piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Wycinka drzew przy ul. Walecznych. Będzie wyższa kara dla byłego dyrektora?

Autor: Dominik Smaga

2013 rok, teren po wycince<br />
2013 rok, teren po wycince

Nieoczekiwany zwrot w procesie Mariana S., byłego dyrektora z Urzędu Miasta, który pozwolił wyciąć drzewa ze skweru przy Walecznych. Sąd nie wydał wczoraj wyroku, bo uznał, że dyrektor może odpowiadać za cięższe przestępstwo niż to, o które oskarżał go prokurator

Sprawa wycinki 71 drzew rozgrzewała lubelską opinię publiczną w lutym 2012 r. Właśnie wtedy parafia prawosławna będąca właścicielem terenu dawnego cmentarza przy Walecznych wykorzystała zezwolenie na usunięcie drzew uzyskane w listopadzie 2011 r. Zezwolenie podpisał Marian S. ówczesny dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta. Zrobił to dzień przed swoim odejściem z urzędu.

O taką decyzję parafia prosiła dwa razy. Za pierwszym tłumaczyła, że teren potrzebny jest pod inwestycję, ale wycofała ten wniosek i złożyła nowy. W tym drugim stwierdzała, że drzewa są w tak złym stanie, że zagrażają bezpieczeństwu i dlatego należy je wyciąć.

W uzasadnieniu podpisanej przez Mariana S. decyzji można było przeczytać, że „na podstawie przeprowadzonej w terenie wizji lokalnej stwierdzono, że ww. drzewa i krzewy są w słabej kondycji zdrowotnej (…) mogą stanowić zagrożenie bezpieczeństwa osób i mienia”. Potem okazało się, że wizji lokalnej nie było i najprawdopodobniej tylko 14 drzew kwalifikowało się do wycinki ze względu na zły stan.

Zdaniem śledczych były dyrektor wiedział o tym, że oględziny nie zostały przeprowadzone. Na tej podstawie Marian S. został oskarżony o tzw. przestępstwo urzędnicze opisane w art. 231 Kodeksu karnego. Przewiduje on karę dla funkcjonariusza publicznego, który „przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego”.

Dodajmy, że gdyby zgoda na wycinkę została wydana ze względu na planowaną budowę, wtedy parafia mogłaby zostać obciążona opłatą wynoszącą nawet 2 mln zł. Takiej opłaty nie nalicza się w przypadku wycinki mającej usunąć zagrożenie.

W tej sprawie sąd przesłuchał już wszystkich świadków, były też mowy końcowe i wczoraj spodziewany był wyrok. Ale zamiast wyroku zebrani w sali rozpraw (oskarżonego tam nie było) usłyszeli, że zachowanie Mariana S. może zostać podciągnięte także pod inny paragraf, który mówi o poświadczeniu nieprawdy w dokumencie. A za to grozi już wyższa kara, bo do 5 lat więzienia. Tymczasem kara za „przestępstwo urzędnicze” to maksymalnie 3 lata pozbawienia wolności.

– Cieszy nas decyzja sądu – komentowała wczoraj po wyjściu z sali rozpraw pani Barbara, mieszkająca niedaleko skweru przy Walecznych. – Rzadko się zdarza, żeby sąd poszedł dalej, niż prokurator.

Termin kolejnego posiedzenia został wyznaczony na 30 listopada.

Marzec 2011 roku. Teren przed wycinką
Marzec 2011 roku. Teren przed wycinką
Czytaj więcej o: Lublin sąd drzewa walecznych Marian S
Jaki
Jack
lena
(49) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jaki
Jaki (7 listopada 2015 o 22:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie stwierdził,że cmentarz został całkowicie zniszczony,a Prezydent Lublina wskazał na sprawcę jego zniszczenia tj.Parafię prawosławną przy ul.Ruskiej w Lublinie.Miejski Konserwator Zabytków w Lublinie ma w tej sytuacji obowiązek z mocy prawa (Ustawy o Ochronie zabytków i opiece nad zabytkami i Kodeksu Postępowania Administracyjnego),wyciągnąć konsekwencje prawne wobec sprawcy zniszczenia - jak sam MKZ stwierdził - unikalnego cmentarza w Lublinie,gdzie w tym samym miejscu,na jednej działce pochowani są wyznawcy trzech wyznań - unici rzymscy katolicy i prawosławni.
Rozwiń
Jack
Jack (7 listopada 2015 o 14:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bezpośrednio po wycięciu drzew z terenu cmentarza,przez proboszcza Andrzeja Ł.powiedział on szyderczo w Internetowej telewizji Lublin,że cyt:"Łąka może służyć teraz do wyprowadzania czworonogów" (nakłanianie do popełniania przestępstwa profanacji miejsca pochówku ludzi)."Stary cmentarz unicki" - pomimo,że nie posiada nagrobków na powierzchni,bo zostały bezprawnie zniszczone - jest cmentarzem,ponieważ pod warstwą gruntu są groby i kości pochowanych w nich ludzi.Cmentarz został w 1976 r.częściowo zniszczony (nagrobki) i nigdy nie został całkowicie i prawnie zlikwidowany.Dalej jest to cmentarz - zabytkowy wielowyznaniowy (unicki,rzymskokatolicki i prawosławny) - cmentarz nieczynny.Ponadto nekropolia ta,jest historycznym miejscem martyrologii,gdzie dokonywano rozstrzeliwań więżniów Zamku Lubelskiego i Żydów lubelskich.
Rozwiń
lena
lena (7 listopada 2015 o 08:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Andrzej Ł.proboszcz Parafii prawosławnej przy ul.Ruskiej w Lublinie i Marian S.b.dyr.WOŚ UM Lublin,powinni być oskarżeni i skazani za przygotowanie,utajnienie i dokonanie przestępstwa zniszczenia na wielką skalę zabytkowego drzewostanu w wieku 200 - 300 lat w tym Pomnika Przyrody !!!
Rozwiń
Karol
Karol (7 listopada 2015 o 07:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przez ostatnie 20 lat - od 1993 r.kiedy to niezgodnie z prawem ówczesne władze przekazały mienie publiczne,tj."Stary cmentarz unicki" Unicka/Walecznych w Lublinie,Parafii prawosławnej przy ul.Ruskiej w Lublinie - nekropolia ta była niszczona przez parafię,za przyzwoleniem Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków!!! W 1989 r. bowiem,"Stary cmentarz unicki" (nazwa tradycyjna - chroniona prawnie) został wpisany do Wojewódzkiej Ewidencji Zabytków jako unicki - prawosławny ( WUOZ nie wiedział wtedy,że w 1797 r.na terenie gdzie od 1611 r.chowani byli unici lubelscy,założono cmentarz dla Parafii rzymsokatolickiej św.Mikołaja na Czwartku).
Rozwiń
oli
oli (6 listopada 2015 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W 1970 r.Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie,podjęło niezgodną z prawem (Ustawą o Cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 r.)decyzję o zniszczeniu cmentarza i zrobienia z niego skweru !!! Nie dokonano ekshumacji pochowanych ludzi,zasypując groby ziemią.Taki stan sprofanowanego cmentarza istnieje do dzisiaj !!! Przez 40 lat,ludzie z winy władz traktują zabytkową nekropolię - miejsce pochówku tysięcy ludzi jak skwer do rekreacji !!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (49)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!