czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wielki Brat szuka (wideo)

Dodano: 25 czerwca 2007, 11:49

Big Brother 4.1 na antenie TV4 startuje dopiero we wrześniu, ale sobotni casting w Lublinie był ostatnim w Polsce.

Na emocje, szansę na udział w programie, a nawet zwycięstwo i 100 tys. zł nagrody skusiło się jakieś 100 osób z... całej Polski, bo z Lubelszczyzny było akurat najmniej kandydatów.

Uwaga! Jak ja mówię, to wszyscy milczą, jasne? - ogłosił na dzień dobry prowadzący casting, a uczestnicy od razu poczuli się jak w domu Wielkiego Brata. Ale nie wszyscy posłuchali. - Proszę, tu są lody dla państwa. Trochę mi się rozpuszczają... - próba podkupienia komisji przez jedną z uczestniczek nie dała jednak rezultatu.
- Cisza! Na dany znak okazujemy do kamery entuzjazm. A teraz siadamy po turecku, zamykamy oczy i wyobrażamy sobie, że w naszym brzuszku gra muzyka. Kiedy ją poczujemy, to wstajemy i tańczymy.
Głośny program wraca na antenę po pięciu latach. Na sobotni casting w hotelu Europa w Lublinie zgłosiła się setka osób. Większość przeszła przez pierwszy etap, w którym trzeba było w kilku słowach opowiedzieć o sobie. W drugim było już trudniej, bo niektórzy mieli problemy z "poczuciem muzyki w brzuchu”. Po trzecim - wywiadzie przed kamerą - kilka osób będzie miało szansę na udział w programie.
- Być może w sierpniu zrobimy jeszcze jedną selekcję dla osób, które wypadły najlepiej we wszystkich castingach i wybierzemy jedenastkę do programu - tłumaczy Małgorzata Dróżdż, organizatorka lubelskich eliminacji. - A będzie z kogo wybierać, bo różni ludzie się do nas zgłaszają.
Są parodyści, artyści i ci, którzy chcą zostać gwiazdami telewizji. Zdarzają się i starsi uczestnicy; już pod pięćdziesiątkę, i tacy, którzy na widok kamery truchleją. I wreszcie tacy, którzy jeżdżą z castingu na casting. Tu się nie uda, to może w innym mieście komisja będzie łaskawsza?
Próbował tego Andrzej Maroszek z Legionowa. - Jestem parodystą. Parodiuję 40 głosów. Wałęsa, Lepper, Michnik, Olbrychski, Daniec, Benedykt XVI.... W Lublinie, by zwiększyć swoje szanse, przebrał się za klauna.
Z Białegostoku przyjechała Magdalena Kaczyńska. Ostatnio w Lublinie była miesiąc. Wtedy występowała na Feliniadzie ze swoim discopolowym zespołem Jump. Teraz zrezygnowała z koncertu dla castingu. - Na szczęście, koleżanki z zespołu nie robiły problemów - śmieje się Magda. - A jak się dostanę do Big Brothera, to i zespół podpromuję.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!