sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wczoraj pili z umiarem

Dodano: 3 kwietnia 2007, 19:17

Inspekcja Pracy od wczoraj kontroluje budowę Centrum Plaza w Lublinie. To skutek naszego tekstu.

Ujawniliśmy w nim, że budowlańcy bez skrępowania piją wódkę w pracy.

Wczoraj wydrukowaliśmy zdjęcia robotników kupujących alkohol. Pokazaliśmy też, jak raczą się wódką na skwerze obok Centrum Kultury. - Z samego rana na miejsce skierowaliśmy zespół inspektorów. Sprawdzamy, czy na budowie przestrzegane są przepisy BHP - mówi Waldemar Kordyga, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie.
Kompletnie nic nie zrobiła za to policja. Ani w poniedziałek, ani wczoraj nie przeprowadziła kontroli trzeźwości robotników. - Tego typu działania podejmujemy, gdy mamy informację o takim zdarzeniu - twierdzi Agnieszka Kwiatkowska z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
• Przecież mieliście taką wiedzę. Miała ją policjantka zatrudniona w zespole prasowym waszej komendy. W poniedziałek usłyszała o naszych obserwacjach, gdy pytaliśmy ją o prawne skutki libacji w pracy.
- Nie wiem, jakie informacje przekazaliście jej w tej rozmowie - ucina Kwiatkowska.
Przemówiła za to firma Strabag, generalny wykonawca Centrum Plaza. To ona odpowiada za swoich podwykonawców. Jeszcze w poniedziałek, zaraz po tym jak udokumentowaliśmy wycieczki po wódkę, rzeczniczka firmy nie była zbyt rozmowna. - Nie będę komentować czegoś, czego nie widziałam - stwierdziła wtedy Bożena Czekajska z warszawskiej centrali Strabagu. I zapewniała, że nic takiego nie mogło się zdarzyć.
Wczoraj zmieniła zdanie. - Wyjaśniamy, jak do tego doszło. Na budowę zostanie skierowany kolejny inspektor BHP - mówi Czekajska. Ale nie umie wytłumaczyć, dlaczego w poniedziałek po południu kierownika nie było na budowie i nikt nie był w stanie powiedzieć, gdzie się podział. Wczoraj był dla nas nieuchwytny. W sekretariacie budowy słyszeliśmy ciągle, że jest na naradzie. To samo mówili nam w lubelskim oddziale Strabagu, gdy pytaliśmy o dyrekcję.
Budowlańcy przejęli się najmniej. Chociaż nie urządzali już tak masowych wycieczek do sklepu, jak dzień wcześniej, to z alkoholem się całkiem nie rozstali. Tuż przed godz. 13 w sklepie przy ul. Chopina zastaliśmy robotnika wydelegowanego z Plazy po cztery puszki piwa. Zorientował się, że jest obserwowany i ukradkiem upchnął zakupy w kieszeniach. Chwilę później dwaj robotnicy kupili sobie po piwie i skonsumowali je w najbliższej bramie. Bez problemu wrócili na plac budowy. (DRS)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!