poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Wielkie liczenie kierowców i pieszych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 września 2006, 17:44

Skąd jeździmy i gdzie skręcamy? W 174 punktach będzie to sprawdzać wynajęta przez władze Lublina firma. Jej ludzie będą liczyć wszystkie przejeżdżające samochody. Odnotują nawet to, jakiego rodzaju były to auta.

Zebrane w ten sposób informacje trafią do specjalnej, komputerowej bazy danych Urzędu Miasta. To wirtualna mapa, w której zaznaczone są nawet pojedyncze drzewa i znaki drogowe.
Po co to wszystko? Żeby miejscy fachowcy od organizacji ruchu wiedzieli, gdzie sygnalizatory powinny dłużej świecić zielonym światłem, tak by rozładować tworzące się na jezdni zatory. Informacje pozwolą też zmienić na skrzyżowaniach pierwszeństwo ruchu. O ile będzie taka potrzeba. A jeśli gdzieś się okaże, że wystarczy zmienić przeznaczenie danego pasa (np. pozwolić kierowcom na skręt), także wyjdzie to na jaw w takich badaniach. Dane mogą również usprawnić ruch pieszych. Bo ankieterzy będą liczyć nawet piechurów.
Liczenie samochodów nie będzie łatwe. Fachowcy sięgnęli nawet po kamery. Cztery takie urządzenia zawisły nad jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w naszym mieście - rondem Dmowskiego koło Zamku przy al. Tysiąclecia.
Badania ruchu będą prowadzone we wrześniu i październiku. Przetarg na ich wykonanie wygrała lubelska spółka iKOM. Miasto postawiło jej jeszcze jedno zadanie: ma wpisać do mapy ulice, które do tej pory nie były w niej ujęte, np. ul. Fulmana, a nawet uwzględnić zmiany na już istniejących arteriach, jak np. poszerzenie al. Tysiąclecia. (DRS)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!