sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Wojewoda zabiera mandat radnemu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 grudnia 2002, 21:54

Czy dwie uchwały sejmiku zostały podjęte zgodnie z prawem - zastanawia się wojewoda lubelski. Dlatego wszczął postępowanie nadzorcze

Nie widać szybkiego rozwiązania w lubelskim sejmiku. W sobotę wojewoda lubelski pozbawił mandatu jednego z radnych. W ten sposób koalicja PSL-LPR i PO-PiS, która objęła władzę, straciła przewagę nad koalicją SLD i Samoobrony.
O wszczęciu postępowań nadzorczych "w celu stwierdzenia nieważności dwóch uchwał sejmiku” wojewoda poinformował w sobotę. Chodzi o uchwałę z 10 grudnia w sprawie wstąpienia Ignacego Czeżyka (PO-PiS) na miejsce radnego, którego mandat wygasł (Piotr Czubiński, który jednocześnie został wybrany na burmistrza Kraśnika).
Wojewoda ma wątpliwości co do kolejności czynności przeprowadzonych na sesji tego dnia. - Obrady najpierw się otwiera. Następnie podejmuje uchwałę o wstąpieniu radnego, a dopiero potem przyjmuje się od niego ślubowanie. Tymczasem te czynności zostały odwrócone, co jest niezgodne z przepisami - argumentował Andrzej Kurowski, wojewoda lubelski. Jednocześnie poinformował - powołując się na ustawy o samorządzie - o wstrzymaniu wykonania tej uchwały.
Co to oznacza? Że koalicja PSL-LPR i PO-PiS straciła jeden mandat, który dawał jej przewagę w 33-osobowym sejmiku. Znowu ma tyle samo głosów (16), co koalicja SLD-Samoobrona.
Zdaniem Ryszarda Bendera (LPR), przewodniczącego lubelskiego sejmiku, postanowienie wojewody jest kuriozalne: - Przecież nie można podjąć uchwały, zanim nie zostanie wyrażona wola. Dlatego najpierw musiało się odbyć ślubowanie. Podobnie było na pierwszym posiedzeniu, gdy ślubowali wszyscy radni -  przekonywał prof. Bender.
Na dziś zwołano kolejną sesję sejmiku. - Jak odniesiemy się do tego postanowienia wojewody? Jest wiele możliwości - oświadczył Bender. Nie chciał jednak podać szczegółów. I zaraz dodał: - Będziemy chcieli wyjść maksymalnie naprzeciw panu wojewodzie. Jednak nie za cenę absurdu.
Radny Ignacy Czeżyk powiedział wczoraj, że przyjdzie na sesję. Zapytaliśmy go, czy będzie brał udział w głosowaniach. - Na pewno nie zrobię niczego, co jest niezgodne z prawem. Będę nadal pracował jako członek Zarządu Województwa.
Drugie postępowanie nadzorcze, jakie wszczął wojewoda, dotyczy uchwały z 18 listopada. Chodzi o wybór przewodniczącego sejmiku, którym został Bender. - Mam wątpliwości, co do zastosowanej procedury, techniki głosowania, a także przyjętej zasady o bezwzględnej większości - wyliczał wojewoda. W tym przypadku wykonanie uchwały nie zostało jednak wstrzymane. To oznacza, że Bender nadal pełni funkcję przewodniczącego.
Wojewoda nie badał legalności innych uchwał podjętych przez sejmik, m.in. w sprawie wyboru marszałka i zarządu, czyli wszystkie one są ważne.
Na postanowienie wojewody nie przysługuje odwołanie do NSA. Będzie to możliwe dopiero po zakończeniu postępowania nadzorczego. Wojewoda na jego przeprowadzenie ma 30 dni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!