wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Z garnizonu wyparowały pieniądze?

Dodano: 16 stycznia 2008, 19:43

Pracownicy Wojskowej Administracji Koszar w Lublinie upominają się o kilkaset tysięcy złotych. Twierdzą, że pieniądze trafiły poza jednostkę.

Na przełomie marca i kwietnia 2002 r. trzy jednostki lubelskiej WAK połączono w jedną. Zajmujący się dbaniem o czystość i remontami obiektów wojskowych pracownicy z ul. Kruczkowskiego i al. Racławickich mieli się przenieść do centrali na Majdanek.

Ponad 50 osób otrzymało wtedy wypowiedzenia z pracy. W połowie marca przyjęli propozycję pracy w jednostce na Majdanku.

- Przez to musiała się zmienić kategoria naszego zaszeregowania. Co oznaczało obniżenie pensji o 200 zł - mówi jeden z pracowników WAK.

- Potem dowiedzieliśmy się, że wcale nie musiało do tego dojść - dodaje inny. - Bo nasi nowi przełożeni dostali rozkaz przejęcia osób zatrudnionych w jednostkach przy Kruczkowskiego i al. Racławickich na dotychczasowych warunkach.
Pracownicy zaczęli więc kierować sprawy do sądu o przyznanie należnych im różnic.

Sprawa jednego z nich zakończyła się w minioną środę. - Zawarliśmy ugodę - mówi. - Wojsko wypłaci mi 1,8 tys. zł. Ale to tylko część tego, co mi się należy.
Janusz Boroś odszedł z WAK-u w listopadzie zeszłego roku. Też złożył doniesienie do prokuratury. - Nie mam nic do stracenia - tłumaczy.

- Wszczęliśmy postępowanie wyjaśniające - mówi płk Przemysław Dudzik, wojskowy prokurator garnizonowy w Lublinie. - Chcemy sprawdzić wszystkie aspekty złożonego zawiadomienia, dotrzeć do świadków i dokumentów.

Zdaniem byłych i obecnych pracowników WAK należne im pieniądze - łącznie ok. 700 tys. zł - "wyprowadzono z jednostki”. - Nasi przełożeni pokazali w sądzie potwierdzenie odbioru rzekomego wyrównania z podrobionymi naszymi podpisami - mówi jeden z nich.

W sprawie sfałszowania podpisów cztery osoby skierowały doniesienie do lubelskiej prokuratury. Ta w grudniu ub. roku umorzyła dochodzenie z powodu niewykrycia sprawcy przestępstwa.

Lubelski garnizon niczego nie chce komentować. Odsyła do Ministerstwa Obrony Narodowej. MON odpisał nam wczoraj. - "Wszystkie aktualnie podnoszone przez pracowników zarzuty, które dotyczą rozformowania WAK w Lublinie i ustalenia wysokości wynagrodzenia, zostały rozstrzygnięte w prawomocnie zakończonych sprawach przez sądy cywilne” - czytamy w odpowiedzi resortu. W niektórych przypadkach sądy oddaliły roszczenia pracowników, w niektórych orzekły wypłatę należnych pieniędzy.

Do zarzutów o "wyprowadzeniu z lubelskiego garnizonu” pieniędzy MON się nie odnosi.
Do sprawy wrócimy.


Czytaj więcej o:
wyższa_półka
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wyższa_półka
wyższa_półka (16 stycznia 2008 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wojsko Polskie i wszystko jasne.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!