niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Weekend śmierci

Dodano: 17 września 2006, 21:31

Ojciec z synem zginęli w wypadku drogowym w Trzcińcu pod Lubartowem. W Kocku śmierć poniósł kierowca cinquecento. W szpitalu zmarł 4-letni chłopiec, który kilka godzin wcześniej dostał się pod koła traktora. Wypadku pod Annopolem nie przeżyła też 16-letnia dziewczyna. Wracała renaultem clio z dyskoteki.

Wczoraj policja ogłosiła, że poszukuje świadków wypadku w Trzcińcu, na trasie Lublin-Lubartów. - Prosimy o kontakt osoby, które przejeżdżały tamtędy w piątek tuż przed godz. 19 - mówi Artur Marczuk, z lubartowskiej policji.
Ford escord na prostym odcinku drogi zjechał na lewy pas, wypadł z drogi po czym uderzył prawym bokiem w drzewo. Na miejscu zginęli dwaj pasażerowie, którzy zajmowali tylne siedzenia: 44-letni ojciec i jego 14-letni syn. W ciężkim stanie jest 41-letnia kobieta, która siedziała obok męża i syna. Żadnych obrażeń nie odniosła 16-letnia córka małżonków. Bez szwanku z wypadku wyszedł też kierowca - brat 41-letniej kobiety. Tuż po wypadku nie był w stanie powiedzieć, dlaczego doszło do tragedii. Doznał szoku. Jego rodzina pochodziła z Parczewa.
Kilka godzin wcześniej w Kocku 75-letni kierowca cin­quecento nie zatrzymał się przed skrzyżowaniem z drogą krajową. Uderzył w przód ciężarowego mercedesa. Auto osobowe zostało zmiażdżone. Jego kierowca zginął na miejscu, a żona z ciężkimi obrażeniami trafiła do szpitala.
Tego samego dnia w Serocku (gm. Firlej) pod tylne koło traktora wpadł 4-letni chłopiec. Rodzina chłopca zbierała z łąki siano. Dorośli nie zauważyli, że dziecko za bardzo się wychyliło z kabiny ciągnika. Upadło prosto pod tylne koło.
- Chłopiec trafił do szpitala, po kilku godzinach zmarł - mówi Renata Laszka-Rusek z lubelskiej policji.
Tragicznie skończyła się wyprawa na dyskotekę młodych mieszkańców woj. świętokrzyskiego. W sobotę w nocy rozbili się pod Annopolem. Ich renault clio zjechał do rowu i uderzył w drzewo. Zginęła 16-letnia pasażerka. Z ciężkimi obrażeniami głowy wyszła z wypadki 19-letnia dziewczyna, która kierowała autem oraz trójka jej pasażerów.
Na szczęście do takiego finału nie doprowadziła nieodpowiedzialność Piotra K., który po pijanemu kierował TIR-em. W sobotę w Markuszowie najechał na tył jadącego przed nim citroëna. Nikt nie został ranny. Kierowca ciężarówki miał w wydychanym powietrzu promil alkoholu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!