poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Wysyp skarg na pracę w upale. Co musi zapewnić pracodawca?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lipca 2013, 19:31

Pracodawca ma obowiązek dostarczać nieodpłatnie napoje podczas pracy w wysokiej temperaturze (Maciej
Pracodawca ma obowiązek dostarczać nieodpłatnie napoje podczas pracy w wysokiej temperaturze (Maciej

W ostatnich dniach wzrosła liczba skarg na trudne warunki pracy podczas wysokich temperatur. Pracownikom doskwiera przede wszystkim brak wody do picia.

Lawinowo rośnie liczba skarg pracowników na warunki pracy w okresie upałów. Dotyczy to zarówno małych przedsiębiorców, jak i dużych firm – informuje nadinspektor Anna Smolarz z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie.

Pracownicy skarżą się głównie na wysokie temperatury w pomieszczeniach oraz brak napojów. – Przykładem może być sygnał telefoniczny, którzy otrzymaliśmy w związku z brakiem napojów na terenie budowy S17 u jednego z podwykonawców. W wyniku naszej interwencji pracownikom dostarczono wodę do picia – dodaje Smolarz.

Inspektorzy przypominają, że pracodawca ma obowiązek dostarczać nieodpłatnie napoje podczas pracy w wysokiej temperaturze. Chodzi o sytuacje, gdy pracujemy na otwartej przestrzeni, gdzie temperatura przekracza 25 st. C oraz na stanowiskach pracy, na których temperatura jest wyższa niż 28 stopni. Napoje powinny być dostępne w ciągu całej zmiany roboczej i w ilości zaspokajającej potrzeby wszystkich pracowników.

To nie wszystko. Każda osoba wykonująca prace brudzące na otwartej przestrzeni w wysokiej temperaturze, pozbawiona dostępu do bieżącej wody, musi mieć zapewnione do celów higienicznych co najmniej 90 litrów wody dziennie. – Chodzi o to, by np. na budowie robotnicy mogli umyć się po pracy – wyjaśnia Danuta Serwinowska z OIP Lublin.

W biurach pracodawcy powinni również zadbać o stan techniczny okien i świetlików, by posiadały np. żaluzje i rolety, eliminujące nadmierne nasłonecznienie stanowisk pracy oraz urządzenia pozwalające na ich łatwe i bezpieczne otwieranie z poziomu podłogi.

– Odpowiednie warunki pracy powinny być zapewnione osobom wykonującym prace szczególnie niebezpieczne i wymagające wysokiej sprawności psychofizycznej, a także kobietom w ciąży i karmiącym piersią – mówi Serwinowska.

Ważny jest także zakaz pracy pracowników młodocianych w pomieszczeniach, w których temperatura powietrza przekracza 30 stop. C, a wilgotność względna powietrza 65 proc. – W takich warunkach nie można pracować i tego zakazu należy przestrzegać – zaznaczają inspektorzy.

Jeśli temperatura idzie mocno w górę, nie ma przeszkód, by pracodawca skrócił czas pracy. Chodzi zwłaszcza o osoby, których wymiar pracy przekracza 8 godzin. Może to przejawiać się w umożliwieniu pracownikom wcześniejszego niż zwykle opuszczenia pracy, bądź wprowadzeniu przerw regeneracyjnych, zwłaszcza w godzinach największego wzrostu temperatury i nasłonecznienia. Nie może to jednak powodować obniżenia wynagrodzenia za pracę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
olo
Gość
b.
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (23 lipca 2013 o 06:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chyba brak napojów i praca w upale dała sie we znaki robotnikom - i nie tylko, bo bardziej zjebanej jezdni nie widziałem. Jechałem na odcinku Kurów-Jastków S17. Krzywo jak diabli. Fala za falą. To ma byc prosta jezdnia?! Ten kto to odbierał chyba odbierając to coś dostał udaru mózgu, że tego nie widział.... do bani panowie, do bani! To się kwalifikuje już do renmontu.

Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2013 o 20:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

za ten dobrobyt możecie podziękować wałęsie, bo ona ze swoimi solidaruchami skakał przez płot po to abyście byli traktowani jak chołota

Rozwiń
b.
b. (7 lipca 2013 o 12:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ja pracowałam w takim miejscu, gdzie zimą przychodząc do biura miałam 4-6 st.C i zamarznięte drzwi, musiałam godzinę siedzieć w kurtce zanim mały, elektryczny grzejnik złapłał trochę ciepła. Po narzekaniach dostałam piecyk gazowy, który niemiłosiernie śmierdział ulatniającym się gazem - więc już wolałam marznąć niż się zatruć. Latem nie było mowy o dostaniu jakiejkolwiek wody. Tak to jest właśnie pracować u prywaciarza, który za nic ma drugiego człowieka. To, że się rozstaliśmy było najlepszą rzeczą jaka mi się przytrafiła - żałuję tylko, że dopiero po ponad 4 latach.

Rozwiń
lelus
lelus (7 lipca 2013 o 11:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W Krasnymstawie w Galerii połowa pracuje na czarno. Ciekawe czy inspekcja o tym wie? :lol:

Rozwiń
kaziuk
kaziuk (7 lipca 2013 o 11:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Skrzynka zimnego piwa w cieniu i można pracować do wieczora. I jaka ochota do pracy jest wtedy. :D

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!