poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wśród swoich. Tym razem oficjalnie

Dodano: 10 kwietnia 2006, 19:15

Choć wizyta wicepremier na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim była oficjalna, to nikt nie miał wątpliwości - profesor Gilowska przyjechała do domu. Tylko pracownicy Biura Ochrony Rządu nie zauważyli, że jest wśród swoich.

Ochroniarze nie pozwalali się zbliżyć do Zyty Gilowskiej. Dziesiątki dziennikarzy, asystentów, pracowników Ministerstwa Finansów i zaproszonych gości tłoczyły się wokół wicepremier. Oficjalne powitania, miłe słowa, gesty nie miały końca. I choć wszystko wyglądało bardzo poważnie, Zyta Gilowska nie czuła się skrępowana. - Jestem tutaj u siebie - podkreśliła zaraz po wejściu na konferencję prasową.
Decyzja, że do Lublina nie przyjedzie Kazimierz Marcinkiewicz, zapadła w niedzielę. Ale władze miasta i województwa nie były zawiedzione. Zaplanowane spotkania szefa rządu przejęła właśnie Zyta Gilowska, która w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza jest wicepremierem i ministrem finansów. I od razu zasypano ją pytaniami. Nie tylko o finanse, w których jest specjalistką, ale także o kształt przyszłego gabinetu Kazimierza Marcinkiewicza. I o ewentualnym dołączeniu do niego Andrzeja Leppera.
- Zostałam wicepremierem w rządzie pana Marcinkiewicza, bo dostałam obietnicę, że będę mogła realizować w finansach publicznych te zmiany, o które od lat zabiegam - wyznała Gilowska. - Nie było mowy, kto jeszcze w tym rządzie będzie. Dla mnie liczy się premier i wykonywanie programu.
Prof. Gilowska postawiła sprawę jasno. - Nie wiem, jak będzie wyglądała współpraca z Andrzejem Lepperem. Może żadnej współpracy nie będzie. W większości nie zgadzam się z jego pomysłami. I jako wykształcony ekonomista uważam, że podatek obrotowy, czy minimum socjalne dla wszystkich, są niemożliwe do zrealizowania - dodała.
Ale najbardziej wszystkich interesowały finanse Lubelszczyzny. Zyta Gilowska podkreśliła, że naszemu regionowi potrzeba dróg, dobrej przeprawy przez Wisłę i przede wszystkim lotniska. Według niej, nie ma lepszej lokalizacji dla portu lotniczego niż Świdnik. I właśnie na to są pieniądze w budżecie województwa. - Jeśli samorząd znajdzie pieniądze na budowę lotniska w Niedźwiadzie, to będziemy mieli dwa lotniska. Któreś z nich padnie, bo nie sądzę, żeby było nas stać na dwa - skwitowała wicepremier.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!