czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Woda zalała miasto

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 maja 2007, 20:08
Autor: Dominik Smaga

Żywioł wdzierał się do domów. Na zalanych ulicach stały samochody. Całe miasto tkwiło w korkach. A strażacy nie nadążali z odbieraniem kolejnych wezwań.

Zalało nowo wybudowane Centrum Plaza. Takie są skutki dzisiejszej ulewy w Lublinie.

- Akurat miałem jeść śniadanie - mówi Bolesław Zięba z ul. Czechowskiej. - Na podwórku zobaczyłem wielką wodę. Chwilę później fala nadeszła z drugiej strony domu. Wybiła dziurę w ścianie. Z domu uciekłem, gdy miałem wody po ramiona - opowiada staruszek. - Żyję tu 90 lat. Ale czegoś takiego nie widziałem.

W domu pana Bolesława zniszczone są wszystkie sprzęty, nawet kupiona 4 dni temu lodówka. Ostatnią noc spędził u rodziny. - Będziemy zastanawiać się, jak pomóc w remoncie. To, co widziałem, to rzeczywiście dramat - mówi Paweł Fijałkowski, zastępca prezydenta Lublina. Podobnie wygląda dom Zbigniewa Stanisławka. - Do mnie woda lała się oknami. Nic nie mogłem poradzić - załamuje ręce.

- Od rana odebraliśmy informacje o ponad stu zalanych posesjach - informuje Jerzy Ostrowski z Urzędu Miasta.

Nie będzie piątkowego otwarcia nowo wybudowanego centrum handlowego Lublin Plaza przy ul. Lipowej. Budynek zalała woda. - Lało się, jakby nie było dachu. Woda wdzierała się też głównym wejściem od ul. Lipowej - opowiada Piotr Fink, ochroniarz z firmy Solid. Strażacy ewakuowali cały budynek. - Jeden z pracowników Plazy zaalarmował nas, że pękają stropy nad parkingami - mówi Michał Badach, rzecznik straży. - Na szczęście okazało się to nieprawdą.

- Nie wiem, kiedy będzie otwarcie - przyznaje Eli Mazor, prezes spółki Plaza Centers. - Nie będziemy się spieszyć. Najpierw obiekt musi być sprawdzony przez wszelkie służby. Nie chcemy ryzykować życia choćby jednej osoby - dodaje.

Wodę trzeba było też wypompowywać z archiwum Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń, Teatru Muzycznego, Urzędu Miasta i Telewizji Polskiej. Strażacy nie nadążali z wyjazdami do wezwań.

- Żeby poradzić sobie ze wszystkimi zgłoszeniami ściągamy posiłki z Puław, Opola Lubelskiego, Łęcznej i Lubartowa - mówi Aneta Wożakowska-Kawska z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej.

Zalanych zostało wiele skrzyżowań. Ul. Głęboka zamieniła się w rwącą rzekę. Ludzie brnęli w wodzie po kolana. Pasażerowie czekali na przystanku stojąc na ławce. Wiele autobusów utknęło w rozlewiskach. - Stanęły też trolejbusy, gdy na al. Piłsudskiego jedno z drzew niebezpiecznie pochyliło się nad trakcją - mówi Stanisław Wojnarowicz, rzecznik MPK.

Miasto stanęło w korkach. Wielkie zatory utworzyły się nawet na osiedlowych uliczkach, którymi kierowcy próbowali omijać zatłoczone arterie. Tuż po ulewie szwankowały nawet telefony komórkowe. W piętnastopiętrowym biurowcu rektoratu Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej wysiadło zasilanie. Ludzie musieli chodzić po schodach. Jeszcze wieczorem około tysiąca lublinian nie miało prądu. Strumienie wody zrywały płyty chodnikowe, m.in. na ul. Sowińskiego powstały spore wyrwy w asfalcie.

Jedna osoba jest ranna. Podczas jubileuszu Domu Pomocy Społecznej przy ul. Głowackiego zawalił się namiot, który przygniótł młodego mężczyznę.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!