wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

W kraju docenili lubelski Jarmark Jagielloński

Dodano: 9 marca 2009, 19:01

Jarmark Jagielloński w Lublinie znalazł się na 8 miejscu w rankingu 10 najlepszych kulturalnych imprez masowych w kraju, który opublikowany został w aktualnym numerze czasopisma "Atrakcje. Magazyn Czasu Wolnego".

Lubelską imprezę plenerową wymieniono obok takich wydarzeń jak Jarmark Świętego Dominika w Gdańsku, Przystanek Woodstock czy Sylwester we Wrocławiu i Krakowie.

Organizowany od dwóch lat Jarmark Jagielloński nawiązuje do roli, jaką stołeczne miasto województwa lubelskiego odgrywało w XV i XVI wieku.

Położenie Lublina na dwóch międzynarodowych szlakach kupieckich oraz przywileje nadane przez Jagiellonów sprawiły, że odbywały się tu co roku cztery jarmarki, na które zjeżdżali rodacy oraz Anglicy, Czesi, Węgrzy, Morawianie, Turcy, a nawet Arabowie i Persowie.

Letnie, ośmiodniowe handlowanie zaczynało się 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia NMP. Z racji sprzyjającej aury było ono szczególnie bogate w plenerowe imprezy towarzyszące. Było wielkim ludycznym świętem.

Takim wydarzeniem stała się też współczesna impreza inspirowana jagiellońską tradycją. Jak oszacowali organizatorzy pierwszą edycję jarmarku odwiedziło ok. 100 tys. osób, zaś drugą, ubiegłoroczną, o ok. 50 tys. ludzi więcej.

Podczas ostatniej odsłony czterodniowej imprezy na stoiskach rozstawionych na Rynku, ul. Grodzkiej i na placu Po Farze swoje towary prezentowało ponad 300 wystawców.

Handlowaniu towarzyszyła imponująca liczba atrakcji rozrywkowych. Na placu Po Farze obywały się koncerty artystów z Białorusi, Ukrainy, Litwy, Bułgarii, Węgier i z kraju. Na zamkowych błoniach trwał Turniej Rycerski o Liść ze Srebrnego Drzewa. Na rynku zorganizowano Ogólnopolski Przegląd Hejnałów Miejskich.

Organizowane były pokazy rękodzieła ludowego, m. in. rzeźbiarstwa, szydełkowania, plecionkarstwa w słomie, przędzenia lnu na kołowrotku, malowania, zdobienia garnków, wyrobu broni i obróbki bursztynu.

Odbywały się liczne i ciekawe warsztaty. Można było nauczyć się wyplatania z wikliny, spróbować ulepić garnek, poćwiczyć tworzenie tradycyjnej polskiej wycinanki, poterminować w malowaniu na szkle, a także pobrać nauki u mistrza wytwarzania papieru czerpanego i wdrożyć się w wybijanie monet.

Swoją wiedzą służyli także artyści rozrywkowi. Warsztaty z oberka, polki i mazurka prowadzili tancerze ludowi. Kuglarze uczyli śmiałków chodzenia po ogniu.

Jak można przeczytać w artykule towarzyszącym rankingowi czasopisma "Atrakcje. Magazyn Czasu Wolnego" dobra impreza masowa jest na wagę złota, a dobrze zorganizowane i interesujące wydarzenie kulturalne bądź rozrywkowe może być wielką szansą dla rozwoju regionu czy miasta, oraz jego marki.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!