środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Woda z kranu nie nadaje się nawet do mycia!

  Edytuj ten wpis

Jest mętna, cuchnąca i podrażnia skórę. Taką wodę mają w kranach mieszkańcy ul. Grygowej. Mimo dwóch kontroli wciąż nie wiadomo, co jest przyczyną zanieczyszczenia.

– Jak się człowiek w tej wodzie umyje, to potem skóra swędzi i piecze, tak że nie można wytrzymać – mówi pani Jadwiga, lokatorka jednego z bloków przy ul. Grygowej. – Pić to w ogóle strach, bo sam zapach odrzuca.

W ubiegłym tygodniu mieszkańcy zgłosili problem do magistratu. Pod skargą podpisało się ponad 30 osób. Ratusz skierował sprawę do Zarządu Nieruchomości Komunalnych, który administruje budynkami. W piątek na miejscu pojawiła się ekipa z miejskich wodociągów.

– Zanim zabrali się do badań, długo płukali rury – dodaje pani Jadwiga. – Przed blokiem zrobiło się wielkie bajoro. Nie wiem, jaki jest sens płukania przed pobraniem wody do badań.

Płukanie pomogło… częściowo.

– Woda z brązowej zamieniła się w szarą – dodaje pani Monika, lokatorka sąsiedniego bloku. – Niestety, nadal śmierdzi i nie nadaje się do picia.

Na miejscu pojawiła się kolejna ekipa MPWiK, by pobrać wodę do badań. Autorki skargi nie zastali w domu. Wzięli więc próbkę z pobliskiej studzienki i biura MOPR.

– To miejsce, w którym nasza sieć łączy się z lokalnym wodociągiem – mówi Halina Szyłkajtis, rzecznik MPWiK. – Badania wykazały, że w naszej sieci wszystko jest w porządku. W lokalnej sieci wykryliśmy przekroczenie norm żelaza o 0,001 proc.

W miejskich wodociągach przyznają, że takie przekroczenie nie jest groźne. I nie jest możliwe, by z tego powodu woda była mętna i cuchnąca. W Zarządzie Nieruchomości Komunalnych czekają na oficjalne wyniki badań.

– Kiedy je otrzymamy, będziemy wiedzieć, gdzie leży przyczyna problemu – mówi Artur Cichoń, rzecznik ZNK. – Może to wynik ostatnich roztopów, ale w tej chwili to tylko przypuszczenia.

– U nas wszystko jest w porządku – zapewnia Szyłkajtis. – Gdyby woda nie nadawała się do picia, to natychmiast odcięlibyśmy do niej dostęp. Naszą wodę można pić prosto z kranu.

Wczoraj rano na miejscu pojawili się inspektorzy z sanepidu. – Kazali mi pół godziny spuszczać wodę, zanim wzięli próbkę – dodaje pani Jadwiga. – Nie wiem, ile to jeszcze potrwa. Na razie pijemy wodę z supermarketu.

Jak informuje sanepid, wyniki kontroli poznamy w tym tygodniu. Wówczas będzie wiadomo, czy sprawę powinien rozwiązać MPWiK czy magistrat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ja
mosquito
STYX
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (2 listopada 2009 o 20:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
popatrzcie na zdjecie k...wa zacier mi nie wyszedł woda pewnie ch....owa
Rozwiń
mosquito
mosquito (27 października 2009 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jajca sobie robią krawaciarze !
Rozwiń
STYX
STYX (27 października 2009 o 10:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za czasów niejakiego Jezusa kąpano się w Jordanie ! Nie ma tam jakiej rzeki?
Rozwiń
VIP
VIP (27 października 2009 o 10:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuje wyznaczyć oddzielną stronę gdzie stale będzie sie pisało co mieszkańcom grygowej nie pasuje. Były autobusy (pomimo iż większość mieszkańców i tak nie płaci za przezjady), były napady, były kradzieże, było nieszczenie radiowozu... wszstko to na grygowej...
Rozwiń
2
2 (27 października 2009 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak nie jest tylko 2 pitrkowie rowniez w innych miejscowosciach. mniejszych i wiekszych...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!