środa, 20 września 2017 r.

Lublin

Wąglika nie było, bomby też (ZOBACZ ZDJĘCIA)

Dodano: 16 listopada 2006, 16:06
Autor: Dominik Smaga

Lublin. Tuż po godz. 10 na policję dzwoni anonimowy mężczyzna informując, że w holu poczty leży bomba z nieznaną toksyczną substancją. W tym czasie w budynku przebywa ponad 150 osób. Ochrona poczty rozpoczyna ewakuację, ale w jej trakcie wybucha bomba. W budynku uwięzionych zostaje w sumie 17 osób. 5 z nich jest rannych. To scenariusz dzisiejszych ćwiczeń na pl. Litewskim i w Poczcie Głównej.

Rusza akcja ratunkowa. Policyjni pirotechnicy sprawdzają teren. Mają gazoszczelne ubrania pożyczone od strażaków. - W takim stroju można pracować nie więcej niż pół godziny. W kombinezonie jest za gorąco - wyjaśnia Waldemar Gregorek, komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej. Policja dopiero przymierza się do zakupu takich kombinezonów.

Na miejsce przyjeżdżają też inne służby. - Musimy sprawdzić, czy nie doszło do skażenia biologicznego - mówi Janusz Słodziński z lubelskiego sanepidu. Wstępne badania wykluczają skażenie wąglikiem. Pobrane z poczty próbki w policyjnej asyście jadą na dokładniejsze badania w laboratorium. Póki nie będzie pewności, że substancja nie była groźna, wszyscy wychodzący z budynku muszą przejść przez specjalny namiot do dekontaminacji, czyli odkażania. W pierwszej komorze trzeba się rozebrać, w drugiej ciało jest myte, z trzeciej części wychodzi się w czarnym worku.
- Jak oceniam akcję? Na pięć z plusem - mówi Gregorek. - Musimy jeszcze popracować nad lepszą łącznością z policją.

ZOBACZ ZDJĘCIA


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!