niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Wyłudzenia w bursie. Dyrektor i księgowa przed sądem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 listopada 2013, 12:36
Autor: (jsz)

Były dyrektor i główna księgowa bursy szkolnej nr 5 w Lublinie staną przed sądem. Śledczy zarzucają Joannie W., że przywłaszczyła sobie ponad milion złotych z samorządowej kasy. Z kolei szef placówki odpowie za brak nadzoru nad finansami.

Akt oskarżenia w tej sprawie skierowała do sądu Prokuratura Okręgowa w Lublinie. Z ustaleń śledczych wynika, że 50-letnia Joanna W. regularnie okradała bursę. Pracując na stanowisku głównej księgowej, miała przywłaszczyć sobie ponad milion złotych.

– Pobierała gotówkę z kasy bursy i nie odprowadzała na rachunki bankowe, przywłaszczając w ten sposób ponad 717 tys. zł – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Kobieta przelewała także pieniądze z rachunków bankowych bursy na swoje prywatne konta, defraudując w ten sposób ponad 303 tys. zł.

Kolejne 16 tys. zł Joanna W. miała pobrać z rachunków bankowych na podstawie czeków. Pieniędzy nie wpłacała do kasy bursy. Do tych przestępstw miało dochodzić od stycznia 2007 roku do maja 2012 roku. Według śledczych, kobieta traktowała kasę bursy, jako stałe źródło dochodu.

– Przesłuchana w charakterze podejrzanej Joanna W. potwierdziła fakt sprzeniewierzenia powierzonych jej środków pieniężnych – dodaje Syk-Jankowska. – Jednakże wedle oświadczeń podejrzanej, łączna wysokość przywłaszczonych przez nią środków miała być znacznie niższa aniżeli ustalona w toku śledztwa.

Joanna W. została aresztowana w lipcu ubiegłego roku. Wyszła w listopadzie, po wpłaceniu 50 tys. zł poręczenia. Teraz odpowie nie tylko za wyłudzanie, ale i za nierzetelne prowadzenie księgowości. Kobiecie grozi do 15 lat więzienia.

Razem z Joanną W. odpowiadał będzie również 63-letni Jan P. To długoletni dyrektor bursy. Pełnił tę funkcję w od września 1994 roku aż do czerwca 2012 roku. Teraz odpowie za brak nadzoru nad finansami.

– Nieumyślnie nie dopełnił ciążącego na nim obowiązku w zakresie sprawowania kontroli nad prawidłowym wydatkowaniem powierzonych środków publicznych – dodaje Syk-Jankowska. – Działał tym na szkodę interesu publicznego.

Jan P. nie przyznał się do winy. Śledczym wyznał, że nie poczuwa się do jakiejkolwiek odpowiedzialności, dotyczącej braku nadzoru nad pieniędzmi.

– Wedle oświadczeń podejrzanego, "nie zna się na sprawach księgowych”, lecz pomimo tego nie zlecał żadnych audytów i kontroli, w pełni i bezkrytycznie ufając w rzetelność głównej księgowej – dodaje Syk-Jankowska.

Byłemu dyrektorowi bursy grozi do 2 lat więzienia.

Sprawa wyłudzeń w bursie wyszła na jaw dzięki kontroli, przeprowadzonej w ubiegłym roku przez ratusz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
CYCERO
Gość
MAGMA
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

CYCERO
CYCERO (14 listopada 2013 o 12:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

JAN P. stary kradziej malwersujący publiczne pieniądze! Myślicie, że on nie wiedział o tym co księgowa robi? Jak tak wykształcony człowiek jak on może się teraz tłumaczyć, że BEZ PRZECZYTANIA podpisywał dokumenty podsuwane mu przez panią Joasię W? Pewnie brał odsyp, złodziejaszek!

Rozwiń
Gość
Gość (13 listopada 2013 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy szkoły w ogóle ktokolwiek kontroluje? W jednej szkole nakradli ponad milion zł, a w pozostalych jest tak strasznie uczciwie?

Rozwiń
MAGMA
MAGMA (13 listopada 2013 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To jakiś absurd, że kradzionymi pieniędzmi się wykupiła z aresztu. Nie powinno być tak, że ten co kradnie może wpłacać kaucję, bo ma na to kasę z kradzieży, a ten co popełnił inne przestępstwo nie będzie miał kasy na poręczenie, bo nie nakradł.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!