czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wypadek na al. Witosa. Motocyklistka potrąciła pieszych. Jedna osoba nie żyje

Dodano: 3 września 2010, 15:36

Jedna osoba nie żyje, druga jest ciężko ranna. To skutki dzisiejszego wypadku na al. Witosa w Lublinie. Motocyklistka potrąciła pieszych. – Była w takim szoku, że nawet nie mogliśmy sprawdzić jej trzeźwości – mówią policjanci.

Do tragicznego wypadku doszło w piątek przed godz. 8 rano przy al. Witosa, tuż za hipermarketem Makro. – Kierujący samochodem ciężarowym zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, po którym szły dwie kobiety – relacjonuje Andrzej Fijołek z lubelskiej policji.
W tym czasie jadąca lewym pasem motocyklistka chciała wyprzedzić ciężarówkę. Nie zatrzymała się na pasach i wjechała w przechodniów. Ostatni odczyt licznika motocykla wskazuje, że w momencie zderzenia jechała ok. 100 km/h.

Mało tego. – 7,5 tys. obrotów silnika na drugim liczniku wskazuje, że wjeżdżając na przejście jeszcze… przyspieszała – zdradza jeden z policjantów. – Siła uderzenia w pieszych była ogromna.

Na miejscu zginęła 56-letnia kobieta. Druga, o rok młodsza, w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Ma złamaną kość przedramienia i obrażenia klatki piersiowej.

Ranna została też 39-letnia kierująca motocyklem. Trafiła do szpitala przy ul. Staszica. – Była w tak dużym szoku, że nie była wstanie poddać się badaniu na zawartość alkoholu. Policjanci musieli pobrać od niej krew do badań (była trzeźwa – red.) – podkreśla mł. insp. Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Kobieta aż trzęsła się z emocji. To zdarzenie pozostanie jej głęboko w pamięci do końca życia.

– Motocykliści są najbardziej niebezpieczni dla samych siebie, bo w zderzeniu z samochodem zwykle nie mają szans – mówi Wojtowicz. – Ale są też niezwykle groźni dla pieszych. Co pokazuje przykład z w piątku.

– W tym przypadku kierująca motocyklem zagapiła się i nie przestrzegała przepisów. Jej wina jest ewidentna – ocenia Artur Banaszkiewicz z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie. – Generalnie kobiety jeżdżą ostrożniej od mężczyzn. A już na pewno podchodzą do egzaminów na prawo jazdy na takich samych zasadach jak mężczyźni.

Mało tego. – Wśród chętnych do uzyskania uprawnień do kierowania motocyklem kobiet z roku na rok jest coraz więcej – dodaje Banaszkiewicz. Teraz stanowią już kilkanaście procent wszystkich zdających.

Warto zaznaczyć, że miejsce, w którym doszło do wypadku, jest szczególnie groźne. – Co chwilę widzę przez okno jakąś stłuczkę, co kilka dni karetka zabiera kogoś poturbowanego – mówi pani Janina, mieszkająca w bloku obok (przy ul. Zimowej).

– Na tym odcinku drogi można rozwinąć bardzo dużą prędkość, co kierowcy często robią mimo ograniczenia do 70 km/h. Aż tu nagle pojawia się przejście dla pieszych – wyjaśnia Wojtowicz. – To bardzo niebezpieczne miejsce, dlatego i kierowcy i piesi powinni zwrócić tu szczególną uwagę. Ci drudzy częściej powinni też korzystać z kładki, która jest niedaleko.

Za ominięcie pojazdu, który zatrzymał się by przepuścić pieszych, grozi 10 punktów karnych i 500 zł mandatu.
Czytaj więcej o:
Kierowca Bombowca
krystyna
Marek
(108) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (7 września 2010 o 17:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak to była CBF250 rzeczywiście, to przy 9000 jest w tym motorze odcinka (moc maksymalna przy 8000).
Jeżeli miała 7500 w chwili wypadku, to rozpędzała się i to bez dwóch zdań.
Sam mam skuterek 125cm na stanie i powiem tyle... można nim spokojnie 100km/h frunąć, byleby się kierownicy mocno trzymać... przy 250cm CBF, choć to mały motocykl, można spokojnie o 180km/h się pokusić.

Więc po co te farmazony?
Po co te duperele o upewnieniu się pieszego, przed wejściem na przejście, że nie włazi przed nadjeżdżający pojazd, skoro przepis ten dotyczy tylko wejścia na przejście a nie poruszania się nim?
Skoro ta biedna kobieta została przepuszczona przez kierowcę ciężarówki, to ostatnie o czym mogła pomyśleć (i to zgodnie z przepisami PoRD), to to, że jakaś idiotka czegoś na kursie się nie nauczyła. Zwłaszcza, że jest to miejsce szczególnie często przez "L-ki" uczęszczane.

Morderczyni i tyle. Wsiadła na motor, mózg zostawiając w domu.
Rozwiń
krystyna
krystyna (7 września 2010 o 16:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Błażej' date='03 wrzesień 2010 - 19:23 ' timestamp='1283534622' post='341241']
w kodekcjie drogowym nie ma zadnego paragrafu ani innej adnotacji zabraniajacej jezdzic jakimikolwiek pojazdami bedac w ciazy...

a dwa klania sie czytanie i zapamietywanie... nigdzie nie ma informacji ze jechala 150 km/h
[/quote]

rodzina wie chyba wiecej niz pismaki,nie ma przepisow dotyczacych jazdy w ciazy ale nie wiem jak mozna jezdzic na motorze z takim brzuchem.glupota nieodpowiedzialnosc brak slow gdyby to byla moja ciotka schowalabym sie do mysiej dziury ze wstydu
Rozwiń
Marek
Marek (6 września 2010 o 23:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Potrzebna jest każda krew, najlepiej grupy A Rh(-) lub O Rh(-) dla Zofi Szkoły, ofiary wypadku. Krew nalezy zaznaczac w punkcie krwiodastwa dla szpitala MSWIA na Majdanku w Lublinie. Bardzo proszę o pomoc !!!
Rozwiń
kuleczka
kuleczka (6 września 2010 o 18:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='kuleczka' date='03 wrzesień 2010 - 21:34 ' timestamp='1283542463' post='341306']
Nie. Popatrz jeszcze raz na wypowiedz... cały kontekst zdania i te magiczne "...". (no dobrze, podpowiem - to się nazywa ironia). "Z tego co mówili". Powyżej jest moje stwierdzenie, że przyjechałam już w momencie reanimacji jednej z ofiar. Nie oceniam tego, czego nie widziałam na własne oczy. I chyba każdy, chociaż trochę myślący człowiek wie, że jak się jeden zatrzymuje, to widocznie ktoś będzie przechodził przez ulicę - gdzie każdy normalny człowiek zatrzyma pojazd, którym kieruje. Oczywiście zdarzają się tacy, którzy myślą, że są nieśmiertelni i prawo ich nie dotyczy. Nie ważne jakie prawo.Jedno z tych trzech zapewne. I pisze się "Provident". * Do czego jest Ci to potrzebne? Przyjedź rano, zobaczysz rudy łeb, to będziesz wiedzieć Bo nie widziałam nikogo innego z takim kolorem włosów jak mój... zwłaszcza, że moje natural *
[/quote]
[quote name='lord' date='03 wrzesień 2010 - 22:51 ' timestamp='1283547096' post='341349']
zanim coś napiszesz to zapoznaj się przepisami o ruchu drogowym - to co zrobiła motocyklistka jest kardynalnym błędem - naruszenie zakazu wyprzedzania (ten przypadek w przepisach jest traktowany jako wyprzedzanie na przejściu). Ilość pasów tu nie ma znaczenia.
[/quote]

Wystarczyło przeczytać kolejny gdzieś tam post [url=http://forum.dziennikwschodni.pl/wypadek-na-al-witosa-motocyklistka-potracila-pieszych-jedna-osoba-nie-zyje-t37178/page__view__findpost__p__341306]o dokładnie ten[/url], żeby wiedzieć o czym mówię

[quote name='Dżon-14' date='04 wrzesień 2010 - 10:29 ' timestamp='1283588962' post='341415']
Być może dobrym rozwiązaniem byłoby umieszczenie tam progów. Jeden czy drugi uszkodziłby sobie samochód to nauczyliby się zauważać pasy dla pieszych. - Chyba Cię słonko w głowę sparzyło... "Hopki" na dwupasmówce, drodze wylotowej z miasta. Weź się otrząśnij.[/quote]

To taka luźna propozycja Równie dobrą mogą być światła, albo całkowite zlikwidowanie pasów, jak też tego przystanku autobusowego zaraz przy nich - żeby ludzie nie przechodzili na wała.


[quote name='Dżon-14' date='04 wrzesień 2010 - 10:29 ' timestamp='1283588962' post='341415']
sama parę razy mało nie zostałam potrącona na pasach - bo jeden się zatrzymał a drugi doszedł do wniosku, że nie ma takiej potrzeby. Co zabawniejsze, zatrzymał się pan na pasie po lewej a tuż przed moimi stopami przejechał się pan po prawym. Jeszcze usłyszałam wiązankę mocno soczystą pod swoim adresem. - Fakt są tacy kretyni, sam nie raz miałem taką przygodę. Wypadałoby ich wyciągać i tylko tłuc w te puste łby.[/quote]

Albo strzelać w kolana

[quote name='Dżon-14' date='04 wrzesień 2010 - 10:29 ' timestamp='1283588962' post='341415']
Na pasach pieszy ma ZAWSZE pierwszeństwo. - Jasne nawet jak wskoczy pod nadjeżdżające auto. Z tym twoim ZAWSZE, to sięgnij do kodeksu drogowego i poczytaj co nieco. Albo chociaż do zdrowego rozsądku, którego nie zastąpią żadne przepisy. Przez takie myślenie są właśnie wypadki z udziałem pieszych, bo sobie myśli jeden z drugim, że są właśnie święci na pasach, nie bacząc na sposób w jaki na nie wchodzą. Także nie powielaj bzdur.[/quote]

No raczej nie rozjedziesz pieszego, który przepisowo wszedł już na pasy. I o takie pierwszeństwo mi chodziło od samego początku. W starciu z samochodem czy motocyklem (jak widać po ostatnich zdarzeniach) człowiek ma niewielkie lub też zerowe szanse. Nie mówimy o wtargnięciu na pasy przed nadjeżdżający pojazd drogowy.
Tak jak z kładką, ja wolę poczekać (nawet te 5 minut) aż będę miała całkowicie wolną drogę żeby przejść na drugą stronę niż ryzykować starcie ze zderzakiem/maską/kołem.
Logicznie rzecz biorąc: Jeżeli jakiś pojazd zatrzymuje się przed samymi pasami (mając na uwadze to, że nie łamie przepisów i nie uprawia postoju w takim miejscu), to oczywiste jest, że przepuszcza kogoś, kto właśnie przechodzi przez pasy. Logiczne też jest, że należy się przed tymi pasami zatrzymać... lub nielogicznie rozjechać człowieka.


Dodam wam tylko jedno, może nie związane z tym wypadkiem, ani ogólnie z ruchem drogowym.
Ale byłam w sobotę na zawodach strzeleckich i widziałam sytuację, która zmroziła mi krew w żyłach. Skończyła się runda i sędzia kazał odłożyć broń oraz nie dotykać jej pod żadnym pozorem (logiczne). Następnie sędzia techniczny wyszedł za linię strzału, żeby oznaczyć strzały próbne. W tym momencie jeden (starszy) pan wziął do ręki pistolet i amunicję. Pomijam to, że odkładając ją celował w zawodnika obok.
Kiedy wywiązała się "scena", jedyne co powiedział to "Nie wiedziałem" - na zarzut sędziego, że tam znajdował się człowiek i nie wolno mu nawet dotykać broni. To nic, że mógł ją zabić (bo amunicja była ostra). On po prostu nie wiedział. Pytanie, kto w ogóle wydał mu glejt. I jak on się uchował w KS.
Zasady i przepisy są po to, żeby czynić życie łatwiejszym i dłuższym (niektóre nie są oczywiście logiczne ani przydatne, ale większość owszem).
A człowiek jest na tyle delikatną istotą, że bardzo łatwo ją zranić, a nawet zabić.
I tyle z opowieści starszej pani
Rozwiń
EDZIA .K
EDZIA .K (5 września 2010 o 17:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ALE WSZYSCY TU MĄDRZY -- PO PIERWSZE WIĘKSZOŚĆ LUDZI ŁAZI JAK ŚWIĘTE KROWY PO PASACH ....PRZYDAŁO BY SIĘ TROSZKĘ WYOBRAZNI ZWŁASZCZA JAK SIE WYCHODZI Z ZA AUTOBUSU LUB CIĘŻARÓWKI A PO DRUGIE , TO MÓGŁ BY SIĘ K... ZAJĄĆ TĄ WITOSA BO TAM CUDA WIANKI SIE DZIEJĄ .....SYGNALIZACJA ŚWIETLNA I JESZCZE RAZ SYGNALIZACJA . A KOBITA BĘDZIE MIAŁ NAUCZKĘ DO KOŃCA ŻYCIA TO PO CO JESCZE JĄ POTĘPIAĆ I OBSMAROWYWAĆ .....GDYBY WSZYSCY BYLI TACY MĄDŻY JAK WY NIGDZIE NA ŚWIECIE NIE BYŁO BY WYPADKÓW !!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (108)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!