wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Wielkie Żydowskie Wesele w Lublinie (wideo, zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 sierpnia 2014, 21:28

Wielkie Żydowskie Wesele inscenizowane już po raz czwarty, odbyło się w niedzielę w Lublinie. Od rana po Starym Mieście biegały żydowskie dzieci i ogłaszały, że Mosze wydaje za mąż córkę.

Wielkie Żydowskie Wesele

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: wideo
niezrzeszony
folkatka
lotar
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

niezrzeszony
niezrzeszony (4 sierpnia 2014 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mimo mojej życzliwości dla narodu, który współtworzył kulturę i historię tej ziemi...

to nie jest dobry i neutralny czas na organizację takich imprez. 

Rozwiń
folkatka
folkatka (4 sierpnia 2014 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale przecież mozesz zrobić takie polskie, tradycyjne wesele, konkretnie jego inscenizację. 

Inscenizację starych obrzędów czesto wystawia skansen - podsuń im ten pomysł, jest naprawde dobry. Gwarantuję, że znajdziesz chętnych - tak do zagrania i do obejrzenia. Sporo ludzi, zwłaszcza młodych, interesuje się ludowa obrzedowością. 

Rozwiń
lotar
lotar (4 sierpnia 2014 o 21:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na takie głupoty wydaje się pieniądze/ Żydowskie wielkie wesele??? A kiedy zrobicie wielkie polskie wesele, albo lubelskie wielkie wesele, albo podlaskie. Ależ to nie jest interesujące, żydowskie wesele to jest dopiero ciekawe. Co za skundlony naród.

Rozwiń
folkatka
folkatka (4 sierpnia 2014 o 14:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Reklama wydarzenia była rzeczywiście na tragicznym poziomie. W prasie ukazywały się sprzeczne wiadomości co do terminy, sama byłam zdezorientowana. Brak plakatów - jedna tablica przy przystanku na Racławickich nie wystarczy!
A teraz moja polemika, którą wczoraj obiecałam autorowi jednego z powyższych wpisów. Sorry, że dopiero teraz :)
Więc napisałeś:  
Teraz żyjemy w demokratycznej Europie, a nie w zaściankowej, przed zaborowej Polsce, gdzie na każdym kroku widać było pejsy i chałaty.

Z tą demokracją to różnie bywa - najnowsze afery z udziałem naszego nierządu dobitnie pokazują, jak wyglądają u nas standardy państwa demokratycznego (bodaj w Szwecji był przypadek, że pani minister kupiła fajki za służbowe pieniądze, na drugi dzień pożegnała sie z posadą). Ale OK, przyjmijmy że zyjemy w państwie demokratycznym. I to właśnie demokracja wrecz wymusza na nas zainteresowanie naszą historią. Chciałbyś, zeby przemilczać określone rozdziały dziejów naszego miasta, bo uważasz, że sa 
nieodpowiednie? Obciachowe? Bo Żydzi kojarzą Ci sie wyłacznie z pejsami i chałatami?
Zadam Ci pytanie: co tak naprawdę wiesz o lubelskich Żydach i ich historii? Czy nie jest tak, że Twoja wiedza nie jest aby tylko zbiorem ogólników i stereotypów? Czy wiesz np. ze Lublin był nazywany "Jerozolimą Wschodu" - i to bynajmniej nie ze wzgledu na sama ilość osób omawianej narodowości , lecz ze względu na międzynarodowa range, jaka osiągnął? Mowa oczywiście o randze w swiecie zydowskim. Czy wiesz, ze działająca od 1518 roku Jesziwa -   w XVI wieku jedna z najwazniejszych w owym czasie 
uczelni talmudycznych - została w II połowie tego stulecia zrównana w prawach ze wszystkimi pozostałymi uczelniami w Polsce, a zatem - miała rangę równą Uniwersytetowi Jagiellońskiemu? Tymczasem w ogólnej swiadomości wiekszości Lublinian poczatek tradycji akademickich naszego miasta to 1918 rok - czyli załozenie KUL. 
Czy wiesz, że od lat 40. XVI w. w Lublinie działała drukarnia hebrajska, z której druki rozchodziły sie na całą Europę Środkowo - Wschodnią? Czy wiesz, że na budynku szesnastowiecznej Wielkiej Synagogi były wzorowane wszystkie budynki synagog, jakie powstawały na wschodnich terenach Rzeczpospolitej Obojga Narodów w XVI i XVII wieku? A o Sejmie Czterech Ziem słyszałeś?  A znasz może legendę o jednodniowym zydowskim królu - Saulu Wahlu?    A wiesz, że w Lublinie urodziła się Anna Langfus, 
laureatka Nagrody Gouncortów, która chyba jako pierwsza zaczęła pisać o Holocauście? 
  etc....etc....
Nie mozna pominąć milczeniem tego wszystkiego. Byłoby to zafałszowaniem historii. Sam sobie odpowiedz, czy państwo/społeczeństwo, które fałszuje historię, mozna nazwać demokratycznym? 
Historię fałszuja wyłacznie systemy totalitarne. Nie tak dawno mieliśmy w Polsce okres "białych plam" - moja mama o Wojnie 1920 dowiedziała się od swojego dziadka - weterana tejże. 
Ja sama pamietam, jak o historii lubelskich, czy też polskich Zydów, nie mówiło się nic. Mówiło sie o nich wyłacznie w kontekscie II Wojny Światowej, praktycznie zbywając milczeniem wielowiekową ich obecność na naszych ziemiach.  

Dlatego interesuje nasz kultura i obyczaje innych ludów Europy, a nie wciskana nam ciągle, na siłę kultura narodu, który mieszkając w Polsce ponad 500 lat nigdy nie próbował się z Polską i Polakami zasymilować,

Nas - czyli kogo? Pisz prosze za siebie. Po drugie, jak interesuje Cie historia i kultura innych narodfów, to nic nie stoi na przeszkodzie, byś zorganizował np. wesele francuski. Ja, jako umiarkowana, ale jednaki - frankofilka przyklasne temu przedsięwzięciu! Mamy w Lublinie oddział Alliance Francaise, z pewnościa pomogą. Znajdź sponsorów etc. To samo z weselem irlandzkim, ukraińskim, rosyjskim, włoskim - pole do działania jest spore. 
Co do asymilacji - to też bywało róznie. Był w XIX wieku spory trend asymilacyjny wśród Żydów, takze i tych lubelskich - przypomnę chociażby ojca braci Wieniawskiich, który przyjął chrzest. Matka Franciszki Arnsztajnowej, Malwina Meyersonh z Horowitzów, pisała powieści po polsku - była chyba w ogóle jedną z pierwszych polskich powieściopisarek. Sama Arnsztajnowa to przykład wielkiej polskiej patriotki zydowskiego pochodzenia - że przypomne tylko, ze była zasłuzonym członkiem  POW, i osobiście 
odznaczył ją Józef Piłsudski? Tak na marginesie, to świat zna bardzo dużo społeczności, które - zyjąc wśród jakiejś wiekszości - nie zasymilowali sie. Przykład - Polacy w Chicago, Francuzi w Quebecu. 
Znaczna część zydowskiej inteligtencji i finansjery porzuciła pejsy i chałaty, brali czynny udział w zyciu miasta, dla nich ubogie i brudne Podzamcze było taka sama egzotyką, jak dla Polaków.  
Dzis nikt o nich nie pamieta, w zbiorowej pamięci funkcjonuje stereotyp brudnego chałaciarza, mówiącego żydłackim dialektem, ciagnącego wózek ze starzyzną. 
Jak wszystkie stereotypy, jest on krzywdzacy. 
Pozdrawiam

Rozwiń
zawiedziona
zawiedziona (4 sierpnia 2014 o 09:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wybrałam się z dziećmi w niedzielę na Zydowskie Wesele, nie było co oglądać. Okazuje się, że występy odbyły się w sobotę. Szkoda, że Dziennik nie zrobił sprostowania. Nie tylko ja byłam rozczarowana ...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!