sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Wilczur pogryzł małą dziewczynkę

Dodano: 30 grudnia 2002, 20:16
Autor: (step),

Półtoraroczną Natalię pogryzł pies jej dziadków. Dziecko przebywa w Klinice Chirurgii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. Ma głębokie rany głowy i twarzy. Częściowo oderwane ucho udało się przyszyć.

Natalia przyjechała z rodzicami z Ząbek koło Warszawy do dziadków mieszkających w domu jednorodzinnym w Lublinie na święta. Mama prowadziła dziewczynkę za rączkę, kiedy pies dziadków, młody wilczur, rzucił się na dziecko. Złapał Natalię za głowę. – Ma rany głowy, twarzy, policzków – mówi prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie, w której przebywa dziewczynka. – Jedno ucho było częściowo oderwane, ale udało się je przyszyć. Dziecko miało też głęboką ranę w okolicach tętnicy szyjnej. Jej przegryzienie mogło spowodować śmierć na miejscu.
Pies był szczepiony. Dziewczynka uniknie więc zastrzyków przeciw wściekliźnie. Rodzina dziecka tłumaczy, że wilczur zaatakował, ponieważ był zazdrosny. Do tej pory to on był pupilem dziadków. Kiedy z wizytą przyjechała wnuczka, seniorzy swoje zainteresowanie skierowali na dziecko.
To nie pierwszy w ostatnim czasie przypadek pogryzienia dziecka. Przed świętami Dziennik pisał o 10-letnim Patryku z Lublina, którego przed wejściem do klatki schodowej zaatakował pies sąsiadki. Mieszaniec był na smyczy i w kagańcu. Ale wyrwał się właścicielce. W momencie, kiedy skoczył na chłopca, kaganiec spadł. Dziecko miało rany twarzy. Najbardziej uszkodzona była górna warga. Sprawą zajęły się policja i prokuratura.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO