środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Nowy władza chce położyć kres waśniom i podejrzeniom o korupcję.

Kamery obserwujące zacisze gabinetów, zakaz kontaktu urzędników z przewoźnikami i okrągły stół z właścicielami busów - to początek krucjaty przeciwko chorobie toczącej lubelski rynek przewozów. Jej skutkiem było prawdopodobnie samobójstwo pracownicy Urzędu Marszałkowskiego.

Firmy wożące pasażerów busami ostro walczą o klientów. Walka z konkurencją przeniosła się do Urzędu Marszałkowskiego. To tam w Departamencie Mienia Samorządowego, Infrastruktury i Transportu są m.in. wydawane koncesje dla przewoźników i zatwierdzane rozkłady jazdy. Od lat huczy od plotek o faworyzowaniu jednych firm, a gnębieniu innych.
- Chcę się dowiedzieć od przewoźników, co ich boli, gdzie są przyczyny napięć, dlaczego doszło do tego, że przewozami zajmuje się prokuratura - mówi wicemarszałek Jacek Sobczak (PO), który nadzoruje prace Departamentu Mienia Samorządowego, Infrastruktury i Transportu. - Spróbujemy ustalić, co trzeba zmienić, żeby urząd nie był wciągany do walki o rynek.

Wicemarszałek zaprosił do siebie przedstawicieli największych firm oraz tych najbardziej skonfliktowanych. Przewoźnicy siądą przy "okrągłym stole” dziś rano. Oprócz busiarzy przyjdą przedstawiciele PKS i PKP. Ale debata to nie wszystko. Sobczak zakazał kontaktów pracowników departamentu z przewoźnikami. Formalności będą załatwiane przez kancelarię ogólną. - Dotychczas bywało tak, że przedstawiciel firmy szedł ze sprawą do "swojego” urzędnika. To rodziło podejrzenia o korupcję lub stronniczość - tłumaczy Sobczak.
Szef departamentu będzie obserwował przez kamerę pracę swoich podwładnych np. czy nie łamią zakazu. Sam też będzie monitorowany.
- To proste pomysły, które pomogą uzdrowić sytuację na rynku przewozowym. 80 procent nieprawidłowości to efekt mętnej wody: braku przejrzystości działań urzędników - dodaje Sobczak. Zapowiada poprawę organizacji pracy, jawność i dyscyplinę, tzn. przestrzeganie terminowości w wydawaniu decyzji.
Na urlopach zdrowotnych są obecnie: dotychczasowy szef departamentu Jakub Mikołajczyk, jego zastępca Zbigniew Poliszuk oraz kierownik oddziału transportu Leszek Gosławski. Obowiązki dyrektora pełni Gabriel Karski. - Podejrzewam, że niektórzy mają nieczyste sumienie, albo uciekają, bo się czegoś boją - ocenia wicemarszałek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!