tu dzisiaj takie nieszczęście.
– Robotnicy zalewali strop w piwnicy, kiedy nagle runęła nośna ściana budynku – mówi Ryszard Starko, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie. – Badamy przyczyny katastrofy.
Przyczyny wypadku badają też inspektorzy z Państwowej Inspekcji Pracy. Nieoficjalnie wiadomo, że pracownicy posługiwali się młotem pneumatycznym, którym chcieli zburzyć strop piwnicy. Mieli połączyć starą ścianę z nowo budowaną. Według fachowców prace prowadzone były niezgodnie ze sztuką budowlaną.
W ubiegłym roku inspekcja pracy zanotowała 8 wypadków na budowach. Cztery z nich były śmiertelne. Według inspekcji pracy liczba ta z roku na rok spada.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!