środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Z lwicą lewicy na podbój lubelskiego Ratusza

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 listopada 2005, 20:20

Izabella Sierakowska i Grzegorz Kurczuk znowu razem? SLD namawia SdPl do wspólnego startu w wyborach samorządowych. W Lublinie partyjne doły są za.

Na początek powstałaby jedna lewicowa lista w wyborach samorządowych. – Na razie nie rozmawialiśmy o konkretach – zastrzega Izabella Sierakowska. – Ale każdy z nas doskonale wie, że wspólny start w wyborach osłabiłby ugrupowania prawicowe.
SdPl powstała po tym, jak Marek Borowski wraz z grupą posłów wystąpili z SLD. Partie tak bardzo się pokłóciły,
że o żadnej współpracy nie mogło być mowy. Liderzy socjaldemokracji zarzucali swoim kolegom z SLD, że rządząc Polską dopuścili do rozprzestrzenienia się korupcji, tolerowali afery z udziałem swoich ludzi, co doprowadziło partię do ruiny. Na Lubelszczyźnie konflikt zaognił się wokół liderów obu ugrupowań: Izabelli Sierakowskiej i Grzegorza Kurczuka. Tym bardziej że Sierakowska nie zostawiła na stylu rządów partii Kurczuka i na nim samym suchej nitki.
Teraz, rok przed wyborami samorządowymi, skłócone partie łagodzą swoje poglądy. Centrala SLD jest bardzo zainteresowana współpraca z ugrupowaniem Borowskiego. – Uważam, że wspólny start w wyborach samorządowych to bardzo dobry pomysł – ocenia Piotr Zawrotniak, szef SLD w Lublinie. – Znamy się od lat, mamy takie same poglądy. Możemy tworzyć jedną listę. Pod warunkiem że nie będziemy wracać do przeszłości, a jedynie działać na rzecz regionu.
Lubelski sojusz rozważa dwie możliwości: stworzenie lewicowych list koalicyjnych albo utworzenie wspólnej listy pod banderą SLD. Ale na to nie zgadzają się „Borówki”. Sierakowska nie wyobraża sobie powrotu do SLD. – To niemożliwe – ucina. Dodaje, że wybory samorządowe i praca w samorządach rządzą się jednak innymi prawami niż parlament. – Dlatego nie mówimy „nie”. Możemy stworzyć wspólne listy, choćby pod nazwą „Lewica dla Lublina” albo „Lewica dla Lubelszczyzny”.
Obie partie nie wykluczają też, że wystawią wspólnego kandydata na prezydenta Lublina. I niewykluczone,
że będzie nim Sierakowska. – Jeśli listy będą koalicyjne, a nie pod szyldem SLD, to ta kandydatura jest przez nas do zaakceptowania – deklaruje Zawrotniak.
Sierakowska ma na Lubelszczyźnie wciąż duży elektorat. Choć do Sejmu się nie dostała, to jej wynik – ponad
12 tysięcy głosów – był jednym z lepszych w województwie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!