piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Zabili bryłą lodu kierowcę z Lublina. Wyroki dla zabójców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 marca 2015, 19:19
Autor: jsz

Osiem i siedem lat więzienia - takie kary wymierzył Sąd Okręgowy w Tarnowie trzem nastolatkom, którzy zrzucili na autostradę bryłę lodu. Trafili w tira, za kierownicą którego siedział kierowca z Lublina. Mężczyzna zmarł.

Do tragedii doszło 21 lutego 2013 r. w miejscowości Biadoliny Radłowskie k. Tarnowa. Nastolatkowie zrzucali bryły lodu z wiaduktu nad autostradą. Jedna z nich, ważąca ok. 16 kg, trafiła prosto w kierowcę ciężarówki. Mężczyzna stracił panowanie nad samochodem i wjechał w bariery energochłonne. Zdołał jeszcze wyjść z szoferki, po czym stracił przytomność i zmarł. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były wielonarządowe obrażenia klatki piersiowej i brzucha. 46-latek z Lublina miał połamane wszystkie żebra.

To już trzeci wyrok jaki zapadł w tej sprawie. Poprzednie dwa zostały uchylone przez sąd apelacyjny. Teraz tarnowski sąd uznał, że oskarżeni dopuścili się zabójstwa "z zamiarem ewentualnym”. To oznacza, że przewidywali tragiczne skutki swojego działania i godzili się z tym. Grzegorz Staśko, który w dniu wypadku miał 17 lat został skazany na 8 lat więzienia. Jego rok młodsi koledzy: Artur Mizera i Bartłomiej Hebda usłyszeli wyroki 7 lat więzienia. Sąd zezwolił na podawanie danych osobowych oskarżonych. Cała trójka musi również zapłacić po 150 tys. zł dla członków rodziny zmarłego. Wyrok jest nieprawomocny.

W pierwszym procesie kary wymierzone nastolatkom były łagodniejsze. Sąd uznał, że nie są winni zabójstwa, a jedynie spowodowania ciężkich obrażeń ciała i nieumyślnego spowodowania śmierci. Staśkę skazano wówczas na 6 lat więzienia, Hebdę na 4 lata, a Mizerę na 5 lat. Wszyscy mieli zapłacić na po 30 tys. zł na rzecz rodziny ofiary.

Po apelacji wszystkich stron sprawa wróciła na wokandę. W połowie ubiegłego roku sąd uznał całą trójkę za winnych zabójstwa. Wszystkich skazano na 8 lat więzienia. Nastolatkowie mieli również zapłacić w sumie 99 tys. zł na rzecz rodziny zmarłego. Z końcem ubiegłego roku krakowski sąd apelacyjny raz jeszcze uchylił wyrok w tej sprawie. W rezultacie doszło do kolejnego procesu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: sąd Tarnów
grzegorz
leyto
Gregu
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

grzegorz
grzegorz (29 marca 2015 o 15:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

smierć za smierć niech poczują  co cierpi rodzina  ,która czekała na męza,ojca i sie nie doczekała ,wiezienie nic nieda ,na chłoste ze szczeniakami na oczach ludzi uciąć łep

Rozwiń
leyto
leyto (29 marca 2015 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a ten gliniarz z łęcznej co po pijaku zabil dziewczyne na przejsciu zabil dziewczyne dostal tylko 4 lata...i jeszcze probowal zacierac slady... dlatego bede glosowal na PIS

Ci z kolei Cię okradną. PO co głosować na Pisowsko-POwskich złodziei ?? NIe lepiej zagłosować na partie które nie mają do czynienia z Pisem i Z PO ??

Rozwiń
Gregu
Gregu (28 marca 2015 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kurna tyle wyroków i żaden z nich nie jest prawomocny. To ile jeszcze rozpraw na koszt podatników się odbędzie, zanim młodociani zabójcy będą mieli oficjalnie nasrane w papierach?

Nie dziwne, ze człowiek na rozprawę cywilną czeka 2 lata, skoro sądownictwo jak działa.

O czym tu dyskutować? 

Rzucali bryłami lodu celowo w auta. A mam wrażenie, że w tym chorym kraju za jakiś czas się okaże, że winny był zabity kierowca, bo jadąc z taką a nie inną prędkością, nie ustąpił pierwszeństwa spadającej bryle lodu.

Rozwiń
ania
ania (28 marca 2015 o 06:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Znałam Grzesia S, od dziecka, jego Rodzice uczyli mnie w podstawówce, a na ich twarzach do dziś widać wielki ból, zbyt niskie te wyroki

Rozwiń
Gość
Gość (28 marca 2015 o 00:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mietek, powiedz Ty mi, czemu Ciebie kurwa za małego nie utopili? Bo ja nie rozumiem tego...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!