niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Szukasz pracy? - Kupuj jaja. Konkurs, w którym główną nagrodą jest etat magazyniera robi furorę. Wystarczy wypełnić kupon przyklejony do wytłaczanki i wysłać pod adresem firmy. W ciągu miesiąca napłynęło
7 tysięcy kuponów. Jutro odbędzie się pierwsze losowanie.
Zasady konkursu są proste. Na kuponie wpisujemy swoje dane i wysyłamy pod adresem firmy. 14 każdego miesiąca odbywa się losowanie nagród. Oprócz nagród pieniężnych, mamy szansę wylosować... pracę magazyniera.
Pomysłodawcą i realizatorem konkursu jest lubelska firma Dakar. - Sami wpadliśmy na ten pomysł - wyjaśnia prezes Janusz Paluch. - Chcieliśmy zrobić coś innego, nie telewizory ani pralki, ale to czego ludzie w tej chwili potrzebują najbardziej, czyli miejsca pracy.
Laureat konkursu nie musi podjąć pracy. Według regulaminu może wskazać trzy osoby, które są zainteresowane pracą. Jedna z nich podpisze umowę na czas nieokreślony.
Firma nie obawia się, że zatrudnia przypadkowe osoby. - Z chwilą podpisania umowy o pracę, pracownik podlega kodeksowi pracy - wyjaśnia prezes. - Podlega takim samym prawom, jak inni pracownicy.
Do tej pory napłynęło około 7 tys. kuponów z całego regionu. - Najwięcej kuponów jest ze wsi - mówi J. Paluch. - Dużo zgłoszeń mamy z miejscowości oddalonych od Lublina, jak Hrubieszów czy Siedlce.
Oferta jest kusząca. Dakar proponuje pensję 1200 zł. Mieszkania wprawdzie nie gwarantuje, ale pomaga w jego wynajęciu. - Za 150 zł można wynająć pokój w pobliżu giełdy w Elizówce, tam gdzie mamy siedzibę - dodaje prezes Dakaru.
W konkursie biorą udział także dzieci z Domu Dziecka przy ul. Sierocej w Lublinie. Raz w miesiącu będą wyciągać z urny kupony. - Zamiast płacić notariuszom, wolimy sprawić dzieciakom frajdę - mówi J. Paluch. - Odcisk ich dłoni będzie zastępować podpis na protokole. Nie będzie tego można sfałszować. Za każdym razem będą otrzymywać reklamówkę z łakociami.
Według prezesa tego rodzaju konkursy mogą być antidotum na kulejącą gospodarkę. - Jest to proste. Klienci kupują nasze produkty, przez co firma ma coraz większe zyski. My z kolei musimy się rozwijać, żeby nadążyć za popytem. W tym celu stwarzamy nowe miejsca pracy. Jest to z sobą ściśle związane. Zachęcam inne firmy do pójścia w tym kierunku.
W tym roku dwie osoby znajdą zatrudnienie. Konkurs - jak zapewnił prezes - może trwać kilka lat. Rocznie etat powinno otrzymać 12 osób. W tej chwili w Dakarze pracują 23 osoby. Firma na rynku działa od 1991 roku. Na stronach internetowych jest też informacja, że "przedsiębiorstwo stworzone jest tylko z polskim kapitałem bez możliwości inwestycyjnych dla firm zagranicznych”. Zajmuje się produkcją artykułów rolnych (kasza zboża mąki) a przede wszystkim hurtową sprzedażą jaj.

Zbysław Momot, zastępca okręgowego inspektora pracy w Lublinie

Państwowa Inspekcja Pracy nie zajmuje się sposobem werbunku. Dla nas najważniejszy jest fakt, czy pracodawca działa zgodnie z prawem pracy. Z taką historią spotykam się po raz pierwszy. Okazuje się, że praca jest towarem. Do tego deficytowym. Proponowane warunki, czyli wysokość pensji i umowa na czas nieokreślony są interesujące. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!