sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Utknęła budowa Alchemii, nowej galerii handlowej w centrum Lublina

Dodano: 28 czerwca 2009, 20:50

Spółka Arkady jest gotowa do budowy centrum handlowego Alchemia. Niestety, projekt utknął w urzędowych gabinetach. Inwestora czekają też konsultacje z sąsiadami. W najlepszym wypadku prace rozpoczną się w sierpniu br., a skończą w 2012 roku.

Między ul. Lubartowską, a Świętoduską powstanie największy parking w śródmieściu. Ponad tysiąc miejsc postojowych, do tego niewielka galeria handlowa. Wszystko pod ziemią.

Na powierzchni zaprojektowano zieleńce, skwery i przeszklony pawilon. Przebudowany zostanie również budynek Arkad. Inwestor chciał wbić pierwszą łopatę z początkiem wakacji, ale już wiadomo, że to nierealny termin. Nowy zależy od urzędników.

- My jesteśmy gotowi - mówi Andrzej Wilczewski, prezes spółki Arkady. - Wybraliśmy wykonawców. Mamy pozwolenie na przebudowę infrastruktury technicznej. Czekamy jeszcze na decyzję konserwatora zabytków i pozwolenie na budowę właściwego kompleksu.

Projekt był wielokrotnie konsultowany ze służbami ochrony zabytków. Nie ma wątpliwości, że decyzja będzie pomyślna dla inwestora.

- W przyszłym tygodniu zajmiemy w tej sprawie ostateczne stanowisko - mówi Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków.

Arkadom pozostaje czekać na zielone światło z Ratusza. Tu sprawa może się przeciągnąć, bo urzędnicy muszą z kolei czekać na opinię z Ministerstwa Infrastruktury.

Chodzi o zastosowanie nowatorskich systemów przeciwpożarowych. Nie obejmują ich polskie przepisy. Konieczne jest więc ministerialne zezwolenie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że decyzja powinna zapaść do końca lipca.

Na tym formalności się nie zakończą. Inwestor, choć nie musiał, zdecydował się zapytać o opinię właścicieli wszystkich sąsiednich budynków.

- To jest kilkadziesiąt osób - mówi Ewa Boguta, zastępca dyrektora Wydziału Architektury Urzędu Miasta. - Inwestycja jest jednak na tyle poważna, że warto rozwiać wszelkie wątpliwości i dokładnie poinformować mieszkańców. Trzeba się liczyć z protestami, lecz inwestor ma ekspertyzy najlepszych krajowych specjalistów. Wynika z nich, że Arkady nie zagrożą starym kamienicom.

Realny termin rozpoczęcia prac, to według przedstawicieli spółki przełom sierpnia i września. Kiedy lublinianie wrócą z urlopów, firma zabierze się za wykopy.
- Niestety, zaczniemy od robót drogowych - mówi Wilczewski. - Musimy wymienić sieć gazową, elektryczną i wodociągową. Chcieliśmy to robić w wakacje, ale powstrzymują nas formalności.
Czytaj więcej o:
OBSERWATOR
Jacek
soltys
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

OBSERWATOR
OBSERWATOR (30 czerwca 2009 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Życzę wytrwałości Panu Andrzejowi Wilczewskiemu i mam nadzieję, że dojdzie wreszcie do realizacji tego przedsięwziecia. Z rozmów jakie przeprowadziłem z niektórymi restauratorami na Starym Mieście wnioskuję, że im też zależy na tym. Jednak obserwując poczynania "naszych" urzędników to mniemam, że im niekoniecznie na tym zależy. Na tzw. obcych patrzy się tu mniej łaskawym okiem. O ile wiem to firma Pana Wilczewskiego jest z Chełma.
Rozwiń
Jacek
Jacek (30 czerwca 2009 o 07:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jaka Alchemia?. Przecież ratusz nawet stojaków rowerowych nie umie zamontować w centrum, np na placu zamkowym.... Wykopmy tą ekipę nierobów z ratusza
Rozwiń
soltys
soltys (29 czerwca 2009 o 14:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zmienic nazwe Lublin na NIE DA SIE CITY .
Rozwiń
lubelak
lubelak (29 czerwca 2009 o 14:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozmowy z sąsiadami? JAkimi sąsiadami.... Ale może, jak 'coś' takiego powstanie i pociągnie za sobą dalsze inwestycje, t ow końcu miasto pozbędize się tego PLEBSU z centrum miasta....
Rozwiń
LolaMEgafon
LolaMEgafon (29 czerwca 2009 o 14:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Łelkam in Lublin - de Metropoli.
Panowie tu jest wschód i żadna alchemia nam nie potrzebna. Lepiej buraki zasadzić.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!