poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Z pielgrzymki wróciła z kominkiem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lipca 2002, 21:16

Mieszkanka gminy Garbów pojechała na pielgrzymkę do Częstochowy, a przywiozła kominek. Teraz nie może pozbyć się niechcianego zakupu.
– Przeczytałam w prasie ogłoszenie o pielgrzymce do Częstochowy – opowiada mieszkanka gminy Garbów. – Wycieczka autokarem kosztowała tylko 20 złotych, to była wyjątkowa okazja, dlatego pojechałam.
Na miejscu uczestnicy wycieczki odwiedzili klasztor na Jasnej Górze. Potem organizatorzy z częstochowskiej firmy zabrali ich do lokalu, gdzie zorganizowano pokaz promocyjny różnych artykułów.
– Dałam się namówić na kupno kominka – twierdzi kobieta. – Ten zakup miał mnie kosztować 2 tysiące zł. Opłata wstępna wyniosła 30 zł, raty miały wynosić 200 zł.
Po przyjeździe do domu mieszkanka gminy Garbów wraz z rodziną stwierdziła, że kominek nie pasuje do mieszkania. Postanowiła go oddać.
Zapakowała kominek i odesłała pod adres częstochowskiej firmy. Przesyłka kosztowała 200 zł. Częstochowska firma nawet nie rozpakowała paczki, tylko ją zwróciła. W dodatku zażądała kolejnej raty za kominek. Zdenerwowana kobieta zwróciła się o pomoc do rzecznika praw konsumentów.
– Firma na pewno istnieje – mówi Lucjan Orgasiński, powiatowy rzecznik konsumentów w Lublinie. – Odebrała pismo, w którym konsumentka informuje, że zgodnie prawem chce się wycofać z transakcji. My także nawiązaliśmy z firmą korespondencję.
W liście do rzecznika częstochowscy handlowcy tłumaczyli, że nie odebrali przesyłki, bo nie mieli pewności, czy kominek jest w dobrym stanie.
– Firma, która sprzedaje swoje towary poza siedzibą, musi poinformować kupującego o jego prawach – dodaje rzecznik. – Tego warunku nie spełniono, konsumentka nie otrzymała wniosku odstępstwa od umowy. W dodatku nie wolno pobierać opłaty w gotówce poza lokalem firmy. Konsumentka popełniła błąd, bo powinna odesłać przesyłkę na koszt odbiorcy. Teraz zwrot niechcianego towaru będzie trudniejszy. ld
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!