niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

W nocy spłonęły samochody przy ul. Pogodnej (zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Autor: (dudi)

Około 2.30 na parkingu przy ul. Pogodnej zapalił się osobowy renault. Ogień przeszedł na volkswagena, który stał obok.

O pożarze poinformował nas internauta, który wysłał maila na: alarm24@dziennikwschodni.pl

- Żona powiadomiła straż, bo obudził ją wystrzał palących się opon. Po 10 minutach przyjechali strażacy i sprawnie ugasili ogień - relacjonuje Internauta.

Na miejsce przyjechał jeden zastęp straży pożarnej. - Gaszenie samochodów trwało godzinę. Straty wynoszą około 12 tys. zł - wyjaśnia kpt. Wojciech Miciuła z lubelskiej straży pożarnej. - Nie znamy przyczyny pożaru - dodaje.

Zobacz więcej zdjęć z pożaru od naszego Internauty

Masz ciekawe informacje, zdjęcia lub filmy? Ruszamy z konkursem, w którym nagrodzimy Czytelników Dziennika Wschodniego, którzy prześlą materiały w ramach naszej akcji Alarm 24. Co miesiąc będzie można zgarnąć gadżety, książki i płyty. Więcej tutaj


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
blantozaur
Piotrek
pogodynka
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

blantozaur
blantozaur (16 października 2010 o 00:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dzielnica taka sama jak wszystkie inne dzielnice z wielkiej plyty a pod nogi nikt tu nikomu nie pluje bez powodu...
Rozwiń
Piotrek
Piotrek (14 października 2010 o 15:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' date='14 październik 2010 - 11:14 ' timestamp='1287047699' post='361580']
W zasadzie nie odpowiadam na inwektywy, ale poczuj się wyróżniony. Urodziłem się i wychowałem na Bronowicach, ale na szczęście już tam nie mieszkam. Wyprowadziłem się po n-tym z kolei uszkodzeniu auta pod blokiem, po 3 włamaniach do mieszkania i kilku nieudanych próbach tegoż, po zdemolowaniu mi piwnicy tylko po to żeby ukraść stary odkurzacz i kilka kompletów bombek choinkowych. Takich "drobiazgów" jak zaczepki, czy plucie pod nogi na chodniku już nie zliczę. Więc gdzie jest ta "normalność"? Chyba że takie zachowania i życie w takim środowisku uważasz za rzecz zupełnie normalną, naturalną, do której po prostu trzeba przywyknąć? W związku z tym: do której grupy sam siebie zaliczasz? Do normalnych, czy tych drugich?
Dziękuję Ci za zlitowanie się nad moim losem, niemniej błogosławię ten dzień, w którym podjąłem decyzję o przeprowadzce. Teraz gdy niemal codziennie czytam w prasie artykuły o tym co się zdarzyło na Pogodnej, Dulęby czy Puchacza (Puchaczej?) tylko utwierdzam się w przekonaniu że postąpiłem słusznie.
[/quote]

Zaliczam się do grupy 'normalnych ludzi', ale powiem Ci, że nie pozwoliłbym sobie na takie zachowanie w stosunku do mnie czy moich rzeczy... Po włamaniu do mojego samochodu dowiedziałem się kto to zrobił w ciągu 2 dni - reszta pozostanie milczeniem... Twoja pierwsza wypowiedź obrażała wszystkich tu mieszkających, a sam wiesz doskonale, że nie każdy wali gaz pod sklepem... Takie osoby są w mniejszości... Faktem jest, że tutaj żyje się inaczej, że charakter się tu umacnia... Faktem jest, że słowo 'Bronowice' elektryzuje i przywodzi na myśl różne dziwne i nie koniecznie pozytywne rzeczy... W końcu faktem jest, że w naszym mieście jest wiele miejsc podobnych do Bronowic... Szczerze? Pomimo tego wszystkiego odczuwam dumę... Dumę, że żyję tu i nie dałem wciągnąć się w trybiki, które rozpieprzają człowieka i robią z niego bydle, chociaż okazji do tego było bardzo dużo... No i czasem lubię oglądać reakcje ludzi, kiedy usłyszą skąd jestem
Rozwiń
pogodynka
pogodynka (14 października 2010 o 15:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' date='14 październik 2010 - 11:14 ' timestamp='1287047699' post='361580']
W zasadzie nie odpowiadam na inwektywy, ale poczuj się wyróżniony. Urodziłem się i wychowałem na Bronowicach, ale na szczęście już tam nie mieszkam. Wyprowadziłem się po n-tym z kolei uszkodzeniu auta pod blokiem, po 3 włamaniach do mieszkania i kilku nieudanych próbach tegoż, po zdemolowaniu mi piwnicy tylko po to żeby ukraść stary odkurzacz i kilka kompletów bombek choinkowych. Takich "drobiazgów" jak zaczepki, czy plucie pod nogi na chodniku już nie zliczę. Więc gdzie jest ta "normalność"? Chyba że takie zachowania i życie w takim środowisku uważasz za rzecz zupełnie normalną, naturalną, do której po prostu trzeba przywyknąć? W związku z tym: do której grupy sam siebie zaliczasz? Do normalnych, czy tych drugich?
Dziękuję Ci za zlitowanie się nad moim losem, niemniej błogosławię ten dzień, w którym podjąłem decyzję o przeprowadzce. Teraz gdy niemal codziennie czytam w prasie artykuły o tym co się zdarzyło na Pogodnej, Dulęby czy Puchacza (Puchaczej?) tylko utwierdzam się w przekonaniu że postąpiłem słusznie.
[/quote]


No widzisz. To miałeś pecha. Mieszkam na Bronowicach od dawnien dawna. Nikt nigdy nie okradł mi mieszkania ani samochodu. Nikt mi nie pluł pod nogi ani nie ubliżał. Pijaczki owszem, są, ale preferują własne towarzystwo, a zwyczajnych przechodniów nie zaczepiają ( zdarza się to często w ścisłym centrum Lublina).Każde osiedle ma swoje dobre i złe strony. Najgorszą stroną Bronowic jest to... , że są Bronowicami, więc za samą nazwę łatwo dokopać choćby na forum. Zauważ, że najwięcej przypadków agresji jest w okolicach naszych wyższych uczelni. Czy to o czymś świadczy ? Moim zdaniem - nie. Ludzie wszędzie są podobni, natomiast różnie się przedstawia środowiska w mediach.
Rozwiń
Gość
Gość (14 października 2010 o 11:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Piotrek' date='14 październik 2010 - 10:06 ' timestamp='1287043611' post='361520']
Studenciak, a tak mało wie o świecie i życiu ... myślę, że taki pizdryk jak Ty nie utrzymałby się zbyt długo na tym osiedlu... Dla Twojej wiadomości - po 1: na każdej dzielnicy i na każdym osiedlu są ludzie normalni... po 2: na każdej dzielnicy i na każdym osiedlu znajdzie się żulernia (mniejsza czy większa)... I jeszcze jedno - mieszka tu dużo studentów i dużo studentów wynajmuje tu mieszkania... Tak w sumie to szkoda mi Ciebie.
[/quote]
W zasadzie nie odpowiadam na inwektywy, ale poczuj się wyróżniony. Urodziłem się i wychowałem na Bronowicach, ale na szczęście już tam nie mieszkam. Wyprowadziłem się po n-tym z kolei uszkodzeniu auta pod blokiem, po 3 włamaniach do mieszkania i kilku nieudanych próbach tegoż, po zdemolowaniu mi piwnicy tylko po to żeby ukraść stary odkurzacz i kilka kompletów bombek choinkowych. Takich "drobiazgów" jak zaczepki, czy plucie pod nogi na chodniku już nie zliczę. Więc gdzie jest ta "normalność"? Chyba że takie zachowania i życie w takim środowisku uważasz za rzecz zupełnie normalną, naturalną, do której po prostu trzeba przywyknąć? W związku z tym: do której grupy sam siebie zaliczasz? Do normalnych, czy tych drugich?
Dziękuję Ci za zlitowanie się nad moim losem, niemniej błogosławię ten dzień, w którym podjąłem decyzję o przeprowadzce. Teraz gdy niemal codziennie czytam w prasie artykuły o tym co się zdarzyło na Pogodnej, Dulęby czy Puchacza (Puchaczej?) tylko utwierdzam się w przekonaniu że postąpiłem słusznie.
Rozwiń
incognito
incognito (14 października 2010 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='clio' date='13 październik 2010 - 12:12 ' timestamp='1286964741' post='360961']
no, zdjęcia jak zwykle wielkości awatara :/
[/quote]

wejdz w galerię pozostałych zdjęć, tam są opublikowane w powiększeniu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!