piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Uwięziona na Białorusi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 marca 2006, 21:29

Lublinianka Weronika Samolińska wystraszona, zziębnięta i zmęczona czeka w areszcie na proces. Dzisiaj, za to, że była wśród protestujących, może zostać skazana nawet na kilkanaście dni więzienia.

Dramat Polki zaczął się w nocy z czwartku na piątek. O godz. 2 polskiego czasu na plac Październikowy w Mińsku wkroczyły jednostki specjalne białoruskiej milicji. Kilkuset zagranicznych obserwatorów i protestujących opozycjonistów zagoniono do milicyjnych autobusów i przewieziono do aresztu.
Wśród zatrzymanych znalazła się dwójka Polaków - były polski ambasador na Białorusi Mariusz Maszkiewicz i stażystka lubelskiego dodatku Gazety Wyborczej Weronika Samolińska. Tuż po zatrzymaniu Maszkiewiczowi udało się dodzwonić do polskiego konsula. Chwilę potem kontakt z aresztowanymi się urwał.
O uwięzieniu Weroniki rodzice dowiedzieli się od znajomych. - Zadzwoniła do mnie koleżanka, bo usłyszała o mojej córce w radiu - opowiada Anna Samolińska, matka dziewczyny. - Próbowaliśmy skontaktować się z Weroniką, ale jej komórka milczy. Polska ambasada też niewiele nam powiedziała
Od samego rana z Weroniką starał się porozumieć redaktor naczelny lubelskiej Gazety Wyborczej Janusz Knapp. Bezskutecznie. - Dzwonimy do wszystkich znajomych na Białorusi i próbujemy ustalić, co tylko się da - powiedział nam ok. godz. 12.
Jedynym Polakiem, który rozmawiał wczoraj z Weroniką, był Krzysztof Świderek, szef wydziału konsularnego Ambasady RP w Mińsku. Dotarł do niej po kilku godzinach starań. - Polacy przebywają w areszcie. Na razie nie postawiono im żadnych zarzutów - usłyszeliśmy przed godz. 15 od Moniki Sadkowskiej, sekretarz prasowej polskiej ambasady. - Maszkiewicz jest zmaltretowany. Funkcjonariusze pobili go w trakcie zatrzymania. Samolińska jest zziębnięta i bardzo zmęczona, ale nie ma żadnych obrażeń.
- To że córka jest w areszcie, oznacza, że jeszcze żyje. Bo baliśmy się najgorszego. Że zaginie, a białoruskie władze wyprą się jej zatrzymania - taka była pierwsza reakcja matki Weroniki na wieść o uwięzieniu córki.
Proces, który miał zdecydować o dalszych losach młodej dziennikarki, zaplanowano już na wczorajsze popołudnie. - Wieczorem, gdy konsulowie chcieli przekazać Polakom środki sanitarno-higieniczne i prowiant, zostali poinformowani, że zatrzymanych przewieziono do sądu - wyjaśnia Sadkowska. - Rozprawę przesunięto jednak na sobotę rano. Za udział w manifestacjach grozi im nawet kilkanaście dni więzienia. Tyle dostał Polak zatrzymany we wtorek na Białorusi.

Kim są zatrzymani

• Weronika Samolińska – stażystka w Gazecie Wyborczej Lublin od lutego, wcześniej współpracowała m.in. z lubelskim Radiem Centrum, w listopadzie 2004 roku była obserwatorką podczas wyborów prezydenckich na Ukrainie. Na Białoruś pojechała w ubiegły piątek
• Mariusz Maszkiewicz – w latach 80. działacz organizacji pacyfistycznej Wolność i Pokój, konsul generalny w Grodnie w latach 1994–97, ambasador RP w Mińsku w latach 1998–2002.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!