środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Wypadek w pracy skończył się eksmisją

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 września 2009, 15:58
Autor: (jsz)

Straciła pracę i mieszkanie. Jak twierdzi, z winy spółdzielni, w której pracowała blisko 30 lat. Spółdzielnia stawia sprawę jasno – kobieta nie mogła pozostać na swoim stanowisku, bo zabronił tego lekarz. Innej pracy dla niej nie było.

- Potraktowali mnie, jak śmiecia - mówi pani Jadwiga. – Razem z synem wylądowałam w barakach. Mieszkam z robakami. Nie wiem, jak po tylu latach pracy można traktować ludzi w ten sposób.

Kobieta pracowała, jako archiwistka w zarządzie Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Dziesięć lat temu miała wypadek przy pracy. Uszkodziła bark, zdejmując papier do ksero. Przez trzy miesiące była na zwolnieniu. Potem odnowił się uraz nadgarstka, co pociągnęło za sobą kolejne przerwy w pracy. Po wypadku doszło do powikłań, które wymagały poważnej operacji. W 2003 roku, tuż przed zabiegiem kobieta wróciła do spółdzielni, ale nie było dla niej zajęcia. Po kilku dniach prezes wręczył jej wypowiedzenie.

– Wcześniej sama prosiła, by nie zatrudniać jej na stanowisku archiwistki, przedstawiła też odpowiednie zaświadczenie od lekarza – wyjaśnia Jan Gąbka, prezes Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Nie mogła dłużej wykonywać swojej pracy, a innej po prostu nie było.

Kobieta odwołała się do sądu. W drugiej instancji wywalczyła 20 tys. zł odszkodowania za wypadek. Wypowiedzenie sąd uznał za skuteczne. Sprawa toczyła się przez 5 lat. W tym czasie pani Jadwiga popadła w poważne tarapaty finansowe.

Z zasądzonego odszkodowania nasza czytelniczka nie zobaczyła nawet złotówki. Wszystkie pieniądze zabrał komornik, na pokrycie odsetek od zaległego czynszu. Pod koniec stycznia kobietę, wraz synem eksmitowano do mieszkania socjalnego przy ul. Grygowej.

– Moim zdaniem eksmisja, to był odwet prezesa za przegraną sprawę – mówi pani Jadwiga. – Dlatego nie chciał podpisać, ze mną żadnej ugody. Nie mógł znieść, że wygrał z nim szeregowy pracownik.

Spółdzielnia zamiast komentować, wyciąga dokumenty. Wynika z nich, że długi naszej czytelniczki rosły od 1995 roku. Nie udało się jednak ściągnąć należności. Na rok przed zwolnieniem kobiety, spółdzielnia skierowała do sądu pozew o eksmisję. Skutecznie.

– Muszę egzekwować prawo – dodaje Gąbka. – Za długi jednej osoby, płacą inni spółdzielcy. Nie możemy dopuszczać do takich sytsuacji.
Nasza czytelniczka jest przekonana, że pasmo jej kłopotów, to wina spółdzielni. Przy pomocy sądu i prokuratury zamierza walczyć o powrót do dawnego mieszkania. Nie będzie to łatwe, bo nadal jest winna spółdzielni ponad 35 tys. zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
telewidz
~gość~
wnuk
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

telewidz
telewidz (26 grudnia 2009 o 19:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jutro tj. w niedzielę 27.12.2009 r. TVP3 info o godz.20.50

w programie "Młodzież Kontra czyli.....Pod ostrzałem"

Gościem młodzieżówek partyjnych będzie:

Generał Broni Mieczysław Bieniek

Polski Przedstawiciel przy Komitetach Wojskowych NATO i UE,doradca wojskowy Premiera Donalda Tuska.
Rozwiń
~gość~
~gość~ (26 grudnia 2009 o 14:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no jasne już to widze jak odzyska mieszkanie , bezczelność ludzka nie zna granic, widocznie niektórym lokatorom wydaje sie że
całe życie można sie ślizgać i niepłacić poza tym wielka mi tragedia, to trzeba sie cieszyć że do lokalu zatępczego a nie na bruk.
A ZARZĄD LSM to swoją drogą CZERWONE ĆWOKI zbierają sie rozpić flaszke w komitywie pogadać sobie o d... marynie
i podwyższać czynsze na tych swoich posiedzeniach. personalnie od czasów PRL prawie nic sie niezmieniło w LSM.
Rozwiń
wnuk
wnuk (14 września 2009 o 22:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta pani Jadwiga szkaluje LSMjuż od roku kazda prasa na lubelszczyżnie co jakiś czas o niej pisze. CIEKAWE W JAKIM WIEKU SĄ CI REPORTEŻY CO O TEJ PANI PISZĄ .MOŻE TEŻ SĄ OMOTANI.ZAJMIJCIE SIĘ LUDZMI CO POTRZEBUJĄ NAPRAWDE POMOCY ,A NIE TAKIM10 PLANOWYM OBYWTELEM. POMOC NALEZY SIĘ JEJ NICZEMU NIEWINNEMU DZIECKU...ALE NIEJEJ......
Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2009 o 10:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
to dlaczego wladze LSM nie podjeły działania już na początku , czego czekały aż dług urośnie
wymienić księgowe, które do tej pory nie widziały tego zadłużenia, przecież każdy lokator jest rozliczany oddzielnie


Boshhh, co za głupoty! Pracowała w spóldzielni i nie wiedziala jakie ma zadłużenie? Buehehehe a moze to jakieś tajne informacje, ze lokator nie ma prawa o nie zapytać?

Jeżeli zadłużenie rosło od 1995 r to i tak spółdzielnia długo czekała z eksmisją, chyba, ze pani ta częsciowo regulowała zaległe kwoty. Wiele osób miesiącami nie płaci ale niestety, później starają się ograniczyć te zaległości do kwoty którą mogą uregulować. To, ze ta kobieta pracowała w spóldzielni nie zwalniało jej z obowiązku płacenia za lokal a to, ze została eksmitowana jest zupełnie normalne. Wobec innych lokatorów uchylających się od płacenia czynszu postępuje się podobnie.
Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2009 o 06:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prezes ma jeszcze 2 lata do emerytury (1946) to jeszcze pourzęduję
zaległości za czynsz od roku 1995 - to dlaczego wladze LSM nie podjeły działania już na początku , czego czekały aż dług urośnie
wymienić księgowe, które do tej pory nie widziały tego zadłużenia, przecież każdy lokator jest rozliczany oddzielnie
pani Jadwiga pracowała w LSM i tam najłatwiej było jej pokazać jej zadłużenie
KAJA zazdrości blond loki ? można sobie wyhodować i odpowiednio pomałować - w czym problem ? czy "twój męczyzna" cię zdradził z panią archiwistką ?
ile prezesów się przewinęło w LSM przez tych 14 lat ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!