środa, 26 lipca 2017 r.

Lublin

Z balu na piechotę

Dodano: 18 grudnia 2003, 19:56

Taksówkarze, którzy powitają Nowy Rok bez kas fiskalnych nie będą mieli prawa wozić klientów. Po zabawie czeka nas więc spacer do domu.

Taksówkarze pogodzili się z obowiązkiem wprowadzenia kas fiskalnych i złożyli zamówienia u producentów. Ale kasy będą dopiero w styczniu. A bez kasy jeździć nie można.
– Na osiemdziesięciu kierowców z naszej korporacji, kasy ma tylko trzech. Producent nie nadąża, wobec tego nie ma szans, żeby dostali kasy przed Nowym Rokiem. W sylwestrową noc będziemy w kropce – mówi Kazimierz Matwiejczuk, prezes Stowarzyszenia Taksówkarzy Radio Czwórki z Lublina.
Taksówkarze potwierdzają, że większość lublinian będzie wracać z sylwestrowych przyjęć na piechotę.
– Większość kierowców zjedzie po północy z trasy. Ryzyko jest spore, słyszałem, że kara za brak kasy to 180 średnich dniówek – mówi Ryszard Solech, prezes lubelskiego stowarzyszenia Echo Taxi.
Bardziej zapobiegliwi okazali się zamojscy taksówkarze. – Większość z nas już ma kasy, bo zamówiliśmy jeszcze latem – mówi Krzysztof Kopeć, prezes Super Taxi. Natomiast na 25 kierowców Radia Taxi 919, kasę fiskalną ma tylko jeden. – Zamawialiśmy w listopadzie i już było wiadomo, że firma nie wyrobi się przed Nowym Rokiem. Dlatego złożyliśmy wniosek do Urzędu Skarbowego o przesunięcie terminu – mówi prezes Janusz Kwiatkowski.
Być może nadzieje prezesa nie są bezpodstawne, chociaż to nie Urząd Skarbowy zdecyduje.
– Wszystko zależy od komunikatu z Urzędu Miar i Wag. Jeżeli się okaże, że jest duża grupa oczekujących, to minister być może przesunie termin nawet do końca stycznia – mówi Anna Puzyna-Sobocińska z Biura Prasowego Ministerstwa Finansów.
A co będzie jak minister nie przedłuży? – Będziemy ryzykować, przecież Nowy Rok to jedyny dzień w roku kiedy można dobrze zarobić – mówi J. Kwiatkowski. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!