poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Wypad do Portugalii za publiczne pieniądze

  Edytuj ten wpis
Autor: Rafał Panas

Douro w Portugalii słynie z produkcji wina (Husond /CCBY3.0)
Douro w Portugalii słynie z produkcji wina (Husond /CCBY3.0)

Kadrowiec z Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego spędził w słonecznej Portugalii 6 dni. Dlaczego związany z PSL urzędnik poleciał za unijne pieniądze na kurs dla rolników i ich doradców? – Doradza rolnikom, ale nieformalnie – tłumaczy jego przełożony, także z PSL.

Wizyta na unikatowej farmie ostryg połączona z degustacją i zwiedzaniem najstarszej winiarni w regionie oraz seminarium na temat działalności firm przetwarzających owoce i warzywa – to niektóre punkty programu 6-dniowego wyjazdu do Portugalii (21–26 października).

Na drugi koniec Europy pojechali rolnicy produkujący owoce i warzywa, ich doradcy z LODR i Lubelskiej Izby Rolniczej, przedstawiciele grup producenckich, eksperci i działacze organizacji wspierających rozwój rolnictwa. W sumie, 26 osób. Pieniądze wyłożyła Unia – wyjazd kosztował 156 800 zł brutto.

Do Portugalii poleciał również Roman Kasperek z LODR w Końskowoli. – Dlaczego, skoro jest kierownikiem działu kadr i organizacji pracy, a nie doradcą? W jego miejsce mógł polecieć rolnik – dziwi się nasz informator.

Rzeczywiście. Kasperka nie ma na liście doradców rolniczych. A wśród osób, które mogły uczestniczyć w wyjeździe (wymogi Sekretariatu Regionalnego Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich Województwa Lubelskiego), nie ma kadrowców.

– W zgłoszeniu wpisany był jako doradca. Ponieważ w komisji kwalifikacyjnej był przedstawiciel LODR, to my już nie sprawdzaliśmy tej informacji – rozkłada ręce Przemysław Zaleski, z-ca dyr. Departamentu Koordynacji Projektów Europejskich w Urzędzie Marszałkowskim.

– Pan Kasperek jest doradcą, tyle że nieformalnym. Jako prawnik udziela informacji rolnikom, którzy przychodzą ze swoimi problemami – stwierdza Tadeusz Solarski, dyrektor LODR. I dodaje: Żeby podołać niełatwym zadaniom potrzebujemy ludzi, którzy mają wiedzę, żeby działać szerokim frontem odpowiedzialności.

– Ja jestem kierownikiem, prawnikiem i doradcą, jak każdy z nas w ośrodku. Jak jest problem prawny, to nikogo nie odsyłam z kwitkiem – denerwuje się Roman Kasperek. Jaką wiedzą podzieli się po powrocie z Portugalii? Np. że tam 95 proc. producentów i rolników działa w kooperatywach, czyli spółdzielniach, a u nas zaledwie 0,11 proc.
Solarskiego i Kasperka łączy nie tylko miejsce pracy, ale i sympatia do PSL.

Solarski kandydował w ostatnich wyborach do Sejmu z list tej partii. Rok temu był liderem jednej z list kandydatów na radnych ludowców w Lublinie. Również Przemysław Zaleski związany jest z PSL, startował z list partii w wyborach samorządowych.

– Trzeba wyjaśnić, jakie były mechanizmy doboru uczestników wyjazdu. Może powstać wrażenie, że to był klucz towarzysko-koleżeński – komentuje Artur Soboń, radny wojewódzki PiS i szef komisji rewizyjnej sejmiku.

O Kasperku głośno było kilka lat temu przy okazji rozliczeń unijnego kursu dla instruktorów teatralnych, realizowanego w Wojewódzkim Ośrodku Kultury. Ze względu na błędy w koordynowanym przez niego projekcie, WOK musiał oddać Wojewódzkiemu Urzędowi Pracy ok. 190 tys. zł z wartego niemal 800 tys. zł kursu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
ggo
patryk
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 grudnia 2015 o 11:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ah czyli wszystko po staremu u nas, czyli robienie sobie darmowych wakacji na koszt unii i nie ma co opluwać czy to psl czy inne ugrupowanie polityczne wszyscy robią tak samo. Może nie długo będziemy wysyłać naszych polityków na kursy portugalskiego w szczecinie za pieniądze podatników a co tam bo przecież nas stać http://www.sic-egazeta.amu.edu.pl/index.php?t=2737

Rozwiń
ggo
ggo (1 listopada 2011 o 10:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='bożen' timestamp='1320088630' post='553473']
Cóż w tym złego że najbardziej aktywnymi w postępie na wsi są członkowie Polskiego Stronnictwa Ludowego. Tak było zawsze. Koledzy pamiętajcie rolnik najpierw jest gospodarzem dopiero później członkiem PSL, który o zgrozo dla niektórych może nawet pełnić jakąś funkcję (na przykład wójta czy przewodniczącego Rady). Czy taki człowiek nie ma już prawa prawa być rolnikiem? W karcie zgłoszeniowej nie ma pozycji przynależność organizacyjna - tak więc przestańmy gdakać!!!. Wiem po co tam jechaliśmy. Jeśli gospodarzyć to wspólnie. To znaczy razem kupować, tak samo czyli według tej samej receptury produkować a w końcu wspólnie sprzedawać. Mamy już technologie produkcji ale na 6 hektarach chłop się nie dorobi, jeśli nie zmieni swego myślenia. Myślenia o grupach producentów tworzonych w różnych formach prawnych na przykład spółdzielni które są wyśmiewane przez domorosłych znawców. Wyjechali rolnicy którzy już założyli grupy, także ci co mogą taką założyć. Do założenia grupy producentów potrzebna jest wiedza w tym organizacyjno prawna (tu potrzebny jest Kasperek), także sprawny lider który pociągnie innych. W LODR nie ma etatów i stanowisk - doradca?. Ktoś coś tu myli, chyba że tak trzeba.
[/quote]
Co za niesamowity nieuk jak zaczynasz analizować strukturę LODR to ze zrozumieniem mam wrażenie, że musisz mieć coś wspólnego z PSL bo nie rozumiesz tego co czytasz.
Rozwiń
patryk
patryk (1 listopada 2011 o 09:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to co czytam to - zieje nienawiść myślę że z ust ludzi którzy leżą przed ołtarzem, wygłaszają peany na temat wartości chrześcijańskich ! O zgrozo ! Tacy ludzie którzy mają pełne" mordy" frazesów zachowują się jak dzik puszczony z klatki. Wybaczam wam bo nie wiecie co czynicie - oślepieńcy
Rozwiń
rak
rak (1 listopada 2011 o 08:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe ilu dzialaczy PO pojechało na ten wyjazd?
Ten fakt jest dziwnie przemilczany, pytanie dlaczego?
Artykuł pewnie na zamowienie,to widać gołym okiem,trza
dokopać PSLowi.
Pozdrowienia dla Pana redaktora, który pewnie nie był
dawno na jakimś wyjździe i mu tera szkoda.
Rozwiń
Kowalski
Kowalski (31 października 2011 o 20:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='bożen' timestamp='1320088630' post='553473']
Cóż w tym złego że najbardziej aktywnymi w postępie na wsi są członkowie Polskiego Stronnictwa Ludowego. Tak było zawsze. Koledzy pamiętajcie rolnik najpierw jest gospodarzem dopiero później członkiem PSL, który o zgrozo dla niektórych może nawet pełnić jakąś funkcję (na przykład wójta czy przewodniczącego Rady). Czy taki człowiek nie ma już prawa prawa być rolnikiem? W karcie zgłoszeniowej nie ma pozycji przynależność organizacyjna - tak więc przestańmy gdakać!!!. Wiem po co tam jechaliśmy. Jeśli gospodarzyć to wspólnie. To znaczy razem kupować, tak samo czyli według tej samej receptury produkować a w końcu wspólnie sprzedawać. Mamy już technologie produkcji ale na 6 hektarach chłop się nie dorobi, jeśli nie zmieni swego myślenia. Myślenia o grupach producentów tworzonych w różnych formach prawnych na przykład spółdzielni które są wyśmiewane przez domorosłych znawców. Wyjechali rolnicy którzy już założyli grupy, także ci co mogą taką założyć. Do założenia grupy producentów potrzebna jest wiedza w tym organizacyjno prawna (tu potrzebny jest Kasperek), także sprawny lider który pociągnie innych. W LODR nie ma etatów i stanowisk - doradca?. Ktoś coś tu myli, chyba że tak trzeba.
[/quote]
Znam takich Peselowców, którzy nie są gospodarzami (nawet jak mają parenaście hektarów, żeby brać dopłaty). I coś słabo działał ten ZSL (teraz PSL) we wcześniejszym czasie skoro polska wieś wygląda jak wygląda (a szczególnie wieś na wschodzie Polski).
A że w karcie zgłoszeniowej nie ma rubryki przynależność partyjna to już na pewno nikt nie wiedział kto do Pezelu należy a kto nie.
PSL pokazuje jak się rządzi - vide gmina Konopnica i myślę, że ludzie się w końcu na was poznają. I oprócz rodziny, tych których zatrudniliście w urzędach oraz części druhów OSP nikt na was nie będzie głosował.
Chociaż pewnie to długa droga.
Więc na razie korzystajcie - ale jak to śpiewali wasi koledzy z PZPR "Nadejdzie jeszcze dzien zapłaty..."

P.S. Czy na Bahamach nie ma grup producenckich, żebyście pojechali zobaczyć jak to się tam robi?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!