czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Z wagarów wrócą radiowozem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 lutego 2008, 18:24
Autor: Dominik Smaga

Strażnicy miejscy będą wyłapywać na mieście wagarowiczów i odstawiać ich do szkół. Takie przepisy mają niebawem obowiązywać w całym kraju.

W Lublinie na uczniów, którzy uciekają z lekcji, już "polują” mundurowi z gimbus patrolu.

Uczniowie nie są tym zachwyceni. - Po to jest szkoła, żeby czasem zwiać z lekcji. Ci, co takie głupoty wymyślają chyba zapomnieli jak sami chodzili na wagary - obrusza się Kuba, gimnazjalista z Lublina.

Ale dyrektorom szkół pomysł się podoba.
- Jeżeli w jakikolwiek sposób pomoże to zdyscyplinować uczniów, to plan jest dobry - mówi Stanisław Rodak, dyrektor lubelskiego Gimnazjum nr 5. Choć jego zdaniem problemu wagarów nie rozwiąże do końca. - Większą rolę muszą tu odegrać rodzice. To oni przede wszystkim powinni wiedzieć co robią ich dzieci w czasie, kiedy powinny być w szkole.

Funkcjonariusze przyznają, że już teraz zwracają uwagę na to, co robi młodzież. - Takim przykładem jest "gimbus patrol”. W radiowozie pracują dwie funkcjonariuszki: jedna strażniczka i jedna policjantka. Panie patrolują okolice szkół pod kątem bezpieczeństwa uczniów - mówi Waldemar Wieprzowski, komendant Straży Miejskiej w Lublinie.

Zdarza się, że funkcjonariusze odstawiają wagarowiczów na lekcje. Tak było ostatnio w Ogrodzie Saskim. - W pobliżu gimnazjum zauważyłyśmy sześcioosobową grupę uczniów, którzy na nasz widok zaczęli się pośpiesznie oddalać. Tłumaczyli nam, że lekcje zaczynają dopiero o godz. 8.20 - opowiada strażniczka Izabela Kisielewska.

Funkcjonariuszki poprosiły uczniów o legitymacje szkolne. Jeden z uczniów miał pecha, bo razem ze szkolnym identyfikatorem wyciągnął też plan lekcji. - A tam było jasno napisane, że w tym czasie uczniowie powinni być na lekcji języka niemieckiego. Odstawiłyśmy ich do gimnazjum przy al. Długosza - dodaje Kisielewska.
O całym zdarzeniu straż miejska powiadomiła dyrekcję szkoły.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ui
ulka
SPark
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ui
ui (18 marca 2008 o 19:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo! To super pomysł! Niech sie gówniarzeria trochę boi, a rodzice zamiast się cieszyć, że dzieci będa pod nadzorem, to jeszcze protestują! A na wywiadówkach to najgorsi sa właśnie rodzice. A tak, jak straznik przyprowadzi do domu bachora w wagarów, który gdzieś tam w krzakach opiwko popija, to może przejrza na oczy, że ich pociechy nie sa wcale takie święte!
Rozwiń
ulka
ulka (18 marca 2008 o 19:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bez przesady, niech kazdy pilnuje sam siebie o_O straszenie nas policją nikomu nie wyjdzie na dobre ;|
idiotyzm xDDDDDD
hahaha xD
Rozwiń
SPark
SPark (7 lutego 2008 o 00:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
P. napisał:
Na jakiej podstawie strażnik będzie wiedział, czy złapany młody człowiek jest uczniem i a jeśli tak, to czy ma akurat lekcje?
A czasem zdarza się, że jakiejś lekcji nie ma (np. z powodu nieobecności nauczyciela i braku zastępstwa) pomimo, że wg planu lekcja powinna być, czyli znaleziony plan lekcji przy uczniu o niczym nie świadczy (mogę dodać jeszcze, że był to plan lekcji koleżanki "wagarowicza" ,ale byłoby to już zbytnie filozofowanie....)


A na takiej ze uczeń ma plecak, na przykład, i przeważnie w tym czasie nie powinien przebywać poza szkołą. A jak się zdarzy że jest zastępstwo, to wcale nie oznacza że dzieciak może biegać samopas. Bo kiedy jest na lekcjach od konkretnej do konkretnej godziny, odpowiedzialność za niego przejmują nauczyciele. A jakby się coś stało to prokuratorzy najpierw ich wezmą za fraki, a nie rodziców.
A skoro plan koleżanki, to na pewno jeden z drugim nie będzie miał nic przeciwko, że sobie funkcjonariusz czy funkcjonariuszka, plan sprawdzi. Prawda?
1B09
Rozwiń
klakier
klakier (4 lutego 2008 o 15:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja i tak bede chodził na wagary tak jak mój tata i mama jak mieli kilkanascie lat i uczyli sie w szkole. To taka poczęści polska tradycja. A co do Straży Miejskiej to oni mają ważniejszy kłopot na głowie niz wagarowicze ale to przemilcze bo czyjaś głowa by spadła.
Rozwiń
P.
P. (4 lutego 2008 o 10:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na jakiej podstawie strażnik będzie wiedział, czy złapany młody człowiek jest uczniem i a jeśli tak, to czy ma akurat lekcje?
A czasem zdarza się, że jakiejś lekcji nie ma (np. z powodu nieobecności nauczyciela i braku zastępstwa) pomimo, że wg planu lekcja powinna być, czyli znaleziony plan lekcji przy uczniu o niczym nie świadczy (mogę dodać jeszcze, że był to plan lekcji koleżanki "wagarowicza" ,ale byłoby to już zbytnie filozofowanie....)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!