piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Wybory prezydenckie 2010: Najnowszy wynik, wygrywa Komorowski - relacja

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lipca 2010, 00:02

Zakończyły się wybory 2010. Według najnowszych wyników sondażowych o włos wygrał Bronisław Komorowski z PO.

Czekamy na Wasze informacje i zdjęcia z wyborów. Wysyłajcie je na adres alarm24@dziennikwschodni.pl

20:45 Komentarz prof. Stanisława Michałowskiego, politologa UMCS:

- Jeśli potwierdzą się te sondaże, to w zasadzie utrzymała się przewaga Komorowskiego z pierwszej tury wyborów. Kandydaci zmobilizowali swoich wszystkich zwolenników. Widać, że ludzie, którzy poprzednio poparli np. Grzegorza Napieralskiego nie opowiedzieli się jednoznacznie na jednego z kandydatów. Polska jest podzielona. PiS i PO mają zbliżone poparcie. Czekają nas gorące miesiące przed jesiennymi wyborami do samorządu i jeszcze bardziej gorące przed przyszłorocznymi wyborami do parlamentu – mówi "Dziennikowi Wschodniemu" prof. Michałowski.

20:43 A co na to wszystko politycy z Lubelszczyzny?

- Nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że wygra Bronisław Komorowski. Na pewno te pięć lat będą dla nas bardzo dobre – mówiła ze łzami w oczach wicewojewoda Henryka Strojnowska.

- Jest pewnie niedosyt, bo piątkowe sondaże dawały przewagę Jarosława Kaczyńskiego. I tak odnieśliśmy duży sukces, bo 20 procentowa przewaga naszego konkurenta stopniała do dwóch procent. Jeśli sondaże okażą się prawdziwe to mamy prezydenta Bronisława Komorowskiego. Trzeba to uszanować, bo Polska jest najważniejsza, więc niech zgoda buduje - mówił Piotr Kowalczyk jeden z liderów lubelskiego PiS i przewodniczący Rady Miasta Lublin. Wciąż ma nadzieję, że oficjalne wyniki dadzą zwycięstwo Kaczyńskiemu.

20:42

- Chociaż z największą butelka szampana przyjdzie poczekać, bo widać, że jest blisko remisu, to mamy powód do dumy. Wygrała polska demokracja - mówi Bronisław Komorowski.

- Gratuluję zwycięzcy, gratuluję Bronisławowi Komorowskiemu - stwierdził Jarosław Kaczyński. I dodał: Polska się zmieniła. Musimy skorzystać z tej siły i zmieniać Polskę. Przed nami kolejne wybory. Musimy być nadal zmobilizowani.

20:13 Według najnowszych danych sondażowych Bronisław Komorowski zdobył 53,1 proc. głosów (sondaż dla TVP) i 51,09 (sondaż dla TVN). Wybory prezydenckie - najnowszy wynik: Wygrał Komorowski

Sztab kandydata PiS nie miał powodów do otwierania butelek z szampanem. Jarosław Kaczyński zdobył 46,9 (sondaż dla TVP) i 48,9 (sondaż dla TVN).

Według badania sondażowego dla stacji Polsat 51,1 proc. otrzymał Komorowski, a 48,9 proc. Kaczyński.

19:28 Para młoda na wyborach : – Chcemy decydować o losach Polski – tłumaczyli Agnieszka Pasek i Piotr Styczyński z Lublina, którzy kilkanaście minut po głosowaniu stanęli przed ołtarzem. Przyszłe małżeństwo głosowało w lokalu przy ul. Zakopiańskiej w Lublinie. (ZDJĘCIA)

19:07 Frekwencja do godz. 17 w powiatach na Lubelszczyźnie (dane PKW):

bialski 43,02 proc.
Biała Podl. 43,80 proc.
biłgorajski 42,53 proc.
Chełm 40,80 proc.
chełmski 35,68 proc.
hrubieszowski 37,64 proc.
janowski 51,84 proc.
krasnostawski 39,38 proc.
kraśnicki 44,63 proc.
lubartowski 42,63 proc.
lubelski 43,47 proc.
Lublin 46,17 proc.
łęczyński 38,62 proc.
łukowski 45,04 proc.
opolski 39,85 proc.
parczewski 42,83 proc.
puławski 44,96 proc.
radzyński 43,22 proc.
rycki 45,48 proc.
świdnicki 41,79 proc.
tomaszowski 38,04 proc.
włodawski 41,21 proc.
zamojski 41,14 proc.
Zamość 40,61proc.

19:03 W Firleju głosują turyści z całej Polski. Mobilizację urlopowiczów potwierdza przewodniczący komisji wyborczej. – Przed południem zagłosowało ponad sto przyjezdnych osób. Byli to głównie letnicy z różnych stron Polski, m.in. z Warszawy i ze Śląska - informuje Wiesław Dąbski z komisji wyborczej w Firleju. ZDJĘCIA

18:43 A co o wyborach sądzą plażowicze opalający się nad Zalewem Zemborzyckim i mieszkańcy Lublina? Sami zobaczcie:


18:35 Najnowsze dane PKW z godz. 17: W Lublinie frekwencja wynosi 46,17 proc.

18:32 Do godz. 17 frekwencja wyniosła w Polsce wyniosła 42,1 proc. - podaje PKW. Dwa tygodnie temu o tej samej porze wynosiła 41,57 proc.

18:28 Jedna z najniższych frekwencji na Lubelszczyźnie jest w tej chwili w Leśniowicach w powiecie chełmskim. - Do godz. 17 zagłosowało tam tylko 30,63 proc. uprawnionych - mówi nam Piotr Jakubiec z Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Chełmie.

17:58 W Godziszowie, gdzie zwykle jest największa frekwencja na Lubelszczyźnie, do wyborów poszło już 64,4 proc. uprawnionych do głosowania (stan na godz. 17).

17:39 W lokalu wyborczym w Okunince nad Jeziorem Białym zaczęło brakować kart do głosowania. – Podjęliśmy decyzję o dosłaniu kart do tego lokalu z rezerwy gminy i miasta Włodawa – tłumaczy Zdzisław Mikulski, dyrektor chełmskiej delegatury KBW.

Kart zaczęło brakować, bo wyjątkowo dużo turystów wypoczywających nad Jeziorem Białym zdecydowało się właśnie tam oddać głos. Mogli to zrobić, dzięki temu, że wzięli wcześniej z gminy zaświadczenia uprawniające do głosowania poza miejscem zamieszkania.

17:35 W powiatach chełmskim, krasnostawskim i włodawskim wybory przebiegają spokojnie. Chełmska delegatura Krajowego Biura Wyborczego nie odnotowała dotąd żadnych zakłóceń. Można za to mówić o swoistym rekordzie. W jednym z lokali wyborczych głosowanie zakończono o godzinie... 10.30. Chodzi o Dom Pomocy Społecznej w Żułowie (pow. krasnostawski). Spośród ponad 40 podopiecznych ośrodka, głos oddali wszyscy uprawnieni. Dlatego też głosowanie można było zakończyć tak wcześnie.

17:25 Trwają wybory prezydenckie, ale także akcja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy . Wolontariusze zbierają pieniądze na sprzęt dla strażaków, którzy pracują w rejonach zagrożonych powodzą. Do godz. 16:30 zebrali w całej Polsce 275 tys. zł. (STOP POWODZI NA LUBELSZCZYŹNIE, ZDJĘCIA)

15:43 Wybory prezydenckie 2010 w Godziszowie (ZDJĘCIA)

Godzina 14:30
Do godziny 13 frekwencja w II turze wyborów wynosiła 26.63 proc. Dwa tygodnie wcześniej o tej samej porze frekwencja wyniosła 23,38 proc.

Frekwencja w większych miastach: Lublin - 29,56 proc., Białystok - 29,69 proc., Bydgoszcz - 27,72 proc., Gdańsk - 27,92 proc., Katowice - 29,98 proc., Kraków - 29,56 proc., Łódź - 27,09 proc., Poznań - 30,7 proc., Szczecin - 29 proc., Warszawa - 30,6 proc. Wrocław - 28,45 proc. uprawnionych do głosowania.

13:16 WojsławiceFrekwencja w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 3 w Wojsławicach na godzinę 13 wyniosła 22 procent. – W porównaniu z pierwszą turą, dzisiejsza frekwencja jest niższa - mówi Marek Farfos, zastępca przewodniczącego OKW nr 3 w Wojsławicach.

Tuż po godzinie 13 kilkanaście osób tłumnie przyszło do komisji. Przyszli prosto z kościoła, gdzie o godzinie 12 odprawiała się niedzielna suma. Kilkanaście minut wcześniej, jak i później budynek Domu Kultury gdzie mieści się komisja opustoszał. Co kilka minut przychodzili pojedynczy mieszkańcy Wojsławic i okolicznych wsi.

13:15 GodziszówTuż po mszy, mieszkańcy Godziszowa ruszyli do lokalu wyborczego. Ich miejscowość słynie z wysokiej frekwencji w każdych wyborach. Dwa tygodnie temu osiągnęła 75 proc. – Przyszedłem tu, bo chcę, żeby w Polsce żyło się lepiej. Głosowanie to dla mnie obowiązek, ale też przywilej – tłumaczy Jan Daśko, rolnik z Godziszowa.

13:00 Afganistan

W przerwie między obowiązkami, przed wyjazdem na patrol, po powrocie z wylotu, po zakończonej służbie – polscy żołnierze przebywający na misji w Afganistanie wybierają prezydenta.

Organizacja wyborów prezydenckich w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Afganistanie przebiega podobnie jak dwa tygodnie temu, komisje wyborcze rozlokowane są w Kabulu, Bagram, Ghazni, Warrior, Giro, Four Corners i na posterunku Qarabaqh. Żołnierze, którzy pełnią służbę w bazie Vulcan i Band-e Sardeh aby móc zagłosować, zostali przetransportowani do większych baz. Każda komisja składa się z pięciu osób, oprócz bazy Ghazni, gdzie nad przebiegiem głosowania czuwa dziewięć osób.

Niedziela w Afganistanie nie różni się specjalnie od pozostałych dni tygodnia – każdy z żołnierzy wykonuje swoje obowiązki – mimo to, znajdują chwilę, by oddać głos w tak ważnych wyborach. "Nie pójście na głosowanie też jest decyzją. Skoro mam prawo głosu, wydaje mi się, że powinienem z niego skorzystać” – powiedział jeden z żołnierzy oczekujący w sporej kolejce do głosowania.

Po zamknięciu lokali wyborczych i podliczeniu głosów, karty do głosowania zostaną przekazane polskiemu Konsulatowi w Kabulu. (Anna Pawlak)


12:01

- W porównaniu z pierwszą turą wyborów, do godziny 9 przyszło do nas prawie dwa razy więcej osób - mówi Zbigniew Łęcki, przewodniczący Obwodowej Komisji Wyborczej nr 189. - Komisja zaczęła pracę równo o godzinie 6.00 bez żadnych problemów i do tej pory takich nie było.


12:00 Wojsławice

Wojsławice (pow. chełmski) w poprzedniej turze zasłynęły z rekordowo niskiej frekwencji. Do godziny ósmej do urn wybrało się 17 z 1592 uprawnionych do głosowania. Komisje wyborcze boją się, że sytuacja sprzed dwóch tygodni powtórzy się. - To nie tak, że nie chcemy brać udziału w wyborach, to przez to, że bardzo wiele osób wyjechało - tłumaczą mieszkańcy Wojsławic.

– Swój obywatelski obowiązek przyjechałem spełnić z Chełma. Tam mieszkam i pracuję, tutaj jestem zameldowany - mówi Dariusz Bednarczuk. – Dlaczego tutaj była, i chyba będzie niska frekwencja? Ludzie myślą, że jak pójdą do wyborów to i tak nic nie zmieni. Z drugiej strony na wsi dużo jest starszych osób, które nie mogą same dojechać do komisji.

Inny mężczyzna dodaje, że niska frekwencja mogła być spowodowana tym, że teraz nikt wyborców nie dowoził do komisji. – Kilka lat temu jeździł busik i zbierał wszystkich z okolicznych wsi. Teraz nic. A starsi ludzie, często samotni nie mają czym się dostać do lokalu wyborczego - mówi.

11:30

- Skala naruszeń ciszy wyborczej nie jest wielka - poinformował Włodzimierz Ryms z PKW. - Chodzi przede wszystkim o zrywanie lub naklejanie plakatów wyborczych, bądź wrzucanie do skrzynek wyborców ulotek.

Do godziny 8 najwyższa frekwencja była w Ustroniu Morskim (woj. zachodniopomorskie) 20,17 proc. uprawnionych. W Białymstoku było to 2,46 proc., Bydgoszczy - 2,99 proc., Gdańsku - 1,74 proc., Katowicach - 2,84 proc., Krakowie - 3,18 proc., Lublinie - 3,06 proc., Łodzi - 2,34 proc., Poznaniu - 2,61 proc., Szczecinie - 3,26 proc., Warszawie - 2,62 proc. i we Wrocławiu - 2,48 proc. uprawnionych.


11:00 Biała Podlaska . Rano do urn w bialskich lokalach wyborczych pospieszyli głównie wierni, którzy po mszach św. wybrali się spełnić swój obywatelski obowiązek. 78-letni Zygmunt Matejuk głosował też wcześnie rano w siedzibie komisji obwodowej przy ul. Narutowicza. – Jestem zdecydowany. Mam w głowie jednego kandydata i na niego zagłosowałem – podkreślił.

Katarzyna Hnatko zaś poszła do głosowania w lokalu wyborczym znajdującym się w Klubie Kultury Eureka przy bialskiej ul. Orzechowej tuż po spacerze porannym z psem. Pieska trzymała na ręku.

Na godzinę 8 frekwencja w Białej Podlaskiej wynosiła 2,98 proc. (w I turze o tej porze odnotowano 2,11 proc.).

– W rejonie działania naszej bialskiej Delegatury Krajowego Biura Wyborczego dziś o ósmej najwyższa była frekwencja w gm. Kodeń, gdzie wyniosła 4,58 proc. a najniższa w gm Sosnówka – 0,75 proc. – mówi Janek Karwan z bialskiej delegatury KBW.

10:00 W trakcie wyborów doszło do pierwszego incydentu. Przewodniczący trzech komisji stawili się rano nietrzeźwi. - We wszystkich przypadkach zostali wykluczeni uchwałą ze składu komisji i głosowanie rozpoczęło się punktualnie - podaje TVN24.

9:30 Frekwencja w II turze wyborów prezydenckich do godziny 8 wynosiła 2.52. proc. - podaje PAP. To więcej niż o tej samej porze sprzed dwóch tygodni, kiedy frekwencja wyniosła 1,85 proc. Z informacji podanych przez komisję wynika również, że we wszystkich komisjach udało się rozpocząć głosowanie o godzinie 6.

9:00 Gdy część Polaków wybiera się zagłosować w Polsce, w Stanach Zjednoczonych ostatnią komisję zamknięto już o 6 nad ranem - podaje TVN24. Na terenie USA spełnić swój obywatelski obowiązek można było w 28 miejscach. Wybory cieszyły się dużym zainteresowaniem. W trakcie pierwszej tury w Portland w stanie Oregon frekwencja przekroczyła 90 procent. Do wyborów w całych Stanach zarejestrowało się ponad 47 tys. osób.

8:10 Państwowa Komisja Wyborcza przypomina, że w dniu głosowania, do jego zakończenia obowiązuje cisza wyborcza - Oznacza to, że podczas dozwolonych w tym okresie zgromadzeń, akcji charytatywnych, imprez kulturalnych, sportowych itp. oraz spotkań religijnych, a także wydarzeń o charakterze państwowym w tym z udziałem gości zagranicznych zabroniona jest jakakolwiek agitacja – ostrzega Stefan Jaworski, Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.

7:30 Niedziela będzie pochmurna. Wieczorem może popadać, dlatego warto wybrać się na głosowanie wcześniej. Mieszkańcy północnej części Lubelszczyzny powinni zabrać ze sobą parasolkę.

7:00 Lokale wyborcze czynne są dziś przez czternaście godzin. Po przyjściu do lokalu trzeba pokazać członkom komisji dowód tożsamości ze zdjęciem. Może to być dowód osobisty, paszport itp. Komisja sprawdzi, czy jesteśmy ujęci w spisie wyborców. Jeśli nas w nim znajdzie, wyda nam kartę do głosowania. Wtedy my musimy sprawdzić, czy na karcie jest pieczątka obwodowej komisji wyborczej i nadruk Państwowej Komisji Wyborczej; tylko taka karta jest ważna.

Na karcie do głosowania znajdziemy dwa nazwiska kandydatów umieszczone w alfabetycznej kolejności. Kandydata popieramy stawiając znak "X” w okienku przy jego nazwisku. Jeśli "iksa” postawimy przy obu nazwiskach lub nie postawimy go przy żadnym, głos będzie nieważny. Jeśli głosujemy w nie swoim obwodzie wyborczym, oprócz dowodu tożsamości musimy pokazać członkom komisji także zaświadczenie o prawie do głosowania poza miejscem zamieszkania. Ma je ponad 8 tys. lublinian. Zaświadczenia wydane przed 20 czerwca upoważniały do głosowania w obu turach.

6:00 Wybory prezydenckie rozpoczęły się. Głosowanie potrwa do godz. 20.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
bambosh
Przemek z Lbn
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 lipca 2010 o 10:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bambosh napisał:
Jestem za Kaczyńskim-ale to dobrze,że wygrał Komorowski,bo POwtórzy się historia z SLD-Kwaśniewski pięknie obiecywał,a po kilku latach SLD skutecznie zostało przez wyborców odsunięte od władzy na wiele lat,ponieważ wyszły na jaw wszelkie kłamstwa i kolesiostwo Kwaśniewskiego.Taka historia Powtórzy się już za kilka lat-i wreszcie społeczeństwo przejrzy na oczy:"czy kłamał Kaczyński?-czy jednak Komorowski (PO)?"

a co powiesz po tygodniu ?
Rozwiń
bambosh
bambosh (5 lipca 2010 o 13:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem za Kaczyńskim-ale to dobrze,że wygrał Komorowski,bo POwtórzy się historia z SLD-Kwaśniewski pięknie obiecywał,a po kilku latach SLD skutecznie zostało przez wyborców odsunięte od władzy na wiele lat,ponieważ wyszły na jaw wszelkie kłamstwa i kolesiostwo Kwaśniewskiego.Taka historia Powtórzy się już za kilka lat-i wreszcie społeczeństwo przejrzy na oczy:"czy kłamał Kaczyński?-czy jednak Komorowski (PO)?"
Rozwiń
Przemek z Lbn
Przemek z Lbn (5 lipca 2010 o 13:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~lublinianin~ napisał:
Obejrzałem w TVP wyniki sondażowe w poszczegójnych województwach. Okazuje się że Lubelszczyzna pozostaje dalej bastionem ciemnoty i zacofania.
Jeżeli PKW potwierdzi wyniki sondażowe, proponuję aby ta "lubelska większość" zastanowiła się nad cudownym życiorysem "swojego" prezydenta.


Niby ta większość to "ciemnota", ale o cudach gadacie tylko wy PO-wcy Widać, że wam już to tylko w cuda pozostało wierzyć. Łykacie każda propagandę, jesteście jak dzieci podatni każda manipulację zaserwowaną przez TVN/GW. Bezkrytycznie przyjmujecie to za prawdę ostateczną i wręcz fanatyczną zawziętością jej bronicie...
Kupiliście bajkę, że "zgoda buduje", że to dobrze jak prezydent jest pod pantoflem premiera. Prezydent powinien reprezentować dobro ogółu, Polaków, bo inaczej ta instytucja nie ma sensu i równie dobrze mógłby tę role pełnić premier.
Pozostaje tylko mieć nadzieje, że Komorowski się ogarnie i wyjdzie spod tuskowego żyrandola.

Na tych, jak to określacie POwcy, "zacofanych ziemiach", naród pokazał, że najbardziej przejmuje się losami państwa. Ale nie dlatego, że głosował na Kaczyńskiego, ale dlatego, że tu była największa frekwencja wyborcza. Tu ludzie mają największą świadomość czym jest demokracja. Wschód, południe Polski znowu pokazało, że jest politycznie do przodu za innymi rejonami, tak jak to było też w czasie zaborów.
Zapamiętajcie jedno POwcy; Każdy ma prawo głosować na kandydata, który mu odpowiada, a wam nic do tego. Na tym polega demokracja i wbijcie sobie w końcu to do tych waszych pustych głów!

Pozdrawiam wszystkich, którzy głosowali na Jarosława. Panie i panowie to był dla prawdziwy zaszczyt stanąć z wami po jednej stronie. Pokażmy POwcom co znaczy prawdziwa kultura i uszanujmy ich wybór. Nie opluwajmy Komorowskiego, który teraz jest już naszym Prezydentem, bo będziemy pluli sami na siebie.
Rozwiń
Gość
Gość (5 lipca 2010 o 07:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
może sanitariuszka AK-P.Jadwiga uratowała komuś życie (nie z opcji AK) i to wszystko po wojnie jest tylko spłacanie długu
Rozwiń
~lublinianin~
~lublinianin~ (4 lipca 2010 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obejrzałem w TVP wyniki sondażowe w poszczegójnych województwach. Okazuje się że Lubelszczyzna pozostaje dalej bastionem ciemnoty i zacofania.
Jeżeli PKW potwierdzi wyniki sondażowe, proponuję aby ta "lubelska większość" zastanowiła się nad cudownym życiorysem "swojego" prezydenta.

Cudowny żywot Kaczyńskich:

1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.

2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AKowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce

3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.

4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji, z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.

5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.

6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy.

7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?

8) Umorzenie długu PC w czwartym dniu sprawowania urzędu przez PISowskiego ministra

9) Cud - fałszywa lojalka umorzona w 2008r z powodu przedawnienia. Inni przed Sądem musieli udowadniać swoją niewinność.

10) Cud - Rajmund Ojciec spoczywa w zapomnianym rejonie cmentarza. Przeszkadzał w karierze?.

11) Cud - tytuły naukowe przyznane, lecz ich prace nie do wglądu -zakazane? Publikacji naukowych nie zauważono.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!